Od początku 2026 roku polski rynek e-commerce przeżywa gwałtowne zmiany, głównie z powodu nowych unijnych regulacji dotyczących importu małych przesyłek z Chin. Do Polski miesięcznie trafiało ponad 4 miliony paczek z tego kraju, jednak we wrześniu ich liczba spadła do zaledwie 1,8 miliona – czyli o ponad połowę. Tendencja ta dotyczy również całej Unii Europejskiej, gdzie w trzecim kwartale liczba przesyłek z Chin zmniejszyła się o ponad 60 procent, do 555 milionów sztuk. Przyczyną jest wprowadzenie od lipca 2026 roku dodatkowych opłat celnych w wysokości 3 euro za każdą kategorię towarową w przesyłce, co znacznie podnosi koszty dla konsumentów i sprzedawców. Dotychczas przesyłki o wartości do 150 euro były zwolnione z cła, jednak nowa regulacja zmienia tę sytuację. Według ekspertów, opłaty te nie są zwracane nawet w przypadku zwrotu towaru, co dodatkowo ogranicza skłonność kupujących do rezygnacji z zakupów. Chińskie platformy, takie jak Temu, Shein i AliExpress, muszą teraz dostosować się do nowych warunków, co prowadzi do rozwoju europejskiej infrastruktury logistycznej. Przykładem jest inwestycja Shein w centrum logistyczne pod Wrocławiem, co pozwala na szybsze dostawy z terenu Unii, zamiast z Chin. Według danych, wartość eksportu poprzez platformy taniego e-commerce spadła w kwietniu 2026 roku o 10,9 procent rok do roku, co świadczy o rosnących trudnościach w tym sektorze. Eksperci podkreślają, że spadek liczby przesyłek to nie tylko korekta, ale realne tąpnięcie w strumieniu miliardowych paczek rocznie.
Nowe regulacje unijne spowodowały drastyczny spadek liczby paczek z Chin, jednak nie oznacza to końca popularności chińskich platform e-commerce. Sprzedawcy adaptują się do nowych warunków, przenosząc magazyny do Europy, co zmienia model dostaw i zwiększa konkurencję dla lokalnych graczy. Według badania UCE Research, 79,7 procent ankietowanych nie zrezygnowało z zakupów na platformach takich jak Temu czy Shein, co wskazuje na elastyczność konsumentów. Jednak rosnące koszty mogą wpłynąć na wybór tańszych alternatyw, a także na wzrost cen produktów. Dla europejskiego rynku e-commerce oznacza to zarówno presję konkurencyjną, jak i szansę na rozwój lokalnej infrastruktury logistycznej. W dłuższej perspektywie może to również prowadzić do bardziej zrównoważonego modelu handlu międzynarodowego, zmniejszając zależność od azjatyckich dostawców.
Komentarz Redakcji
Nowe regulacje unijne nie tylko podniosły koszty dla konsumentów, ale przede wszystkim wywołały rewolucję w modelu działania chińskich platform e-commerce. Zamiast walczyć z przepisami, sprzedawcy inwestują w europejską infrastrukturę, co może okazać się strategią wygrywającą. Jednak pytanie brzmi: czy konsumenci będą gotowi płacić wyższą cenę za wygodę, czy też szukają alternatyw? Rynek już daje odpowiedź – adaptacja jest koniecznością.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.