SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Atletico Madryt w pościgu za Barceloną: El Clasico może zmienić losy La Liga 2026

"Barcelona ma się czego obawiać. Atletico znów zwycięskie. Atletico po raz kolejny wygrało w lidze. Tym razem ekipa Cholo Simeone pokonała Deportivo A Coruna. Dla Rojiblancos było to już szóste zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach La liga. Coraz częściej za swoje plecy ogląda się Barcelona, której klub z Madrytu depcze po piętach. Jeśli Duma Katalonii przegra nadchodzące El Clasico, ich przewaga nad Atletico będzie wynosić zaledwie dwa punkty.  Zmiany na boisku i w… nazwie Jednym z najpopularniejszych hiszpańskich klubów jest ostatnio… Deportivo A Coruna. Ekipa ta po ośmiu latach wróciła do hiszpańskiej elity. Nie zamierzała jednak wejść do ligi po cichu. W Deportivo pojawiły się spore pieniądze, a co za tym idzie, do Galicji trafiły ciekawe nazwiska. Na tej ofensywie transferowej zyskał też Motor Lublin, który za około 6 milionów sprzedał do Deportivo swojego defensora – Brighta Ede. Oprócz Polaka do klubu trafili też m.in. Pierre-Emerick Aubameyang, Adama Traore, Jose Maria Gimenez, Angelino czy Marc Casado. Zmiany nie dotknęły jedynie zawodników. Klub postanowił także na lekką roszadę w nazwie. Nie ma już bowiem Deportivo La Coruna. Teraz zespół nazywa się Deportivo A Coruna. Jedna literka została zmieniona. Teoretycznie minimalna zmiana, ale spowodowała nawet wymianę klubowego herbu. Pytanie nasuwa się jedno – po co? Klub chciał dostosować swoją nazwę do oficjalnego brzmienia miasta w języku galicyjskim – A Coruna. Dotychczas używano hiszpańskiej formy „La Coruna”, jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi należy stosować galicyjskie określenie. O dziwo, zmiana nie wywołała kontrowersji wśród społeczności kibiców. Fani dostali możliwość wypowiedzenia się na temat potencjalnej roszady w nazwie. W głosowaniu w czerwcu 2026 roku aż 79,41% głosujących opowiedziało się za zmianą. Kibicom spodobał się pomysł, który miał przecież podkreślić regionalną tożsamość klubu i jego związki z Galicją. Afer więc nie było, a renowacja przeszła sprawnie. OFFICIEL ! Le RC Deportivo change de look ! Le club galicien annonce le changement de son logo… et de son nom, Deportivo de La Coruña devient Deportivo de A Coruña ! https://t.co/TrEH2Fd6ZR — LigActu (@LigActu) June 24, 2026 Problemy kadrowe po obu stronach Zmiany zmianami, ale grać trzeba. Tylko, jak grać skoro nie ma kim? Do ligowego starcia Atletico i Deportivo podchodziły bardzo mocno osłabione. Szczególnie ekipa z Galicji musiała radzić sobie m.in. bez kontuzjowanych Brighta Ede, Aubameyanga, Casado i Zakarii Eddahchouriego. Panowie o długich nazwiskach to oczywiście napastnicy. Jako, że dwaj snajperzy leczą urazy, Deportivo na szpicy było w zasadzie skazane na Bila Nsongo. Atleti też nie mogło liczyć na wszystkich graczy. Cholo Simeone nie mógł skorzystać bowiem z usług kapitana zespołu Koke i lidera defensywy – Cristiana Romero. Ponadto urazu w meczu ze Stuttgartem nabawił się Johnny Cardoso. Amerykanin wrócił po kontuzji właśnie na mecz z Niemcami. Jak widać, jego zdrowie niestety mocno szwankuje. Mimo licznych problemów kadrowych, wciąż oczekiwano dużego spektaklu. Atletico przed tą kolejką zajmowało pozycję wicelidera, a Deportivo plasowało się w czołowej dziesiątce. Parte médico de Bright Ede As probas médicas ás que foi sometido Bright Ede no Hospital HM Modelo de A Coruña confirman que sofre unha lesión muscular no bíceps femoral da súa perna dereita. O central deportivista estará uns días con tratamento médico e de fisioterapia antes de pasar á fase de readaptación física, paso previo ao seu regreso aos adestramentos co grupo. Moito ánimo, Bright! Toda a información na nosa web — RC Deportivo (@RCDeportivo) October 19, 2026 Pierwsza połowa dedykowana fanom snu Mimo sporych oczekiwań pierwsza połowa mocno zawiodła. Cieszyć się mogli jedynie fani snu. Trudno było nie usnąć patrząc na bierną postawę Atletico. Podopieczni Cholo Simeone przez pierwszą odsłonę starcia nie potrafili oddać nawet celnego strzału. Kibiców, którzy w wyniku postawy zawodników „odlecieli” obudzić mógł krzyk komentatora po niezwykłym pudle, które zanotował Yeremay Hernandez. Po jednym ze stałych fragmentów gry, Jan Oblak odbił piłkę tuż przed siebie. Na jego nieszczęście futbolówka trafiła wprost pod nogi gracza Deportivo. Mimo niezłego przyjęcia, Hiszpan trafił jedynie w słoweńskiego golkipera. Pudło fatalne, ale możemy wybaczyć skrzydłowemu, gdyż w zasadzie w pojedynkę starał się dostarczyć nam jakichkolwiek emocji w pierwszych minutach. Jeśli chodzi o drużynę Rojiblancos ciężko cokolwiek pozytywnego wyciągnąć po tej odsłonie. Jedynie na pochwały mógł zasługiwać Kang-in Lee, który próbował coś ugrać. W 38. minucie oddał nawet dość groźny strzał, który wycelowany kilka centymetrów niżej mógł trafić do bramki strzeżonej przez Leo Romana. Tablas tras los primeros 45 minutos. https://t.co/pQYzP3780n — Atlético de Madrid (@Atleti) October 24, 2026 Barcelona ma się czego obawiać. Kolejne zwycięstwo Atletico Dopiero w drugiej połowie ekipa Cholo Simeone wróciła na odpowiednie tory. Powrót zespołu wiązał się z powrotem zdobywającego gole na własnym obiekcie Juliana Alvareza. Argentyńczyk od 347 dni nie potrafił zdobyć gola na Metropolitano. Tym razem po prostu nie mógł nie strzelić. Człowiek, który chce trafić do Barcelony został bowiem idealnie obsłużony przez Alejandro Grimaldo. Boczny obrońca posłał takie „ciasteczko”, że wystarczyło jedynie dołożyć nogę. #LaLigaHighlights https://t.co/JpBQmBdbtk — Atlético de Madrid (@Atleti) October 24, 2026 To trafienie było też pierwszym golem Alvareza z gry od 395 dni. Całkiem słabo wyglądają statystyki gościa, za którego klub z Madrytu chciał uzyskać ponad 100 baniek. Co by jednak nie mówić, napastnik wraca powoli do formy. Myśli o transferze zeszły na dalszy plan, Argentyńczyk skupił się na graniu i przynosi to pozytywne efekty. W trzech ostatnich spotkaniach miał on bowiem zawsze wkład w wynik strzelecki swojej drużyny. It had been 347 days since Julián Alvarez’s last goal at the Metropolitano in La Liga and 395 days since his last goal from open play in La Liga. Today, he finally ends the drought. https://t.co/P1jmigr0R7 — Atletico Universe (@atletiuniverse) October 24, 2026 Atletico po golu Alvareza kontrolowało przebieg spotkania. Nie miało jednak zbyt wiele klarownych okazji. Jak wiemy, taka bierna postawa naprawdę może się źle skończyć. Tym razem Rojiblancos się upiekło. W ostatniej akcji spotkania największe pudło meczu zaliczył Kevin Sanchez. Młody gracz został idealnie obsłużony przez Adamę Traore i mając otwartą całą bramkę wycelował wprost w Jana Oblaka. Jego trener – Antonio Hidalgo jedynie rzucił kilka nieparlamentarnych słów pod nosem, podał rękę Diego Simeone i zszedł do szatni. Atletico umocniło się więc na pozycji wicelidera i czeka co jutro zaprezetuje Barcelona w ligowym klasyku przeciwko Realowi. Atletico Madryt – Deportivo A Coruna 1:0 (0:0) 1:0 – Julian Alvarez 48′ Fot. Newspix ZOBACZ RÓWNIEŻ Problem Barcelony przed meczem z Realem. Nie zagra ważny obrońca Alonso wrócił do czasu w Realu. „To się różni pod każdym względem” Lewandowski wskazał faworyta do Złotej Piłki. „Trzymam kciuki, jest niesamowity” Artykuł Barcelona ma się czego obawiać. Atletico znów zwycięskie pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Barcelona ma się czego obawiać. Atletico znów zwycięskie pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Zyskaj wyższe oprocentowanie i bezpieczeństwo swoich środków dzięki naszym kontom oszczędnościowym. Dostęp do środków 24/7, brak opłat za prowadzenie oraz możliwość automatycznego przelewu z rachunku bieżącego. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

La Liga 2026 to sezon, w którym tradycyjne hierarchie w hiszpańskim futbolu ulegają dynamicznym przemianom. Atletico Madryt, pod wodzą Diego Simeone’a, prowadzi niezwykle spójną grę, zbierając sześć zwycięstw z rzędu i zbliżając się do Barcelony o zaledwie dwa punkty. Klub z Madrytu, znany z defensywnego stylu gry i mentalności walki, wykorzystuje słabości rywali, w tym niepewność kadrową Barcelony, gdzie powrót Ewy Pajor do składu po dłuższej przerwie na rehabilitację wciąż pozostaje w fazie niepewności. Warto zauważyć, że Atletico nie tylko dominuje w tabeli, ale także skutecznie wykorzystuje transferowe okno, aby wzmocnić skład, co dodatkowo podnosi presję na Barcelonę. W tym samym czasie Deportivo A Coruna, po powrocie do elity, staje się nieoczekiwanym graczem na scenie hiszpańskiej, co wiąże się z ambitnymi zmianami w nazwie klubu oraz transferami gwiazd, takich jak Pierre-Emerick Aubameyang czy Bright Ede, który trafił z Motoru Lublin. Zmiana nazwy klubu na Deportivo A Coruna, zgodnie z galicyjskim brzmieniem miasta, okazała się krokiem bez kontrowersji, co świadczy o rosnącej świadomości regionalnej wśród hiszpańskich klubów. Tymczasem Barcelona, mimo posiadania potencjału kadrowego, boryka się z problemami taktycznymi i brakiem stabilności w grze ofensywnej, co stawia klub w trudnej sytuacji przed kluczowym El Clasico.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

GUESS Czarny damski top sportowy Aline, Rozmiar XL

89,99 zł Zniżka: -68%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Obecna sytuacja w La Liga może przynieść daleko idące konsekwencje dla struktury ligowej i prestiżu klubów. Atletico Madryt, dzięki spójnej grze i skutecznej taktyce, zyskuje pozycję lidera, co może zmienić dynamikę rywalizacji o mistrzostwo Hiszpanii. Barcelona, mimo tradycyjnego prestiżu, musi pilnie zrewidować strategię, aby nie stracić pozycji lidera na rzecz rywala z Madrytu. Powrót Ewy Pajor do składu może okazać się decydującym czynnikiem, jednak jej niepewna dostępność w najbliższych tygodniach wprowadza dodatkowy element niepewności. Zmiany w Deportivo A Coruna pokazują, że nawet kluby z niższej ligi mogą szybko stać się istotnymi graczami, co wpływa na konkurencyjność La Liga. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do większej równowagi w lidze, ale także do wzrostu presji na kluby tradycyjnie uważane za faworytów. Dla kibiców oznacza to emocjonujące mecze i nieprzewidywalny sezon, podczas gdy dla rynku transferowego może to przyspieszyć ruchy w poszukiwaniu nowych talentów.

Komentarz Redakcji

Atletico Madryt pokazuje, że futbol to nie tylko gwiazdy, ale także mentalność i spójność. Barcelona, mimo posiadania potencjału, zapomina o podstawach, a to jest najgorsza strategia w świecie, gdzie taktyka decyduje o wszystkim. El Clasico może stać się nie tylko meczem, ale prawdziwym egzaminem dla obu klubów.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne z tej kategorii

SPORT

Kimi Antonelli zachwyca w USA: 20‑letni włoski zdobywa pole position

SPORT

Ferrari triumfuje w USA, Leclerc przed narodzinami dziecka

SPORT

USA Grand Prix 2026: kwalifikacje w nocnej atmosferze

SPORT

Polski tenis na granicy triumfu: Drzewiecki i Matuszewski w dramatycznym finale w Lizbonie

⚡ Ostatnio dodane w serwisie

SPORT

Kimi Antonelli zachwyca w USA: 20‑letni włoski zdobywa pole position

SPORT

Ferrari triumfuje w USA, Leclerc przed narodzinami dziecka

WIADOMOŚCI

Trump osobiście zagłosował – co oznacza jego powrót do lokalów wyborczych w 2026 roku

SPORT

USA Grand Prix 2026: kwalifikacje w nocnej atmosferze

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!