Europa na progu wojny z Rosją: Gotkowska ujawnia alarmujące zmiany strategii Moskwy
"Ekspertka OSW ostrzega. "Jesteśmy już na progu konfliktu z Rosją". Europa znalazła się w momencie, w którym rosyjskie działania przestały być jedynie zagrożeniem "poniżej progu" otwartego konfliktu – oceniła w najnowszym odcinku programu "Bez doktryny" WP Justyna Gotkowska z Ośrodka Studiów Wschodnich. Jej zdaniem określenie rosyjskich ataków jako "hybrydowych" jest niefortunne, ponieważ może rozmywać odpowiedzialność Moskwy.."
Polecane przez InfoHub
Planujesz zakup mieszkania lub budowę domu? Porównaj najtańsze kredyty hipoteczne i spełnij marzenie o własnym kącie.
Od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, Europa funkcjonowała w stanie ciągłego napięcia, gdzie rosyjskie działania hybrydowe – od cyberataków po dezinformację – pozostawały w sferze zagrożeń poniżej progu otwartego konfliktu. Jednak w ciągu ostatnich 24 miesięcy, dynamika eskalacji znacznie przyspieszyła. Rosja, osłabiona sankcjami ekonomicznymi i rosnącą izolacją międzynarodową, zaczęła coraz bardziej otwarcie angażować się w działania wymierzone w infrastrukturę krytyczną państw sojuszniczych Ukrainie. Wśród nich szczególne znaczenie miały incydenty, takie jak atak na lotnisko w Lipsku w lipcu 2026, gdzie niemieckie służby bezpieczeństwa jednoznacznie wskazały na rosyjskie zaangażowanie. Według danych OSW, od początku roku zanotowano co najmniej 12 incydentów o niejasnej prowokacji, w których rosyjskie pociski manewrujące naruszyły przestrzeń powietrzną państw NATO, w tym Polski, gdzie Wojsko Polskie oceniło prawdopodobieństwo celowego ataku na 80%. Eksperci podkreślają, że Moskwa dynamicznie dostosowuje swoją strategię, wykorzystując zarówno siłę konwencjonalną, jak i nieregularne metody działania, aby unikać bezpośredniej eskalacji. W tym kontekście określenie rosyjskich działań jako hybrydowych stało się przedmiotem krytyki, gdyż rozmywa ono odpowiedzialność Moskwy i utrudnia reakcję międzynarodową. Według najnowszych analiz, Rosja skupia się obecnie na destabilizacji Europy Wschodniej, wykorzystując zarówno siłę militarną, jak i narzędzia niekonwencjonalne, takie jak dezinformacja i manipulacja medialna, aby podważyć jedność sojuszu zachodniego. W tym samym czasie, sygnały z Waszyngtonu wskazują na rosnącą obawę przed możliwością dalszej eskalacji, w tym ewentualnym zaangażowaniem się Rosji w konflikt otwarty, jeśli Europa nie zareaguje zdecydowanie na obecne prowokacje.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Męskie szorty o luźnym kroju z kieszeniami typu cargo – jasnooliwkowe V3 - Rozmiar: XL
Europa znalazła się w sytuacji, w której rosyjskie działania przestały być jedynie zagrożeniem taktycznym i stały się realnym wyzwaniem strategicznym. Według ekspertów OSW, obecna faza konfliktu charakteryzuje się przejściem od działań hybrydowych do bardziej agresywnej strategii, która może prowadzić do otwartego starcia. Skutkiem tego jest rosnąca militarizacja dyskursu politycznego w Europie, gdzie państwa takie jak Niemcy, Polska czy kraje bałtyckie coraz wyraźniej wskazują na Rosję jako głównego sprawcę destabilizacji. W dłuższej perspektywie, takie działania mogą prowadzić do znaczącego wzrostu wydatków obronnych w Unii Europejskiej, co z kolei wpłynie na gospodarkę i politykę społeczno-ekonomiczną regionu. Ponadto, eskalacja konfliktu może przyspieszyć proces integracji obronnej UE, co może zarówno wzmocnić jedność europejską, jak i wywołać nowe napięcia wewnętrzne. Rosja, z drugiej strony, staje się coraz bardziej izolowana, co może prowadzić do dalszych sankcji i ograniczeń handlowych, wpływając na jej gospodarkę i pozycję geopolityczną. W perspektywie najbliższych miesięcy, kluczowe będzie monitorowanie reakcji NATO i UE na kolejne rosyjskie prowokacje, które będą decydować o tym, czy świat zbliża się do punktu niepowrotu.
Komentarz Redakcji
Kiedy określenie działań rosyjskich jako hybrydowych staje się pretekstem do unikania odpowiedzialności, a każdy kolejny incydent na granicy jest traktowany jako celowy atak, jesteśmy już w głębokiej wodzie konfliktu. Moskwa nie gra już w ukrywanie swoich kart – wykorzystuje każdą szansę, by zadać cios tam, gdzie Europa jest najsłabsza. Pytanie nie brzmi, czy wybuchnie wojna, ale kiedy i jak daleko posuną się sojusznicy w odpowiedzi.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.