Transport i spedycja (TSL) w Polsce znajduje się w pierwszej trójce najbardziej zadłużonych branż i w latach 2024‑2026 odnotował najwięcej upadłości. Głównym problemem nie są jedynie rosnące koszty, ale także trudności w egzekwowaniu należności, zwłaszcza od zagranicznych kontrahentów, dla których polscy przewoźnicy realizują dwie trzecie usług. Marża netto spadła z 6,8 % do 4,2 % w latach 2024‑2025, a 85 % firm przyjmuje terminy płatności 30‑60 dni, przy czym 42 % umów zakłada płatność po ponad 120 dniach. Dodatkowo brak aktów wykonawczych do rozporządzenia PPWR wprowadza niepewność kosztową, a URE przyznało 2,92 mld zł rekompensaty dla sektorów energochłonnych, co może wpływać na budżety firm transportowych.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekkie zamszowe męskie sneakersy w stylu sportowym – oliwkowe V1 - Rozmiar: 40
Długotrwałe opóźnienia płatnicze i rosnące zadłużenie podważają stabilność finansową firm TSL, co zagraża ich zdolności do utrzymania floty i realizacji zamówień. Faktoring staje się kluczowym narzędziem poprawy płynności, choć nie eliminuje wszystkich ryzyk. Brak jasnych regulacji PPWR może zwiększyć koszty operacyjne, a rekompensaty energetyczne nie rekompensują strat wynikających z opóźnień płatniczych. Jeśli problem nie zostanie rozwiązany, ryzyko dalszych upadłości może osłabić wkład sektora – niemal 7 % PKB i prawie milion miejsc pracy – w polską gospodarkę.
Komentarz Redakcji
Europejski sukces nie ukrywa kryzysu płynności – branża TSL stoi na krawędzi, a każdy dzień zwłoki to kolejny krok w stronę bankructwa.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.