Polski rynek nieruchomości od kilku lat charakteryzuje się dynamicznym wzrostem cen, napędzanym niskimi stopami procentowymi i wysokim popytem. Po pandemii nastąpiło spowolnienie aktywności zakupowej, zwłaszcza w segmencie wtórnym, gdzie podaż jest ograniczona. Kredyty hipoteczne stały się trudniejsze do uzyskania, co dodatkowo ogranicza liczbę potencjalnych nabywców. Wcześniej sprzedający często ustępowali w negocjacjach, aby przyspieszyć transakcje. Obecnie, z rosnącą liczbą niewyprzedanych mieszkań, sprzedający podnoszą ceny, licząc na lepsze warunki. To zjawisko może prowadzić do dalszej polaryzacji rynku, gdzie jedni zyskują, a inni tracą szansę na zakup. Długoterminowe skutki mogą obejmować wzrost cen wynajmu i zwiększoną presję na budownictwo pierwotne.
Raport „Barometr” przygotowany przez Metrohouse i Credipass wskazuje, że w kolejny kwartał kupujący mieszkań na rynku wtórnym zyskali większe możliwości negocjacyjne. Przyczyną jest rosnąca trudność sprzedających w znalezieniu zainteresowanych klientów. W odpowiedzi właściciele podnoszą początkowe oferty, co podnosi próg wyjściowy negocjacji. Dzięki temu transakcje zaczynają się od wyższych kwot, co może hamować dynamikę sprzedaży. Jednocześnie wyższe ceny mogą przyczynić się do dalszego wzrostu cen nieruchomości w dłuższej perspektywie.
Komentarz Redakcji
Sprzedawcy grają w podbijanie cen, a kupujący już nie muszą się przytłaczać negocjacjami.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.