Apple zapowiadało, że iPhone 18 Pro Max osiągnie 50% naładowania w 15 minut przy użyciu nowego adaptera 40 W Dynamic, który w szczytowym trybie może dostarczyć do 60 W. Test przeprowadzony przez Victora Hristova z Phone Arena wykazał, że w praktyce urządzenie osiąga 43% po 15 minutach, co jest o 7 punktów procentowych mniej niż deklarowano, ale jednocześnie o 7 % lepiej niż iPhone 17 Pro Max. Po 30 minutach iPhone 18 Pro Max ma 71% naładowania (w porównaniu z 63 % w poprzednim modelu), a po 45 minutach – 86% (vs 80 %). Pełne naładowanie (0‑100 %) zajmuje 1 h 8 min, czyli o 12 min krócej niż w 2025 roku. Nowa bateria ma pojemność 5 391 mAh, czyli ponad 500 mAh więcej niż w iPhone 17 Pro Max, co podkreśla postęp Apple w zakresie pojemności i efektywności ładowania. W tle rynek Androida już od lat oferuje ładowanie 60‑100 W, a tanie alternatywy, takie jak FIXED MagPad Slim Qi2 25 W, dorównują oryginalnemu MagSafe pod względem prędkości, co zwiększa presję na Apple. Dodatkowo, Anker opublikował przewodnik wyboru ładowarki do iPhone 17, podkreślając rosnące zapotrzebowanie konsumentów na mocniejsze i bardziej uniwersalne rozwiązania ładowania.
Wyniki testu pokazują, że Apple zbliżyło się do swoich ambitnych deklaracji, ale nie spełniło ich w stu procentach, co może wpłynąć na postrzeganie marki jako mniej transparentnej. Skrócenie czasu pełnego ładowania o 12 minut i zwiększona pojemność baterii poprawiają użyteczność iPhone'a w codziennym życiu, zwłaszcza dla użytkowników intensywnie korzystających z urządzenia. Jednocześnie, rosnąca konkurencja ze strony Androida oraz tanich akcesoriów Qi2 podważa monopol Apple w segmencie szybkiego ładowania. Konsumenci mogą teraz bardziej świadomie wybierać między ekosystemem Apple a alternatywnymi rozwiązaniami, co może przyspieszyć adopcję standardów 60‑W i wyższych w całej branży. Długoterminowo, presja na dalsze innowacje w technologii baterii i ładowania może przyspieszyć rozwój nowych chemii ogniw i bardziej efektywnych protokołów zarządzania energią.
Komentarz Redakcji
Apple w końcu zamyka lukę w szybkim ładowaniu, ale wciąż zostawia pole do poprawek – obietnice nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością. To sygnał, że rynek mobilny wymaga już nie tylko designu, ale i prawdziwej wydajności energetycznej.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.