Korona Kielce vs Radomiak Radom: prognozy, składy i walka o odrodzenie w 14. kolejce Ekstraklasy
"Jak zagrają Korona i Radomiak? Oto przewidywane składy na Świętą Wojnę"
Polecane przez InfoHub
Skorzystaj z szybkich pożyczek bankowych dostępnych w pełni online, bez wizyty w placówce. Decyduj o wysokości i terminie spłaty w prostym formularzu internetowym. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Mecz 14. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy odbędzie się 7 listopada 2026 roku o 12:15 na Suzuki Arenie w Kielcach. Obie drużyny przychodzą na spotkanie po serii niepowodzeń – Korona Kielce odnotowała cztery porażki w ostatnich pięciu meczach, w tym druzgocące 1:6 z Lechem Poznań i 1:5 z Legią Warszawa, a jedynym zwycięstwem była 1:0 wygrana nad GKS-em Katowice. Radomiak Radom natomiast przegrał cztery mecze z rzędu, w tym 2:3 z Motorem Lublin, 0:1 z Wisłą Płock i 3:4 z Pogonią Szczecin, mimo wcześniejszego imponującego 7:2 przeciwko Pogoń Grodzisk Mazowiecki. Przewidywane składy wskazują na bramkarza Xaviera Dziekońskiego w Koronie oraz Majchrowicza w Radomiaku, a w obronie i pomocy pojawią się m.in. Rubežić, Mosór, Pięczek, Barczak oraz Koperski, Conrado, Kingue i Ouattara. Obie ekipy liczą na poprawę defensywy, gdyż Korona straciła 15 bramek w pięciu ostatnich spotkaniach, a Radomiak zmaga się z utratą bramek w kluczowych momentach.
Spotkanie może stać się przełomowym momentem dla obu zespołów – zwycięstwo da Koronie szansę na przerwanie serii porażek i podniesienie morale przed dalszą częścią sezonu, natomiast Radomiak potrzebuje trzech punktów, aby odwrócić negatywną dynamikę i uniknąć dalszego spadku w tabeli. Analiza wskazuje, że kluczowe będzie zorganizowanie gry z tyłu, zwłaszcza w Koronie, gdzie obrona była poważnym słabym punktem. W ataku najważniejsze będą skuteczność Stępińskiego, Ameyawa i Meny, które muszą wykorzystać okazje przeciwko defensywie Radomiaka, której formę podważają liczne straty bramek w ostatnich meczach. Jeśli Radomiak zdoła utrzymać stabilność w środku pola dzięki Luquinhasowi, Donisowi i Alvesowi, może zaskoczyć gości i wywalczyć punkt przynajmniej remisowy. Ostateczny wynik będzie zależał od tego, która z drużyn szybciej znajdzie równowagę między defensywą a skutecznością w ataku.
Komentarz Redakcji
„Święta wojna” na Suzuki Arenie to nie tylko mecz, to test zdolności obu zespołów do odwrócenia błędnego kursu – kto szybciej naprawi obronę, ten zdobędzie przewagę.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.