Koncern Stellantis, właściciel marki Opel, przeprowadza kolejne cięcia zatrudnienia w centrum badawczo-rozwojowym w niemieckim Rüsselsheim. Decyzja dotyczy głównie inżynierów – specjalistów od konwencjonalnych silników. Tymczasem firma zwiększa zatrudnienie w krajach o niższych kosztach, takich jak Polska czy Słowacja. To część strategii obniżania kosztów i przyspieszenia transformacji do napędów elektrycznych.
Zmiany w strukturze Opel pokazują, jak tradycyjne centra inżynieryjne w Niemczech tracą na znaczeniu. Przeniesienie prac rozwojowych do państw Europy Środkowej oznacza oszczędności, ale też zwiększone napięcia społeczne w Niemczech. Kryzys w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym pogłębia się wraz z opóźnieniami w elektryfikacji. Pracownicy i związki zawodowe ostrzegają przed społecznym wybuchem.
Komentarz Redakcji
Nowoczesny kapitalizm: inżynierowie wyrzucani za to, że pracują w zbyt drogim kraju. Przyszłość motoryzacji jest elektryczna – i taniej obsadzona.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.