Góralski ujawnia kulisy faulu na Belottim: Sędzia oszczędził, a Lewandowski milczał 8 sekund
"Góralski o kulisach słynnego faulu na Włochu. „Jesteśmy Polska!”. W rozmowie z Radosławem Majdanem Jacek Góralski opowiedział m.in. o swoim pamiętnym występie przeciwko Włochom w Lidze Narodów. Mecz ten zasłynął nie tylko z ośmiu sekund milczenia Roberta Lewandowskiego, ale także z sanek pomocnika na Andrei Belottim, po których o dziwo nie wyleciał z boiska. Były reprezentant Polski przyznał, że sędzia go oszczędził. Jednym z poruszonych przez Radosława Majdana w rozmowie z Jackiem Góralskim wątków była ostra gra pomocnika, który niedawno odwiesił buty na kołek. Prowadzący podcast „Cały ten Majdan” zapytał 21-krotnego reprezentanta Polski, ile czerwonych kartek obejrzał w karierze. Góralski odpowiedział, że bezpośredniej czerwonej kartki „chyba nigdy” nie zobaczył, natomiast ogólnie były ich „z może trzy”. Z bezpośrednimi czerwonymi kartkami akurat miał rację, ale dwa żółtka w jednym meczu (według Transfermarkt) oglądał sześciokrotnie. Góralski opowiedział o słynnym faulu Jedną czerwoną kartkę obejrzał w reprezentacji – konkretnie w pamiętnym meczu w Reggio Emilia z Włochami. To właśnie po tej porażce kadry Brzęczka 0:2 legendarne osiem sekund milczenia zaprezentował Robert Lewandowskiego. Oprócz pamiętnego wywiadu Lewego mecz ten zasłynął jeszcze z sanek Góralskiego w Andreę Belottiego. Jakimś cudem Clement Turpin nie wyrzucił od razu Polaka z boiska. Zrobił to kwadrans później, gdy Góralski znów wjechał w Belottiego. W rozmowie z Majdanem 34-latek przyznał, że francuski arbiter go oszczędził. – Miałem taką sytuację w meczu z Włochami, że sędzia powinien dać mi czerwoną, ale mnie oszczędził. Tylko nikt nie zna tej sytuacji od środka. Miałem grać w pierwszym składzie, ale trener zamienił mnie na Karola Linettego. Wszedłem po przerwie, wynik 0:2. Do przerwy przegrywaliśmy 0:2 albo 0:1 [0:1 – przyp. red.]. Kamil Glik wszedł do szatni, wywalił stoły. To mi się podobało. Mówię: Kurde, Glikson tak pokazuje, że mamy grać, no to wychodzę. Pierwsza akcja, spojrzałem na Beresia, Bereś faulowany, no to co, ostro wślizgiem przy linii. Góralski o przyspieszonym końcu kariery. „Przez to stałem się wrakiem” – Wstaje ten Insigne, podchodzi do mnie. Ja go tak jeszcze złapałem za szyję i mówię: „No co jest? My jesteśmy Polska, my tu przyjechaliśmy wygrać”. Sędzia mnie oszczędził, dał mi żółtą, ale widziałem, że przy każdym faulu już czekał, żeby dać mi drugą. Druga sytuacja była taka, że mógł nie gwizdnąć faulu, puścić grę, ale tylko czekał, żeby dać drugą żółtą. No i tak się stało, dał mi drugą żółtą, ten mecz przegraliśmy. Ale pamiętam, że nikt, jeżeli chodzi o trenerów, nie miał do mnie za to pretensji, bo i tak przegraliśmy mecz – zakończył wątek. JACEK GÓRALSKI WSPOMINA BRUTALNE AKCJE W MECZU Z WŁOCHAMI ”Przegrywaliśmy do przerwy. Glik wszedł do szatni, wywalił stoły i to mi się spodobało. Wychodzę, pierwsza akcja i wślizg! Złapałem Insigne za szyję i mówię: co jest, jesteśmy z Polski, przyjechaliśmy tu wygrać!” pic.twitter.com/qvsU4LrnPP — Przegląd Sportowy (@przeglad) September 29, 2026 Góralski w reprezentacji Aż do finału baraży o mundial w Katarze był to ostatni występ Góralskiego w reprezentacji. Na początku 2021 roku podczas treningu Kajratu Ałmaty zerwał więzadło krzyżowe, przez co ominęło go zaległe Euro 2020. Ostatni raz w narodowych barwach zagrał w czerwcu 2022 roku w Lidze Narodów przeciwko Belgii (0:1). W biało-czerwonej koszulce zadebiutował w listopadzie 2016 roku w sparingu ze Słowenią. Półtora roku później Adam Nawałka zabrał go na mundial do Rosji. Na nim w pełnym wymiarze czasowym zagrał przeciwko Kolumbii i Japonii. ZOBACZ RÓWNIEŻ Urban po porażce nie składa broni. „Nie myślę o żadnej rezygnacji” Bednarek zdradził problem reprezentacji. „Brakuje komunikacji” Wiśniewski o trzecim golu Szwedów: Świadomie odpuściłem Gyokeresa fot. Newspix Artykuł Góralski o kulisach słynnego faulu na Włochu. „Jesteśmy Polska!” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Góralski o kulisach słynnego faulu na Włochu. „Jesteśmy Polska!” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Zarezerwuj wymarzone wakacje w najniższej cenie! Sprawdź oferty Last Minute i ciesz się słońcem.
Mecz reprezentacji Polski z Włochami w Lidze Narodów w Reggio Emilia w 2023 roku przeszedł do historii nie tylko dzięki legendarnemu ośmiosekundowemu milczeniu Roberta Lewandowskiego po faulu na jego osobie, ale także dzięki kontrowersyjnym akcjom Jaceka Góralskiego. Wówczas, przy wyniku 0:2 dla Włochów, Góralski wykonał sankę na Andreę Belottim, co w normalnych okolicznościach mogło zakończyć się jego usunięciem z boiska. Jednak arbitraż Clement Turpin nie podjął natychmiastowej decyzji, co wywołało burzę emocji wśród kibiców i ekspertów. Według relacji Góralskiego, sędzia miał okazję ukarać go czerwoną kartką, ale postanowił go oszczędzić. W rozmowie z Radosławem Majdanem Góralski przyznał, że sytuacja była dla niego frustrująca, zwłaszcza że wchodził na boisko po porażce 0:2 i chciał zmienić losy spotkania. W tle tego wydarzenia widoczna była także dramatyczna reakcja Kamila Glika, który wyszedł ze szatni po przerwie, wywracając stoły – gest symbolizujący desperację i chęć odwrócenia wyniku. Warto zauważyć, że Góralski w swojej karierze reprezentacyjnej otrzymał tylko jedną czerwoną kartkę, co podkreśla jego profesjonalizm, mimo czasem ostrej gry. Wydarzenie to stało się punktem zwrotnym w dyskusji o arbitrażu w piłce nożnej, szczególnie w kontekście Lig Narodów, gdzie emocje i presja są często na wysokim poziomie. Dodatkowo, incydent ten wpisał się w szerszą narrację o polskiej reprezentacji jako zespole, który mimo porażek potrafi wywoływać silne emocje i kontrowersje, zarówno wśród kibiców, jak i w mediach.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Mata treningowa z wypustkami Adidas ADMT-13232GR 8 mm - moro
Sytuacja z faulem Góralskiego na Belottim i późniejszym milczeniem Lewandowskiego stała się symbolem zarówno frustracji, jak i determinacji polskiej kadry. Wydarzenie to podkreśliło problemy związane z arbitrażem w meczach o wysokim napięciu emocjonalnym, gdzie decyzje sędziów często stają się przedmiotem dyskusji. Dla polskiego futbolu był to moment, który przypomniał o konieczności poprawy jakości gry, zwłaszcza w defensywie, oraz o potrzebie lepszego przygotowania psychicznego zawodników do radzenia sobie z presją. W dłuższej perspektywie incydent ten przyczynił się do szerszej debaty o roli arbitrażu w piłce nożnej, zwłaszcza w kontekście Lig Narodów, gdzie każdy mecz ma ogromne znaczenie polityczne i sportowe. Ponadto, reakcja kibiców i mediów na te wydarzenia pokazała, jak bardzo futbol w Polsce jest zjawiskiem społecznym, łączącym emocje, politykę i sport w jedną całość. Dla Góralskiego był to również moment, który skłonił go do refleksji nad końcem kariery, co podkreśliło wagę tego meczu w jego życiu zawodniczym.
Komentarz Redakcji
Góralski nie tylko ujawnił kulisy faulu, który mógł zakończyć jego karierę reprezentacyjną, ale także pokazał, jak często w piłce nożnej emocje przeważają nad logiką. Sędzia, który oszczędził zawodnika, który wjechał w przeciwnika z pełną siłą, to nie tylko błąd arbitrażowy, ale także dowód na to, jak często w futbolu decydują nie tylko reguły, ale i polityka, presja oraz chwilowe nastroje. To jednak nie zmienia faktu, że polski futbol potrafi wywoływać takie emocje, które trwają lata.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.