Kaczmarek o rasizmie w Kielcach: PZPN musi działać, bo stadion nie jest strefą bezprawia
"Kaczmarek o rasizmie w Kielcach: Oczekuję bardzo ostrej reakcji PZPN. Tomasz Kaczmarek skomentował rasistowskie zachowanie kibiców Korony Kielce, którzy w trakcie meczu Pucharu Polski obrażali zawodników Radomiaka. Trener domaga się ostrych reakcji PZPN i wyeliminowania dyskryminacji z polskich stadionów. — W szatni reakcją jest zawsze brak zrozumienia, jak coś takiego może zdarzyć się na polskim stadionie. W Radomiu mamy międzynarodową szatnię, wszyscy ze sobą żyjemy, wspaniale się wspieramy. Absolutnie nie akceptujemy takich sytuacji, do których nie powinno już w Polsce dochodzić. Nie chcę wchodzić w tematy między klubami, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. To temat większy niż rywalizacja Radomiaka z Koroną — stwierdził trener Radomiaka. Ekstraklasa. Trener Radomiaka o rasizmie kibiców Korony Kielce Tomasz Kaczmarek apeluje o to, żeby Polski Związek Piłki Nożnej podjął zdecydowane działania w tej sprawie. — Wszyscy nasi goście, przyjaciele, powinni czuć się tutaj bezpiecznie. Siłę społeczeństwa pokazuje się tym, jak traktuje się naszych gości, ludzi słabszych, mniejszości. Niezależnie od tego, gdzie się to odbywa, oczekuję dwóch rzeczy: jeśli dotrze to do sędziego, mecz jest przerwany. I bardzo ostrej reakcji PZPN. Wymiernych kar, konsekwencji. Nie udajemy, że nic się nie wydarzyło, nie bagatelizujemy tego tematu. Rasizm, dyskryminacja to bardzo niebezpieczne rzeczy, które musimy całkowicie skasować z naszej świadomości. Trener Radomiaka odniósł się też do faktu, że Korona Kielce do tej pory nie wydała oświadczenia i nie odniosła się do sprawy. — Musimy z tym aktywnie walczyć. Jeżeli nie ma na to reakcji, to znaczy, że to akceptujemy, jesteśmy współuczestnikami. Oczekuję reakcji klubu, konsekwencji dla ludzi, którzy tak się zachowali. Stadion nie jest miejscem bezprawia, ludzie muszą wiedzieć, że takim zachowaniem prowokują niebezpieczne konsekwencje. Dla mnie to bardzo poważny temat. Kaczmarek dodał, że zanim w Kielcach doszło do skandalicznych wydarzeń, rozmawiał z drużyną o tym, jakie znacznie ma dla Polski data rozegrania tego meczu – 1 września. — W dniu meczu rozmawialiśmy z zespołem o tym, jakie znaczenie ma 1 września dla Polski, Polaków. 87 lat temu zaczęła się II Wojna Światowa, której podstawą był rasizm. Ze względu na to zginęło 75 milionów ludzi na świecie i 6 milionów ludzi w Polsce. Wszystko rodzi się w takich małych akcjach. Musimy dużo lepiej dbać o wszystkich w naszym kraju. Najlepszą terapią na rasizm jest podróż dookoła świata, odwiedzenie kilku innych miejsc, poznanie innych ludzi. Życie dało mi możliwość pracy, mieszkania w innych krajach, m.in. w Egipcie, gdy na świecie panowała nagonka na kraje arabskie. Sam nie wiedziałem czego oczekiwać. Po dwóch latach w Kairze, z żoną, poznałem niesamowitych ludzi. Zrozumiałem religię, tradycję i spędziłem jeden z najpiękniejszych okresów w życiu. Osobiście pomogło mi to w innym podejściu do takich tematów, zrozumienia. ZOBACZ RÓWNIEŻ Rasizm w Kielcach? Korona nadal udaje, że nic się nie stało Policja wszczęła postępowanie. Korona udaje, że problemu rasizmu nie było Rasistowskie okrzyki w Kielcach po golu dla Radomiaka [WIDEO] SZYMON JANCZYK fot. Newspix Artykuł Kaczmarek o rasizmie w Kielcach: Oczekuję bardzo ostrej reakcji PZPN pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Kaczmarek o rasizmie w Kielcach: Oczekuję bardzo ostrej reakcji PZPN pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Planujesz zakup mieszkania lub budowę domu? Porównaj najtańsze kredyty hipoteczne i spełnij marzenie o własnym kącie.
Rasizm na stadionach piłkarskich w Polsce to problem o głębokich korzeniach, który mimo lat działań społecznych i instytucjonalnych wciąż pozostaje aktualny. W ostatnich latach obserwuje się wzrost incydentów dyskryminacyjnych, szczególnie w niższych ligach, gdzie kontrola i nadzór są słabsze. Według raportów organizacji antyrasistowskich, w sezonie 2025/2026 zanotowano 18% więcej przypadków obrażania zawodników pochodzenia migranckiego lub o ciemniejszej karnacji skóry. Polskie Związki Piłki Nożnej (PZPN) wprowadziły w 2024 roku system automatycznego monitoringu wizyjnego na stadionach Ekstraklasy, jednak skuteczność tego rozwiązania pozostaje dyskutowana. Wiele klubów, w tym Korona Kielce, nadal nie posiada jasno sformułowanej polityki antyrasistowskiej, co sprzyja tolerowaniu takich zachowań. Dodatkowo, brak spójności w reakcjach klubów i związków na incydenty rasistowskie prowadzi do zjawiska tzw. *rasistowskiego bezkarcia*, gdzie sprawcy rzadko ponoszą realne konsekwencje. W kontekście międzynarodowym, UEFA od lat wymusza na krajowych związkach wprowadzanie kar finansowych i dyskwalifikacji dla klubów, których kibice dopuszczają się dyskryminacji. W Polsce jednak mechanizmy te działają niespójnie, co wzmaga frustrację wśród zawodników i trenerów reprezentujących mniejszości etniczne. Aktualne wydarzenie w Kielcach, gdzie kibice Korony obrażali zawodników Radomiaka, jest kolejnym dowodem na to, że problem nie został jeszcze wyeliminowany. Tomasz Kaczmarek, trener Radomiaka, podkreśla, że rasizm na stadionie to nie tylko kwestia sportowa, ale społeczna, która odzwierciedla głębsze problemy z tolerancją w Polsce. W ostatnich miesiącach podobne incydenty miały miejsce w Łodzi, Gdańsku i Wrocławiu, co wskazuje na powtarzalny wzorzec zachowań.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Sweter z okrągłym dekoltem i wiązaniem w pasie beżowy
Incydent rasistowski w Kielcach ma dalekosiężne konsekwencje dla wizerunku polskiej piłki nożnej oraz społeczeństwa jako całości. Przede wszystkim, zdarzenie to podważa postępy w budowaniu inkluzywnej kultury sportowej, która była jednym z priorytetów PZPN w ostatnich latach. Dla zawodników pochodzenia migranckiego, którzy stanowią coraz większy odsetek w polskich klubach, takie sytuacje generują poczucie niebezpieczeństwa i nieakceptacji, co może prowadzić do masowego odejścia talentów z kraju. W dłuższej perspektywie, brak zdecydowanych reakcji PZPN i klubów może skutkować izolacją polskich rozgrywek na arenie międzynarodowej, gdzie kwestie dyskryminacji są coraz bardziej śledzone przez UEFA i FIFA. Ponadto, incydenty te wzmagają dyskusję o konieczności wprowadzenia kar sądowych dla sprawców rasizmu na stadionach, co wiązałoby się z większą kontrolą policyjną i prawną. Społecznie, problem rasizmu w piłce nożnej odzwierciedla głębsze problemy z tolerancją w Polsce, gdzie według badań CBOS z 2025 roku, co trzeci Polak nie uważa rasizmu za poważny problem. Ostatecznym skutkiem braku działań może być utrwalenie się stereotypów o Polsce jako kraju nieprzyjaznym dla mniejszości, co wpłynie negatywnie na jej wizerunek zagranicą.
Komentarz Redakcji
Kiedy trenerzy i zawodnicy muszą apelować o podstawowe zasady cywilizacji na stadionach, znaczy to jedno – system nie działa. PZPN od lat udaje, że problem rasizmu jest kontrolowany, a tymczasem kibice w Kielcach, Łodzi czy Gdańsku dowodzą, że dyskryminacja jest codziennością. Jeśli stadion nie jest miejscem bezprawia, to dlaczego sprawcy wciąż nie ponoszą konsekwencji? Czas na zerowe tolerancje, bo inaczej polska piłka nożna będzie miała wizerunek kraju, gdzie rasizm jest akceptowany.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.