Brzęczek po klęsce z Włochami: Biorę odpowiedzialność za błędy, które kosztowały nas mecz
"Brzęczek: Porażkę biorę na siebie. Moje decyzje się nie sprawdziły. Jerzy Brzęczek po porażce 2:6 reprezentacji Polski U21 z Włochami w Pescarze podszedł do analizy spotkania bardzo samokrytycznie. – Tę porażkę biorę na siebie, to pierwsza kwestia. Z pewnymi decyzjami, które podjąłem przed meczem – personalnymi i dotyczącymi założeń, które się nie do końca sprawdziły. To też spowodowało, że początek nie wyglądał tak, jak sobie zakładaliśmy, a właśnie w tych pierwszych dwudziestu kilku minutach Włosi nakręcali się naszymi szybkimi stratami – powiedział selekcjoner. Brzęczek: Zastanawialiśmy się nad Mońką. Odczucia są mieszane Pytania wzbudziła między innymi obsada środka obrony. Po świetnym meczu ze Szwecją Miłosza Matysika zastąpił Wojciech Mońka. – Nie ukrywam, że zastanawialiśmy się nad kwestią Mońki czy mamy go wstawiać, czy nie. Odczucia są mieszane – nie ze względu na jego poziom, ale trenowaliśmy przez dziesięć dni, przyszedł ktoś z pierwszej reprezentacji i zastanawialiśmy się, jak to będzie funkcjonować. Podjąłem jednak taką decyzję i jej nie żałuję – skwitował Brzęczek. Z kolei w ataku Daniel Bąk wskoczył w miejsce swojego imiennika – Mikołajewskiego. – Zdecydowaliśmy się na Daniela Bąka, żeby grać długą piłkę. Były trzy takie zagrania. Daniel ustawił się w troszeczkę nieodpowiednim miejscu, bo te piłki były dobrze rozegrane. Może to też spowodowało, że straciliśmy nasz rytm gry. To troszeczkę napędzało Włochów – przyznał selekcjoner. – To bolesny wieczór i mecz, ale dla nas też bardzo ważny, biorąc pod uwagę to, co działo się w ostatnich tygodniach i miesiącach – nie miał wątpliwości Brzęczek. I zaznaczył: – Nie mogę chłopakom zarzucić, że nie mieli zaangażowania czy ambicji. Jak się przegrywa, traci piłkę i za nią biega, to pojawia się wrażenie, że drużynie się nie chce. Tak nie było. Dziś po prostu Włosi pokazali nam, jaka jest jeszcze między nami różnica. – Dla nas to punkt wyjścia do tego, co nas czeka w kolejnych miesiącach. Najważniejsze są dla nas teraz mecze listopadowe, choć jeszcze poczekamy na to, co Grecy zrobią w Irlandii Północnej. Może będziemy cieszyli się z awansu bezpośredniego – dodał selekcjoner. We wtorek Grecja zepchnie Polskę do listopadowego dwumeczu barażowego, jeżeli pokona Irlandię Północną jedną bramką, ale 3:2, 4:3 itd., lub dwoma albo większą liczbą goli. Mimo tego Brzęczek docenia dorobek, który udało się osiągnąć. – Gdyby ktoś rok temu powiedział, że po dziesięciu meczach będziemy mieli 27 punktów, to myślę, że skakalibyśmy z radości. A życie jest jakie jest – dziewięć zwycięstw i możliwe baraże – przyznał szkoleniowiec. – To dla nas doświadczenie. Dla mnie, jako selekcjonera, kolejne, bo tak to wygląda w piłce nożnej. Mamy świadomość, że zmierzyliśmy się z mocną drużyną i na Euro Włosi na pewno powalczą o strefę medalową – uzupełnił. Brzęczek: W kadrze U21 potrafimy dokonać realnych ocen A na pytanie, czy jego zawodników zjadł nieco stres, odpowiedział tajemniczo: – Nie chcę mówić, że to trema, ale były pewne takie wydarzenia ze strony sędziego liniowego, które działy się jeszcze przed wyjściem na boisko. Zostawiamy to dla siebie, to też lekcja dla chłopaków – jak można nie przez drużynę przeciwną, ale przez inne osoby mające wpływ na mecz wywierać presję. To spowodowało zdenerwowanie. Czy prawda o Polsce U21 jest gdzieś pomiędzy pochwałami z ostatnich miesięcy, a bolesną i wysoką porażką we Włoszech? – Będąc w tej grupie, stąpamy po ziemi. Potrafimy dokonać realnych ocen. Dziś przegraliśmy, ale w Szczecinie wygraliśmy z Włochami. Jeżeli porównamy składy, to z tamtego spotkania nie mieliśmy sześciu czy siedmiu zawodników. Ściągnijmy sześciu czy siedmiu z tej drużyny włoskiej. Musimy być realni w ocenach, co nie oznacza, że szukam usprawiedliwienia – skwitował Brzęczek. I jasno zaznaczył: – Tak jak powiedziałem na początku, przy pewnych innych decyzjach nie mielibyśmy takich problemów na początku. Brzęczek: Wiele razy mnie zwalniano, rozumiem trenera Urbana i wiem, jak to funkcjonuje W ostatnich tygodniach Brzęczek był usilnie łączony z możliwym powrotem na stanowisko selekcjonera pierwszej reprezentacji. – Nie zawracam sobie tym głowy. Wiele razy mnie zwalniano, rozumiem trenera Urbana, wiem, jak to funkcjonuje. Ja, cały sztab, cała kadra U21 trzyma dziś kciuki za pierwszą reprezentację, selekcjonera Urbana i jego sztab. Jest tam kilku zawodników, którzy w tych eliminacjach występowali już u nas, to rzecz naturalna – odparł sam zainteresowany. – To jest taki biznes. Jako trener czy selekcjoner zawsze będziesz pod ostrzałem. To rzecz normalna, ale osobiście koncentruję się na tym, co mamy do zrobienia w kadrze U21 – dodał Brzęczek. I zapewnił, że z nikim w PZPN o takiej ewentualności nie rozmawiał. – To wszystko docierało do mnie tylko wtedy, kiedy ktoś mi przekazywał, co dzieje się w mediach – zakończył selekcjoner kadry U21. Decydujący o losie polski mecz Irlandia Północna – Grecja rozpocznie się we wtorek o 18:00. Ewentualny dwumecz w barażach o Euro U21 2027 w Serbii i Albanii Biało-Czerwoni rozegrają natomiast podczas listopadowej przerwy reprezentacyjnej. Z Pescary Marcin Długosz Fot. Newspix Artykuł Brzęczek: Porażkę biorę na siebie. Moje decyzje się nie sprawdziły pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Brzęczek: Porażkę biorę na siebie. Moje decyzje się nie sprawdziły pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Zarezerwuj wymarzone wakacje w najniższej cenie! Sprawdź oferty Last Minute i ciesz się słońcem.
Porażka reprezentacji Polski U21 z Włochami 2:6 w Pescarze stała się kolejnym ciosem w serię problemów kadry prowadzonej przez Jerzego Brzęczka. Spotkanie, które miało być okazją do prezentacji postępów młodych piłkarzy, okazało się katastrofą taktyczną i psychologiczną. Selekcjoner, znany z ostrych decyzji personalnych i niekonwencjonalnych rozwiązań, po raz pierwszy publicznie przyznał się do błędów strategicznych, w tym nieudanych zamian w składzie oraz problemów z adaptacją zawodników z pierwszej reprezentacji. Tło sytuacji pogłębia fakt, że Polska U21 walczy o utrzymanie się w elitarnej grupie mistrzostw Europy, gdzie każda porażka może okazać się decydująca. Dodatkowo, w ostatnich miesiącach kadra doświadczała problemów z motywacją i spójnością, co w połączeniu z błędami taktycznymi Brzęczka stało się kluczowym czynnikiem upadku. Włoska drużyna, znana z dynamicznego stylu gry i doświadczenia, wykorzystała słabości polskiej obrony oraz brak rytmu w ataku, co potwierdziło słabości kadry w kluczowych momentach. Analiza wskazuje, że kluczowym momentem był początek meczu, kiedy Włosi szybko zdobyli przewagę, a polscy zawodnicy nie zdołali odnaleźć się w nowej sytuacji. Brzęczek, który przed meczem zastąpił doświadczonego Mońkę młodszym Matysikiem oraz wprowadził Bąka zamiast Mikołajewskiego, przyznał, że te decyzje nie przyniosły oczekiwanych efektów. W kontekście ostatnich miesięcy, kiedy Polska U21 przeżywała kryzys formy, porażka w Pescarze staje się sygnałem alarmowym dla całego polskiego futbolu, zwłaszcza że najbliższe mecze listopadowe będą decydujące w walce o awans do finałów mistrzostw Europy.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Koszulka treningowa męska Nike Dri-FIT Park granatowa
Klęska z Włochami nie tylko pogłębia kryzys kadry U21, ale także rzuca wyzwanie całej strukturze szkolenia młodzieży w polskim futbolu. Błędy taktyczne Brzęczka, takie jak nieudane rotacje w składzie i brak elastyczności w adaptacji nowych zawodników, mogą prowadzić do dalszych problemów w przygotowaniach do przyszłych turniejów. Dla społeczeństwa polskiego, które oczekiwało od kadry U21 lepszych wyników w perspektywie przygotowań do Euro 2028, porażka staje się kolejnym dowodem na to, że system szkolenia i selekcji młodych piłkarzy wymaga gruntownej reformy. W dłuższej perspektywie, brak stabilności w kadrach młodzieżowych może wpływać na jakość pierwszej reprezentacji, co jest szczególnie istotne w kontekście przygotowań do Mistrzostw Świata 2026. Dodatkowo, klęska w Pescarze może wzmocnić dyskusje na temat roli selekcjonerów w polskim futbolu, gdzie często decydują się na ryzykowne rozwiązania, które nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Włoska drużyna, która prezentowała się w pełni, pokazała, że Polska U21 musi podnieść poziom zarówno taktyczny, jak i fizyczny, aby sprostać wymaganiom europejskiej elity.
Komentarz Redakcji
Brzęczek, znany z nieustępliwości i kontrowersyjnych decyzji, tym razem przyznał się do błędów bez obrony. Jednak czy samokrytyka wystarczy, gdy system, który stworzył, okazuje się zawodny? Klęska w Pescarze to nie tylko porażka sportowa, ale sygnał, że polski futbol młodzieżowy potrzebuje nie tylko nowych twarzy, ale przede wszystkim nowych pomysłów.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.