SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Polska reprezentacja w kryzysie: Czy kolejna porażka to już koniec marzeń o Euro 2028?

"Smutny wieczór smutnej reprezentacji. Znowu, cholera, smutnej. Przez chwilę było fajnie, nastrzelaliśmy osłabionej Rumunii, ale chyba nawet wtedy mało kto dał się ponieść fali entuzjazmu. Niestety, sceptycy mieli rację, bo reprezentacja Polski znów była smutna, kiepska w defensywie i bezzębna z przodu. W Zenicy przegraliśmy z Bośnią i Hercegowiną 0:1, a mogliśmy przegrać znacznie wyżej. Cztery mecze i każdy inny – tak wyglądało wrześniowo-październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Problem? Trzy z nich były dość słabe. Albo dobra, nie ma co pudrować rzeczywistości: trzy były po prostu bardzo słabe. Wygraliśmy tylko jeden, ten, gdy niemal przez całe spotkanie graliśmy w przewadze jednego zawodnika. Po czterech meczach Ligi Narodów mamy na koncie tylko cztery punkty, straciliśmy już matematyczne szanse na wygranie grupy, za to witamy się z trzecim koszykiem w losowaniu el. ME. Pierwszy mecz z Bośnią, ten na Narodowym, był nudny, ale uporządkowany, ze skupieniem na szczelnej defensywie. Ze Szwecją – z trójką z tyłu i z trójką w naszej sieci. Z Rumunią – zamienił się w festiwal strzelecki przeciwko osłabionemu rywalowi. A w Zenicy? W Zenicy dostaliśmy chaos. I mecz, w którym mogło zdarzyć się wszystko. Niestety, choć długo sprzyjało nam szczęście, na końcu do drzwi znów zapukał klasyczny Jan Bednarek z reprezentacji Polski. No i przegraliśmy. Bośnia i Hercegowina – Polska. Chaotyczne ataki Polaków Swoją rolę w poziomie spotkania odegrała pewnie fatalna murawa na bośniackim stadionie. Nie raz i nie dwa było widać, że piłka podskakuje przed zagraniami, piłkarze wstrzymują się z ryzykownymi decyzjami, a często o wiele dłużej niż normalnie czekają przed podaniem piłki koledze. To wszystko przekładało się na obraz spotkania. Choć okej, słabą murawą nie można tłumaczyć przecież wszystkiego. Bo z polotu reprezentantów Polski przeciwko Rumunii zostało niewiele. Żeby to zobrazować: przed przerwą jedynym polskim piłkarzem, który zdołał przedryblować rywala był Nicola Zalewski, któremu ta sztuka udała się dwukrotnie. Jego pozostałym kolegom z drużyny: ani razu. Moja ulubiona statystyka w meczach reprezentacji Polski. Udane dryblingi przed przerwą w #BIHPOL: Cash 0 Bednarek 0 Kiwior 0 Frankowski 0 Nowak 0 Zieliński 0 Świderski 0 Szymański 0 Zalewski 2 Żukowski 0 — Wojciech Górski (@Woj_Gorski) October 5, 2026 Ale może przestaje się to wydawać dziwne, gdy zwrócimy uwagę, że na drugim skrzydle ustawiony został dziś Karol Świderski. I niezbyt ważne było dziś czy jest to nominalny napastnik, czy – jak twierdzi Jan Urban – dziesiątka. Ważniejsze było to, że to piłkarz kompletnie pozbawiony formy. Bo gdyby Świderski był w formie, moglibyśmy schodzić na przerwę z wynikiem 1:0. Tuż przed gwizdkiem sędziego cudowne podanie w pole karne posłał Wiktor Nowak, ale tam Świderski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. To jednak nie on zaliczył w tej sytuacji najgorsze pudło. Upadając, zagrał jeszcze do Sebastiana Szymańskiego. Ten był w takiej sytuacji. Ale tak, niestety, trafił w obrońcę. Wcześniej szczęścia szukaliśmy przede wszystkim z dystansu. Swoich sił próbował Przemysław Frankowski, niezłe uderzenie oddał też Nowak (kolejny niezły mecz, choć zaliczył też kilka niebezpiecznych strat), ale to Bośniacy byli bliżej zdobycia bramki. Długo sprzyjał nam fart… Nie żeby ci atakowali w bardziej zorgniazowany czy ładniejszy dla oka sposób. Nie, ale proste środki wystarczały, by narobić problemów naszej, znów wyglądającej mocno niepewnie, defensywie. Jeszcze przed przerwą tylko cud uratował Kubę Kiwiora od samobójczego trafienia, gdy kopniętą przez niego piłkę instyntkownie odbił Marcin Bułka. Jeszcze więcej szczęścia mieliśmy tuż po przerwie. W 48. minucie wydawało się, że straciliśmy właśnie klasyczną bramkę: zwykła wrzutka, Haris Tabaković ucieka naszym stoperom i spokojnie pakuje piłkę głową do bramki. Gdy wszyscy spuścili już głowy, uratował nas sędzia. Okazało się, że przy dośrodkowaniu na spalonym był Ermedin Demirović. Czy na pewno absorbował naszych obrońców? To kwestia dyskusyjna, ale skoro arbiter uznał, że tak, to nie będziemy się przecież kłócić. A skoro już o szczęściu mowa. Furę mieliśmy także kwadrans przed końcem, gdy Mateusz Żukowski wrócił do własnej szesnastki, po czym zasadził soczystego kopniaka jednemu z rywali. I gdzie tu szczęście? Ano w tym, że chwilę wcześniej znów jeden z naszych rywali był na spalonym. I zamiast rzutu karnego dla Bośniaków, to my, już z coraz kamieniem na sercu, zaczynaliśmy grę od rzutu wolnego. Ale limit szczęścia się wyczerpał Ale każda pula szczęścia kiedyś musi się wyczerpać. Nasza skończyła się w 82. minucie, gdy Jan Bednarek z sobie tylko znanego powodu złapał wpół bośniackiego napastnika. Tym razem sędzia nie mógł już podjąć innej decyzji. Podszedł do monitora VAR, a później wskazał na jedenasty metr. Za chwilę Ivan Basić załadował pod poprzeczkę i przegrywaliśmy z Bośnią i Hercegowiną 0:1. TAK PADŁ DECYDUJĄCY GOL Studio pomeczowe https://t.co/8RYCaNPAB1 https://t.co/Q3dHxgu6Ed — TVP SPORT (@sport_tvppl) October 5, 2026 I kiedy trzeba było gonić wynik, znów okazało się, że król jest nagi. Bezużytecznego dziś Żukowskiego Urban zastąpił Oskarem Pietuszewskim – bo na ławce nie miał żadnego napastnika. Tylko kto mógłby, kurczę, przewidzieć taką sytuację? Ale nie, dobra, nie idźmy w narrację, że Polska z Karolem Czubakiem przywiozłaby z Zenicy jakiekolwiek punkty. To nie pojedyncza decyzja sprawia, że polska reprezentacja jest dziś tam gdzie jest. A jest na trzecim miejscu w czterodrużynowej grupie dywizji B Ligi Narodów. Bliżej już nam do dywizji C, niż do A. Bośnia i Hercegowina – Polska 1:0 (0:0) 1:0 – Basić 84′ (z karnego) ZOBACZ RÓWNIEŻ Urban robi krzywdę Świderskiemu. A Świderski robi krzywdę kadrze Co za popis! Francuskie gwiazdy weszły i rozbiły Belgię Kat kadry Urbana znowu trafia! Nasze szanse są bardzo małe Artykuł Smutny wieczór smutnej reprezentacji. Znowu, cholera, smutnej pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Smutny wieczór smutnej reprezentacji. Znowu, cholera, smutnej pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Konta oszczędnościowe oferują atrakcyjne oprocentowanie i brak opłat za prowadzenie, co pozwala maksymalizować zgromadzone środki. Dostęp do środków jest szybki i wygodny dzięki przeledom internetowym oraz możliwościom wypłat w bankomatach. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Reprezentacja Polski w piłce nożnej od lat boryka się z problemami taktycznymi, kadrowymi i mentalnymi, które systematycznie podkopują jej szanse na sukces w międzynarodowych turniejach. Obecne zgrupowanie w ramach Ligi Narodów 2026/27 ujawniło dramatyczny obraz: po czterech meczach tylko jeden zwycięstwo, trzy punkty straty i matematyczna eliminacja z walki o awans do fazy grupowej Euro 2028. Problem nie jest nowy – od czasu awansu do Euro 2016, polska kadra przechodziła przez okresy zarówno obiecujących wyników, jak i głębokich frustracji, zwłaszcza w defensywie i braku kreatywności w ataku. Aktualne problemy to nie tylko słaba forma indywidualna zawodników, ale także brak spójnej wizji taktycznej, która mogłaby zneutralizować słabości drużyny. Dodatkowo, rosnące oczekiwania fanów i mediów wobec reprezentacji, zwłaszcza po udanych występach w przeszłości, spotykają się z coraz większą frustracją, gdy rezultaty nie spełniają marzeń. Warto zauważyć, że podobne kryzysy występowały już w latach 2018–2020, kiedy to Polska, mimo talentów, nie potrafiła przekuć potencjału w stabilne wyniki. Tym razem jednak sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana ze względu na zmieniające się warunki gry w europejskiej piłce nożnej, gdzie rywale coraz częściej stosują agresywne defensywy i taktyki przeciwnika, które polska kadra nie potrafi skutecznie przełamać. W tle tych problemów widnieje również kwestia zarządzania reprezentacją – częste zmiany selekcjonerów, brak ciągłości w pracy z młodymi talentami oraz problemy kadrowe, które uniemożliwiają budowę spójnej drużyny na lata. Aktualne porażki w Zenicy i słabe występy w poprzednich spotkaniach Ligi Narodów potwierdzają, że bez radykalnych zmian strukturalnych i taktycznych, Polska może znaleźć się w jeszcze głębszym kryzysie przed najbliższymi turniejami.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Lekkie zamszowe męskie sneakersy w stylu sportowym – oliwkowe V1 - Rozmiar: 44

109,99 zł Zniżka: -63%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Kolejna porażka reprezentacji Polski w meczu z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy nie tylko potwierdza trend słabych wyników w ostatnich miesiącach, ale także wpisuje się w dłuższą historię frustracji związanych z polską piłką nożną na arenie międzynarodowej. Skutkiem tego jest nie tylko pogorszenie pozycji Polski w rankingu FIFA, ale także rosnące niezadowolenie wśród kibiców i ekspertów, którzy coraz częściej zadają pytanie o przyszłość polskiej kadry. W dłuższej perspektywie, takie wyniki mogą prowadzić do jeszcze większego braku zainteresowania piłką nożną wśród młodych ludzi, którzy obserwują, jak reprezentacja kraju nie potrafi osiągać oczekiwanych rezultatów. Dodatkowo, słabe występy mogą wpłynąć na obniżenie zainteresowania mediów i sponsorów, co z kolei ograniczy możliwości rozwoju polskiego futbolu. Kryzys kadrowy i taktyczny może również wpłynąć na decyzje młodych talentów, którzy mogą preferować grę w zagranicznych ligach zamiast marzyć o karierze w reprezentacji. W kontekście Euro 2028, obecne wyniki są alarmującym sygnałem, że bez drastycznych zmian w zarządzaniu reprezentacją i wprowadzenia nowych rozwiązań taktycznych, Polska może znaleźć się w jeszcze trudniejszej sytuacji w przyszłych kwalifikacjach.

Komentarz Redakcji

Kolejna porażka polskiej reprezentacji to nie tylko sportowy fiasko, ale także sygnał, że bez radykalnych zmian w zarządzaniu i taktyce, Polska może zniknąć z mapy europejskiej piłki nożnej. Problem nie leży tylko w zawodnikach, ale w systemie, który od lat nie potrafi wyciągnąć wniosków z porażek. Czas na zerwanie z tradycją nieudanych rozwiązań i postawienie na nowoczesne podejście, które już dawno powinno być standardem.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne z tej kategorii

SPORT

Polska rozbiła Rumunię 6:0 – Lewandowski w świetnej formie, kibice w szoku

SPORT

TVP Sport w kryzysie: komentatorzy uciekają z Bośni przed meczem

SPORT

Brzęczek zaskoczył Mikołajewskiego: dlaczego młody talent nie zagrał w decydującym meczu z Włochami

SPORT

Mateusz Żukowski przejmuje numer 9 w reprezentacji Polski

⚡ Ostatnio dodane w serwisie

BIZNES

TVP w kryzysie płatniczym: kontrahenci czekają na zaległe wynagrodzenia

WIADOMOŚCI

Trump vs. Rubio: Jak wojna słów w Białym Domu odsłania kryzys z Iranem

SPORT

Polska rozbiła Rumunię 6:0 – Lewandowski w świetnej formie, kibice w szoku

WIADOMOŚCI

Rękawice bokserskie, Princepolo i symbolika zwycięstwa Nawrockiego – jak media kształtują politykę

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!