Kardynał Stanisław Dziwisz stawił się w poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Krakowie jako świadek w procesie o 20 milionów złotych zadośćuczynienia. Proces dotyczy wykorzystywania seksualnego przez księdza Jana W., które miało miejsce w latach 1984‑1989 w parafii w Międzybrodziu Bialskim. Dziwisz podkreślił, że nie posiadał wiedzy o sprawie, ponieważ w tamtym okresie przebywał w Watykanie jako osobisty sekretarz Jana Pawła II. Podczas blisko godzinnego przesłuchania hierarcha przyznał, że zna wszystkich księdzy archidiecezji krakowskiej, ale nie miał z nimi kontaktów osobistych. Pełnomocnik powoda sugerował, że Dziwisz mógł otrzymywać sygnały o interwencji od ks. Tadeusza Isakowicza‑Zaleskiego. Kardynał odrzucił zarzuty, twierdząc, że nie interesował się sprawami diecezji, będąc zajęty innymi obowiązkami w Watykanie. Sąd planował dalsze przesłuchania, a Dziwisz wniosł o niewzywanie go ponownie.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
PHILIPP PLEIN Męski t-shirt biały z popękaną czaszką, Rozmiar M
Zeznania Dziwisza podkreślają brak bezpośredniej wiedzy o przestępstwach księdza Jana W., co może utrudnić powódowi udowodnienie odpowiedzialności hierarchii. Jednak fakt, że kardynał znał wszystkich duchownych archidiecezji, budzi wątpliwości co do jego ewentualnej roli informacyjnej. Sąd będzie musiał ocenić, czy Dziwisz mógł otrzymywać sygnały o nadużyciach i czy jego milczenie było usprawiedliwione. Decyzja w tej sprawie może mieć szerokie konsekwencje dla polskiego Kościoła, wpływając na dalsze procesy o odszkodowania. Jeśli sąd uzna, że hierarcha miał obowiązek informować, może to otworzyć drogę do kolejnych roszczeń wobec Archidiecezji Krakowskiej. Sprawa przyciąga uwagę mediów i społeczeństwa, podkreślając potrzebę transparentności w instytucjach religijnych. W najbliższych tygodniach oczekuje się kolejnych zeznań i ewentualnych nowych dowodów.
Komentarz Redakcji
Redakcja InfoHub zauważa, że brak jasnych odpowiedzi Dziwisza podsyca debatę o odpowiedzialności kościelnej. To kolejny test dla Kościoła w walce o przejrzystość i sprawiedliwość dla ofiar.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.