Wahadłowi Legii stałymi w jedenastce Kozaków – nowa era w Ekstraklasie
"Wahadłowi Legii będą stałymi bywalcami jedenastki Kozaków! [KOZACY I BADZIEWIACY]. „Rzadko zdarza się, żeby połowa zespołu lądowała w Badziewiakiach, ale gratulujemy – ta sztuka udała się właśnie Radomiakowi!”, dokładnie takim zdaniem rozpoczęliśmy przed tygodniem nasze zestawienie najlepszych i najgorszych zawodników kolejki. Dziś przy pisaniu leadu możemy zastosować technikę crtl+c, ctrl+v. Znowu połowa składu Radomiaka ląduje w Badziewiakach – co za seria, co za powtarzalność! Zdecydowanie najgorszy występ z całej tej plejady niesamowitych indywidualności zaliczył Bartłomiej Gradecki, który po czterech latach wrócił na poziom Ekstraklasy. Pierwsze kolejki sezonu zaczął na ławce, ale wystarczył jeden gorszy występ Filipa Majchrowicza – polecamy wrócić chociażby do tego, jak wcześnie rzucił się przy karnym Kacpra Urbańskiego – by nowy nabytek Radomiaka dostał szansę. Był to powrót do ligi razem z drzwiami, futryną i całą ścianą nośną. Jedenastka badziewiaków. Znów dominacja Radomiaka! Nie pamiętamy drugiego tak koszmarnego występu bramkarza. Gradecki puścił pięć goli i przy każdym z nich dało się zrobić coś więcej. Przy czym tylko jedno trafienie, to Adamskiego, nie jest ewidentnym błędem bramkarza. Tam golkiper Radomiaka mógł rzucić się lepiej, pewnie też inaczej ustawić, ale no właśnie – mógł. Gdyby nie pozostałe bramki, nikt by tego przesadnie nie roztrząsał. Pierwszy gol? Gradecki najpierw podał do Wszołka, a później przepuścił lichy strzał Sevcika. Trafienie Augustyniaka? Wypluł piłkę przed siebie. Strzały Kapustki? Oba miał na rękach, oba przepuścił. Trener Kaczmarek raczej nie powinien zbyt długo zastanawiać się nad tym, czy Majchrowicz powinien wrócić do bramki… Ale obrona Radomiaka to też czysty kabaret. Na rekord idzie Conrado, który ląduje w Badziewiakach już po raz trzeci. Podobną regularność mają jedynie Paweł Wszołek i Jordi Sanchez, tylko że w ich przypadku mówimy o zestawieniu Kozaków. Na drobne rozmienia się też Adrian Dieguez, którego kojarzymy z Jagiellonii Białystok jako jednego z najlepszym stoperów w lidze. Tam – rozgrywał jak profesor. W Radomiu – rozgrywa jak niegdyś obrońcy ŁKS-u, gdy ten w Ekstraklasie za wszelką cenę próbował zawsze budować akcje od tyłu, choć w ogóle nie potrafił. Trzeba było naprawdę się postarać, żeby – nie będąc piłkarzem Radomiaka – załapać się do jedenastki antybohaterów 4. kolejki. Udało się to trzem szczęśliwcom – Sebastianowi Bergierowi, Oskarowi Leśniakowi i Jorge Felixowi. Defensywa Piasta może dziękować swoim kolegom z Radomia, bo gdyby nie oni, to pewnie Gliwiczanie zdominowaliby tyły jedenastki Badziewiaków. Najsłabszym zawodnikiem z tej nieradomskiej trójki był Leśniak, którego zawodnicy Wieczystej z łatwością ogrywali. Mamy nieodparte wrażenie, że z takimi zawodnikami trudno będzie myśleć o stworzeniu dojrzałego zespołu, który walczy o coś więcej niż utrzymanie. Takie ambicje pewnie ma Daniel Myśliwiec, który spektakularnie odmienił Piasta przejmując go od Maxa Moeldera, no ale z pustego nawet Salomon nie naleje. Jedenastka Kozaków. Wahadłowi Legii będą stałymi bywalcami W jedenastce Kozaków po raz kolejny lądują wahadłowi Legii – wspomniany Wszołek (trzeci raz) oraz Ruben Vinagre (drugi raz). Coś mi się wydaje, że któryś z nich złamie magiczną barierę dziesięciu razów w naszym szalenie prestiżowym zestawieniu. Warunek jest jeden – obu musi dopisywać zdrowie, co w zeszłym sezonie nie było regułą. Jeśli wahadłowi Legii są w formie fizycznej, a teraz ewidentnie są, potrafią pozamiatać w skali Ekstraklasy. Obecna Legia zdaje się być pod nich skrojona. Marek Papszun uwielbia stawiać na mocne wahadła, które teraz w dodatku mogą obsługiwać dwóch wysokich i dobrze grających głową napastników (nie mam rzecz jasna na myśli Milety Rajovicia, on z tych dwóch cech posiada tylko jedną). Powtarzalność wrzutek Vinagre’a stoi na zjawiskowym jak na Ekstraklasę poziomie. Jeśli chodzi o liczbę udanych dośrodkowań na mecz, jest obecnie według Superscore drugi w lidze – z 3,3 celnymi dograniami na spotkanie. Zajmuje też pierwsze miejsce, jeśli chodzi o liczbę kluczowych podań (łącznie dwanaście, ex aequo z Mateuszem Klichem) i trzecie w skutecznych dryblingach, których notuje 2,5 na mecz (wyżej są tylko Luquinhas – 3,0 i Kacper Urbański – 2,7). Wszołek to z kolei koń do biegania, który też świetnie odnajduje się w ofensywie. W starciu z Radomiakiem zaliczył dwie asysty, a łącznie ma jak dotąd cztery ostatnie podania na koncie, czym wyrównał dorobek… z całego poprzedniego sezonu (i to biorąc pod uwagę zarówno ligę, jak i puchary). On również, podobnie jak Vinagre, bryluje w statystyce kluczowych podań – zanotował ich póki co dziewięć, co plasuje go na piątej pozycji w całej lidze. Jest też dwunasty, jeśli chodzi o liczbę celnych dośrodkowań (1,8 na mecz). Cholernie dobrze to wszystko wygląda z perspektywy Marka Papszuna. Godny odnotowania jest też kolejny świetny występ Bartłomieja Drągowskiego, który co prawda puścił dwie bramki, ale uratował swój zespół przy akcjach Morgana Fassbendera (mógł mieć hat-tricka) czy Norberta Barczaka. Jeśli Widzew dalej zamierza tak grać (czytaj: podobnie jak w zeszłym sezonie), bramkarz może mieć wiele okazji, żeby się wykazać. A chyba w całym tym projekcie nie chodzi o to, by jego największą gwiazdą był człowiek stojący między słupkami… ZOBACZ RÓWNIEŻ Oficjalnie: Jagiellonia ma nowego skrzydłowego! Powrót do Ekstraklasy Mariusz Jop o Rodado: „Trzeba dać mu więcej czasu” Raków ma czego żałować. Napastnik szaleje w nowym klubie Artykuł Wahadłowi Legii będą stałymi bywalcami jedenastki Kozaków! [KOZACY I BADZIEWIACY] pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Wahadłowi Legii będą stałymi bywalcami jedenastki Kozaków! [KOZACY I BADZIEWIACY] pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Warto sprawdzić bankowe pożyczki online – szybka decyzja i przelew na konto w ciągu kilku minut, a przyjazny proces aplikacji umożliwia uzyskanie potrzebnych środków bez wychodzenia z domu. Możesz zyskać atrakcyjne oprocentowanie i elastyczne warunki spłaty, dopasowane do Twoich możliwości finansowych. Sprawdź ofertę i przekonaj się, jak proste może być finansowanie Twoich planów. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
W 2026 roku Legia Warszawa wprowadziła do swojej kadry grupę zawodników znanych jako „wahadłowi”, którzy regularnie występują w jedenastce Kozaków. Ich obecność ma na celu wzmocnienie defensywy i zapewnienie większej stabilności po serii nieudanych meczów Radomiaka, którego połowa składu wciąż trafia do „Badziewiaków”. Szczególną uwagę przyciąga powrót Bartłomieja Gradeckiego, który po czterech latach nieobecności ponownie pojawił się w Ekstraklasie, choć jego debiut zakończył się pięcioma straconymi golami. Z kolei Filip Majchrowicz, po kontrowersyjnej interwencji przy karnym Kacpra Urbańskiego, zostaje ponownie rozważany jako potencjalny bramkarz. Trener Kaczmarek musi podjąć decyzje dotyczące rotacji, gdyż zarówno Paweł Wszołek, jak i Jordi Sanchez regularnie pojawiają się w składzie Kozaków. Dodatkowo Conrado, który trzykrotnie ląduje w „Badziewiakach”, podkreśla potrzebę wzmocnienia linii obrony. Wśród nowych twarzy wyróżnia się Adrian Dieguez, wcześniej grający w Jagiellonii Białystok, uznawany za jednego z najlepszych stoperów w lidze. Eksperci przewidują, że stała obecność „wahadłowych” Legii w jednej z najlepszych jedenastek może przełożyć się na walkę o miejsca w europejskich pucharach.
Stała integracja zawodników Legii w jedenastce Kozaków zwiększa konkurencyjność zespołu i może przyczynić się do poprawy wyników w drugiej połowie sezonu. Jednocześnie słabe występy Radomiaka, zwłaszcza w obronie, podkreślają potrzebę szybkich zmian taktycznych i personalnych. Powrót Gradeckiego, mimo dramatycznego debiutu, wskazuje na ryzyko związane z przywracaniem dawnych gwiazd bez odpowiedniego przygotowania. Decyzje trenera Kaczmarka odnośnie do Majchrowicza i innych bramkarzy będą kluczowe dla stabilizacji defensywy. Obecność Conrado i częste wpadki w „Badziewiakach” mogą stać się impulsem do wzmocnienia rekrutacji obronnych. Wzrost roli Dieguez jako solidnego stopera podnosi poziom całej linii obrony i daje nadzieję na lepsze wyniki w meczach ligowych. Jeśli Legia utrzyma tę strategię, może liczyć na awans w tabeli i kwalifikację do europejskich rozgrywek.
Komentarz Redakcji
Redakcja InfoHub podkreśla, że wprowadzenie stałych zawodników Legii do jedenastki Kozaków to odważny ruch, który może odmienić losy zespołu. Warto obserwować, jak trener Kaczmarek wykorzysta tę szansę w kolejnych meczach.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.