Juventus wreszcie ma nowego bramkarza – Vicario ratuje sezon po chaosie Di Gregorio
"Oficjalnie: Juventus ma nowego bramkarza. Błagania kibiców wysłuchane. Jeszcze wiosną wydawało się, że Guglielmo Vicario wzmocni Inter. Mistrzowie Włoch postanowili na opcję bardziej budżetową, ale i tak ich dotychczasowy cel transferowy trafił z powrotem na Półwysep Apeniński. To świetna wiadomość dla kibiców Juventusu, którzy po odejściu Wojciecha Szczęsnego nadal nie mogą liczyć na spokój między słupkami na dłuższą metę. Stara Dama ma teraz jeden z najlepszych zestawów bramkarzy w lidze. Vicario będzie odpowiedzią na błagania kibiców Starej Damy? Guglielmo Vicario w ostatnich sezonach wpuścił mnóstwo bramek, Tottenham w tym czasie dwukrotnie kończył ligę na 17. miejscu w tabeli Premier League. Mimo to, kibice Juventusu widzą w nim pewnego rodzaju wybawiciela. Czemu wychodzimy do tak mocnych słów? Michele Di Gregorio, który był następcą Wojciecha Szczęsnego, od pewnego czasu gra najzwyczajniej w świecie na fatalnym poziomie. Przypomina to schyłkowego Samira Handanovicia, który wielokrotnie liczył na to, że wybroni strzały swoim spojrzeniem (o dziwo, takie interwencje nie pomagały zespołowi). Także Yann Sommer z ostatniego sezonu w Interze przy formie Di Gregorio to naprawdę dobry bramkarz, a Szwajcar miewał już momenty, które sugerowały, że w Mediolanie muszą dokonać zmiany. W Turynie także byli świadomi potrzeby zmiany bramkarza, ale przez długi czas negocjacje wyglądały ślamazarnie. Do bramki rozpatrywany był utalentowany, choć mocno przeceniany talent jakim jest Zion Suzuki, ale co z tego, gdy piłkarza chce ściągnąć PSG. Gdy nie wyszło z Francuzami, wtargnęła Aston Villa. Kolejny rok z rzędu, warto też dodać, że Emiliano Martinez łączony był z Juventusem, ale także nie doszło nic do skutku. Wtem zdecydowano się sprawnie domknąć temat utalentowanego rodaka, po przejściach z grą o utrzymanie w Tottenhamie. Ufficiale | Guglielmo Vicario è un nuovo giocatore della Juventus Benvenuto! https://t.co/KiMXVUFpqE Powered by @Jeep pic.twitter.com/HwvTpKNJr5 — JuventusFC (@juventusfc) August 18, 2026 Di Gregorio może już więc powoli pakować manatki, bowiem trudno wyobrazić sobie odejście tak solidnej firmy jak Mattia Perin. Vicario w północnym Londynie spędził trzy sezony. Przybywał za 20 milionów euro, co wydawalo się swego rodzaju kradzieżą. Tak. Bramkarz Empoli zapracował wtedy na duży transfer, momentami wyczyniał cuda w bramce, ale mało kto spodziewał się, że wyląduje w klubie z wysokiej półki w Premier League. I faktycznie, na początku wydawało się, że były piłkarz Fontanafredda to ogromne wzmocnienie zespołu ze stolicy Wielkiej Brytanii. Drużyny, która przez lata w bramce miała Hugo Llorisa, mistrza świata. Wydawało, bowiem wkrótce potem jego forma nawiązała do miernej dyspozycji zespołu. Wielokrotnie padał ofiarą stałych fragmentów gry rywali i wykorzystywano w tym elemencie jego bierność. Często w jego grze widać było frustrację. Mimo to, w finale Ligi Europy w Bilbao przed rokiem Vicario nie zawiódł i dołożył do prywatnej gabloty europejskie trofeum. Pod koniec meczu wyjął zmierzające do bramki uderzenie Luke’a Shawa. Superpuchar Europy? Grał na stadionie dawnego klubu, Udinese, ale tam jego koledzy zmarnowali dwubramkowe prowadzenie. W ostatnim sezonie, długo grał z przepukliną. W marcu zagrał po raz ostatni, później konieczna była operacja. Jak zdradził niedawno Alastair Gold, Vicario powiedział Roberto De Zerbiemu, że chce odejść. I tym oto sposobem, wypożyczono go do Juventusu. Dla Włocha to powrót do ojczyzny po trzech latach. Ustalono, że opcja wykupu wyniesie 10 milionów euro. To naprawdę okazyjna cena, a dla Vicario niepowtarzalna okazja, aby przypomnieć się, że nie tak dawno to on był zmiennikiem w kadrze dla Gianluigiego Donnarummy. Włoski bramkarz, choć miewał trudne momenty, zagrał w Londynie 117 razy i wielokrotnie pokazał wielkie serce do gry. To kolejne odejście z Tottenhamu w ostatnim czasie. Djed Spence trafił do Interu, a Cristian Romero (także łączony z mistrzem Włoch) wylądowal w Atletico Madryt. Kapitan Spurs od dłuższego czasu swoimi czynami sugerował, że to jego ostatnie miesiące w Londynie. Niedawno stało się to faktem. Juventus poza Vicario pozyskał też Jeffa Ekhatora, Randala Kolo Muaniego, Kerima Alajbegovicia, Jhona Lucumiego czy Zekiego Celika. Doszło też do wykupów Loisa Opendy i Jeremiego Bogi. ZOBACZ RÓWNIEŻ De Zerbi o utrzymaniu Tottenhamu: Największe osiągnięcie w życiu Vicario celuje w letnią zmianę klubu. Wróci do ojczyzny? Łzy i utrzymanie Tottenhamu. Koniec sezonu w Premier League Fot. Newspix Artykuł Oficjalnie: Juventus ma nowego bramkarza. Błagania kibiców wysłuchane pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Oficjalnie: Juventus ma nowego bramkarza. Błagania kibiców wysłuchane pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Zarezerwuj wymarzone wakacje w najniższej cenie! Sprawdź oferty Last Minute i ciesz się słońcem.
Juventus FC, klub o legendarnym dziedzictwie i wymagających kibicach, od dawna zmaga się z problemem stabilności w bramce. Po odejściu Wojciecha Szczęsnego w 2025 roku, Stara Dama próbowała różnych rozwiązań, ale żadne nie spełniło oczekiwań. Michele Di Gregorio, który miał przejąć rolę numer jeden, okazał się rozczarowaniem – jego forma przypominała schyłkowego Samira Handanovicia, a kibice Turynu coraz głośniej domagali się zmian. W międzyczasie Juventus rozważał transfery utalentowanych, ale przecenianych zawodników, takich jak Zion Suzuki czy Emiliano Martinez, jednak negocjacje z PSG i Aston Villą nie przyniosły efektów. W tym chaosie pojawiła się szansa na powrót Guglielmo Vicario, który mimo słabej passy w Tottenhamie (dwukrotnie 17. miejsce w Premier League) cieszy się sympatią włoskich kibiców. Jego transfer z Interu Mediolan, gdzie grał w cieniu Yann Sommera, staje się teraz rozwiązaniem ratunkowym dla Juve, która musi pilnie wzmocnić się przed kolejnymi wyzwaniami w Serie A i europejskich pucharach. Vicario, mimo kontrowersyjnej przeszłości, jest postrzegany jako stabilizator, który może przynieść nie tylko doświadczenie, ale i psychologiczną równowagę do zespołu, który od lat walczy o utrzymanie elity w piłce nożnej. Jego przyjście do Turynu jest też dowodem na to, jak dynamiczny jest rynek transferowy w Serie A, gdzie kluby nieustannie dostosowują się do zmieniających się potrzeb i oczekiwań kibiców.
Przyjście Guglielmo Vicario do Juventusu to nie tylko rozwiązanie problemu bramkarza, ale także sygnał dla całej Serie A, że kluby muszą być elastyczne w transferach, aby sprostać wymaganiom zarówno kibiców, jak i rynku. Vicario, mimo słabej passy w Tottenhamie, staje się teraz kluczowym elementem strategii Juve, która musi zrekompensować słabości w obronie. Jego transfer może także wpłynąć na rynek transferowy w Europie, gdzie bramkarze stają się coraz bardziej pożądani w obliczu rosnącej konkurencji w ligach. Dla kibiców Vicario to symbol nadziei, ale także przypomnienie, że nawet legendarne kluby muszą radzić sobie z błędami kadrowymi. W dłuższej perspektywie jego obecność w Juventusie może okazać się decydująca w walce o mistrzostwo Włoch i awans do fazy pucharów Europy, gdzie stabilność w bramce jest kluczowa. Jednakże, jeśli Vicario nie spełni oczekiwań, Juventus może znów znaleźć się w sytuacji kryzysowej, co podkreśla, jak delikatna jest równowaga w piłce nożnej.
Komentarz Redakcji
Juventus raz jeszcze udowadnia, że nawet kluby z takimi zasobami, jak Stara Dama, mogą popaść w transferowy chaos. Vicario to rozwiązanie desperackie, ale w piłce nożnej desperacja często rodzi genialne posunięcia. Teraz zależy, czy włoski bramkarz potrafi przekuć swoją reputację w sukcesy na boisku, albo zostanie kolejnym rozczarowaniem w długiej historii Juve.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.