SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

DNA klubu w niebezpieczeństwie: Dlaczego transfer Wjunnyka może zburzyć Koronę Kielce

"Paweł Golański o Wjunnyku: „Jednym transferem możesz zburzyć całe DNA klubu”. W wywiadzie dla Sport.pl dyrektor sportowy Korony Kielce, Paweł Golański, odniósł się do kwestii potencjalnego transferu Bogdana Wjunnyka, plotek odnośnie zwolnienia Jacka Zielińskiego, śmierci ojca i wielu innych tematów związanych z jego pracą w Złocisto-Krwistych. Opowiedział również o swoich marzeniach. Były członek „Bandy Świrów” chciałby w niedalekiej przyszłości zobaczyć Koronę w europejskich pucharach. Pragnie także, aby w barwach reprezentacji Polski zagrał chociaż jeden jego podopieczny. Golański: Transfer Wjunnyka mógłby zaburzyć DNA klubu Paweł Golański nie zastanawiał się długo zanim ponownie dołączył do Korony Kielce. W klubie czuje się jak w domu, a nowego właściciela, Łukasza Maciejczyka, znał od dawna. Sam Maciejczyk był bardzo wielkim zwolennikiem jego powrotu do stolicy województwa świętokrzyskiego. To wszystko spowodowało, że teraz Golański ponownie może wykonywać transfery jako dyrektor sportowy Złocisto-Krwistych. Wydawało się, że jednym z nich będzie Bogdan Wjunnyk. Wszystko przekreślił jednak fakt, że Ukrainiec w mediach zapewnił, że wciąż czeka na transfer do Legii Warszawa. Dyrektor sportowy Korony uważa, że transfer takiego zawodnika, mógłby zburzyć całe DNA klubu. Do Kielc mają trafiać zawodnicy, którzy będą się  identyfikować z klubem i naprawdę będą chcieli reprezentować jego barwy. – Od strony sportowej Bogdana oceniam bardzo wysoko. Potrafi grać w piłkę, zna ligę, jest wszechstronny i może grać na dwóch-trzech pozycjach. Natomiast zawodnik zawsze może wyrazić swoją opinię, gdzie chce grać. Gdy z jego ust padły słowa, że czeka na Legię, drzwi Korony Kielce zostały dla niego zamknięte. Do tego transferu nie dojdzie. Nie dlatego, że Paweł Golański ujął się honorem. Skoro otwarcie deklaruje chęć w innym klubie, to byłoby to nieetyczne wobec naszych kibiców. Jednym transferem możesz zburzyć całe DNA, które ma klub. Chciałbym, żeby w Koronie grali piłkarze, którzy czują ten klub. Dla mnie to jest niezwykle ważne.  Od 1 czerwca br. obowiązki dyrektora sportowego Korony Kielce przejmie Paweł Golański. Dyrektorze, witamy z powrotem i życzymy powodzenia! WIĘCEJ https://t.co/X7rYR8t4Ho pic.twitter.com/vbisAOTKqQ — Korona Kielce (@Korona_Kielce) May 28, 2026 Komentarz o Zielińskim wcale nie taki jasny? Golański odniósł się także do głośnych spekulacji pod koniec poprzedniego sezonu. Według medialnych doniesień bliski pożegnania z klubem był trener Jacek Zieliński. W odpowiedzi dla Sport.pl dyrektor sportowy Korony nie użył jednak nawet nazwiska szkoleniowca i uniknął jakichkolwiek gwarancji odnośnie jego przyszłości w klubie. No cóż, nie każdy jest Sławomirem Peszko. – W Internecie każdy może napisać wszystko i nie bierze za to żadnej odpowiedzialności. My wiedzieliśmy, że musimy zmienić troszkę sztab trenerski. Zbudowaliśmy taki sztab, z którego możemy być zadowoleni. Wszyscy pracują tu z przyjemnością. Uczciwie powiem, że nawet nie walczę z tymi komentarzami. Jest mnóstwo fejkowych informacji dotyczących Korony Kielce.   Pan Trener Jacek Zieliński. Co za radość! pic.twitter.com/ym8Iy6xpAI — Błażej Łukaszewski (@BlazLukaszewski) May 15, 2026 Marzenia o Europie Marzeniem dyrektora sportowego Korony jest zdecydowanie awans do europejskich pucharów. Sam przyznaje też, że chciałby zobaczyć, któregoś ze swoich podopiecznych w koszulce z orzełkiem na piersi. Potencjalnych kadrowiczów wśród swojej obecnej drużyny widzi m.in. w Kamilu Jakubczyku czy Arielu Mosórze. – Chcemy się rozwijać. To jest jasny cel, także ze względu na inwestowane pieniądze. Naszym marzeniem jest gra w europejskich pucharach. Za sezon lub dwa – zobaczymy, co życie napisze, ale do tego dążymy. W tym sezonie ważny jest dla nas progres i liczenie się w walce o miejsce w górnej połowie tabeli.  Ponadto Golański zdradził także, że kwota jaka krąży w mediach odnośnie sprzedaży Tamara Svetlina jest lekko zaniżona, a Korona uzyskała za niego więcej niż 2,5 miliona euro. Z samym zawodnikiem rozstano się w pozytywnych nastrojach i nie ma pomiędzy nim a włodarzami złej krwi. – Akurat jeśli chodzi o Tamara, to ta kwota jest jeszcze wyższa. Cieszymy się, że klub też zarobił dobre pieniądze. Trzymanie go na siłę byłoby błędem. Wiem, jak czuje się zawodnik, który ma ofertę. Rozmawiałem z moimi zawodnikami o tym, że grając w piłkę, miałem na stole kontrakty z FC Porto i Napoli, ale właściciel mnie nie puścił. Kiedy wrócisz do domu, to o tym myślisz. Zostaje ci to w głowie przez kolejne dwa-trzy tygodnie. W mojej pracy chcę unikać takich sytuacji, by zawodnicy nie byli zadowoleni, że reprezentują dalej Koronę. Tak było z Tamarem, który nam bardzo podziękował. Wyściskał się ze mną, Łukaszem, prezesem Leszkiem Czarnym, bo wiedział, że to wytrzymanie ciśnienia przy ofercie Lecha otworzyło mu drzwi do Saint-Etienne.   Tamar Svetlin na zasadzie transferu definitywnego przenosi się do @ASSEofficiel. Tamar, dziękujemy za wszystko i życzymy powodzenia w dalszej karierze! pic.twitter.com/rudl9Mu1Gs — Korona Kielce (@Korona_Kielce) August 10, 2026 Trudny moment Golański przeżywał jednak ostatnio ciężkie chwile. Niedawno zmarł jego tata, z którym był bardzo blisko związany. Sam podkreśla, że to właśnie z nim wybrał się pierwszy raz na mecz ŁKS-u. To też dla niego, byłemu reprezentantowi Polski bardzo zależało, żeby wygrać z Widzewem. Ta sztuka się udała, a Korona wygrała w Łodzi po dwóch golach Morgana Fassbendera. – To był bardzo ciężki czas. Sama śmierć taty, z którym byłem bardzo blisko, to jedna strona. Drugą jest walka z chorobą. Toczyliśmy ją siedem miesięcy. Ból i widok bliskiej osoby, która cierpi, jest ciężki. Miałem wsparcie rodziny, ale też klubu. Mówię tu o Łukaszu Maciejczyku – który wraz z synami był na ceremonii pogrzebowej, ale też o Leszku Czarnym i Jacku Zielińskim. To jest część życia i musimy sobie z tym radzić. Mój tata zabrał mnie na pierwszy mecz Łódzkiego Klubu Sportowego, byliśmy z tej białej części Łodzi i zawsze mecze z Widzewem były dla nas wyjątkowe. Przed tym ostatnim meczem stan taty był bardzo ciężki i obiecałem mu, że wygramy na Widzewie. I to się udało.  Fot. Newspix ZOBACZ RÓWNIEŻ Transfer Korony nie dojdzie do skutku! „Drzwi zostały zamknięte” Wjunnyk: Odmówiłem Koronie, chcę do Legii Svetlin pożegnał się z Koroną. „Nigdy nie czułem się tak kochany” Artykuł Paweł Golański o Wjunnyku: „Jednym transferem możesz zburzyć całe DNA klubu” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Paweł Golański o Wjunnyku: „Jednym transferem możesz zburzyć całe DNA klubu” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Warto sprawdzić dostępne chwilówki – szybka decyzja i wypłata środków już w 24 h, bez zbędnych formalności. Kliknij i Sprawdź ofertę, aby dowiedzieć się, czy spełnia Twoje potrzeby. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Korona Kielce, mimo statusu beniaminka Ekstraklasy, od lat boryka się z problemem stabilizacji składu i utrzymania spójnej filozofii piłkarskiej. Klub, znany z ambitnych planów europejskich i dbałości o lokalne korzenie, często zmaga się z nieprzewidywalnymi transferami, które nie zawsze wpisują się w strategię długoterminową. Aktualnie, po powrocie Pawła Golańskiego na stanowisko dyrektora sportowego, Złocisto-Krwiste stawiają na odbudowę tożsamości klubu, skupiając się na zawodnikach, którzy identyfikują się z jego wartościami i historią. Wjunnyk, pomimo wysokiej oceny technicznej, stał się symbolem zagrożenia dla tej strategii – jego otwarte deklaracje o preferencji Legii Warszawa stały się pretekstem do zamknięcia drzwi przed transferem. W kontekście obecnej sytuacji rynkowej, gdzie kluby coraz częściej inwestują w zawodników o zewnętrznych ambicjach, Korona Kielce stawia na kontynuację polityki lokalnego zaangażowania, co w warunkach konkurencji o talenty może okazać się kluczowe dla utrzymania stabilności finansowej i sportowej. Warto zauważyć, że podobne przypadki zdarzały się w innych klubach Ekstraklasy, gdzie transfery zawodników o słabej identyfikacji z klubem prowadziły do kryzysów zarówno na boisku, jak i w relacjach z kibicami. Aktualne tło sytuacyjne pokazuje, że kluby, które nie dbają o spójność DNA, często tracą na wartości rynkowej i zaufaniu fanów, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do spadków ligowych.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

GUESS Czarny damski stanik sportowy Alba, Rozmiar XL

209,99 zł Zniżka: -40%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Decyzja Pawła Golańskiego o odrzuceniu transferu Wjunnyka nie jest jedynie kwestią sportową, ale strategicznym posunięciem mającym na celu ochronę tożsamości klubu. Wjunnyk, choć talentem, reprezentował ryzyko destabilizacji zarówno w składzie, jak i w relacjach z kibicami, którzy oczekują lojalności od zawodników. Dla Korony Kielce, która stawia na europejskie ambicje, kluczowe jest utrzymanie spójności filozoficznej – transfery zawodników o zewnętrznych ambicjach mogą prowadzić do chaosu taktycznego i finansowego. W dłuższej perspektywie, kluby, które ignorują ten aspekt, ryzykują utraceniem wartości marki i trudnościami w utrzymaniu się w wyższych ligach. Aktualne trendy na rynku transferowym pokazują, że coraz więcej klubów inwestuje w zawodników o silnej identyfikacji z klubem, co może stać się nowym standardem w polskiej piłce nożnej. Decyzja Golańskiego może więc być sygnałem dla innych klubów, że lojalność i spójność są kluczowe dla długoterminowego sukcesu.

Komentarz Redakcji

Golański pokazuje, że piłka nożna to nie tylko transfery i talenty, ale przede wszystkim filozofia. Wjunnyk mógłby być gwiazdą, ale jego brak zaangażowania dla klubu to bomba zegarowa – destabilizacja, brak identyfikacji, a w konsekwencji kryzys. To lekcja dla wszystkich klubów: talent bez lojalności to ryzyko, które może kosztować drogo. Korona Kielce stawia na mądre inwestycje, a nie na chwilowe sukcesy.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne tematy

SPORT

Mourinho wybuchł po derby: Sędzia nie poradził sobie z presją lat 80. w XXI wieku

SPORT

Klątwa Realu na Metropolitano: Mourinho nie złamał legendy, a Atletico triumfuje

SPORT

Legia Warszawa w ogniu spekulacji: transfer i sprzedaż udziałów

SPORT

Benedyczak operuje nadgarstek – reprezentacja traci kluczowego ataku

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!