Kampania turystyczna z Lewandowskim w ogniu krytyki: Jak Ministerstwo Sportu i Turystyki straciło 7 mln złotych
"Trudne dni Ministerstwa Sportu i Turystyki. Nieudany spot, kuriozalny raport. „Poland. More than you expected” („Polska. Więcej niż myślisz”) – to hasło, pod którym Polska Organizacja Turystyczna prowadzi międzynarodową kampanię promocyjną naszego kraju, skierowaną przede wszystkim do odbiorców z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Hiszpanii oraz Włoch. W pierwszym spocie wystąpił między innymi Robert Lewandowski. Eksperci nie mają dobrego zdania o tej produkcji. Budżet całej kampanii wynosi 7 milionów złotych. Powstała ona na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki. „Żenujący, tragiczny”. Spot z Lewandowskim w ogniu krytyki – Sport jest jednym z najbardziej uniwersalnych języków świata, a Robert Lewandowski najlepszym przykładem tego, jak sport może budować markę kraju. Chcemy wykorzystać ten potencjał, by pokazać Polskę, która wymyka się stereotypom: nowoczesną, bezpieczną, różnorodną i autentyczną. Kampania „POLAND. More than you expected” jest zaproszeniem do osobistego odkrycia kraju, który oferuje znacznie więcej, niż podpowiadają utrwalone wyobrażenia – twierdzi Jakub Rutnicki, minister sportu, cytowany przez Polską Organizację Turystyczną. Z kolei Magdalena Krucz, prezes POT, dodaje: – Kampania została zrealizowana z rozmachem, jakiego do tej pory jeszcze nie było w tego typu przedsięwzięciach. Gwiazdy, które w niej uczestniczą z ogromnym entuzjazmem podeszły do tego pomysłu. W pięciu krajach pokażemy Polskę jako kraj piękny, bezpieczny i taki, który ma do zaoferowania znacznie więcej, niż można się spodziewać. Poza Robertem Lewandowskim, w spocie wystąpili Jesse Eisenberg (amerykański aktor posiadający także polskie obywatelstwo), Nikodem Rozbicki (wcielający się w rolę Fryderyka Chopina) czy Anja Rubik. No i tu pojawia się poważny problem: materiał skoncentrowany jest bowiem właśnie na celebrytach, a nie Polsce jako takiej. Nie za bardzo widać w nim nawet Warszawę, mimo że – w teorii – to właśnie stolicy zostało poświęcone nagranie. Widzowie i eksperci skrytykowali spot od góry do dołu. – Ten spot jest tragiczny. Jest żenujący, jest absolutnie uwłaczający. To jest tragedia, co się tutaj wydarzyło. Nie jestem w stanie uwierzyć, jak można było zrealizować coś, co nie ma ani jednego pozytywnego elementu. Tutaj wszystko leży. To jest spot zrealizowany tragicznie w każdym elemencie. Kolory, montaż, kompozycja, narracja, taka emocjonalna opowieść. I nawet zostało tutaj wykorzystane AI. To jest uwłaczające, żenujące i tragiczne – grzmi Marcin Łukański z kanału „Na Gałęzi” we wstępie do swojej analizy. Łagodniej, choć w podobnym tonie wypowiedział się Marcin Kalkhoff (Brand Doctor) na łamach serwisu Wirtualne Media. – Widzę mnóstwo gwiazd i klasyczną – niestety bardzo polską – próbę budowania przekazu na sentymencie. Znowu Chopin, jakbyśmy nie mieli niczego innego do powiedzenia. Kiedy oglądam sam spot, nie wiem, co właściwie ma on przekazać. Widzę jedynie hasło „więcej niż”, na które reaguję niemal drgawkami. Kiedy ktoś mówi mi „więcej niż”, zwykle mam wrażenie, że nie ma niczego innego do powiedzenia. Z danych przedstawionych przez Res Futura Data House wynika, że spot nie przypadł do gustu miażdżącej większości internautów. 85% internautów uznało kampanię Polskiej Organizacji Turystycznej za wizerunkową porażkę Zasięg w sieci: 1,5 MLN Bot Spot: ok. 5% Kampania z rozpoznawalnymi twarzami dobrze promuje Polskę: 15% [szacunkowe] Kampania to wizerunkowa porażka: 85% [szacunkowe]… pic.twitter.com/ixIEmzSqSy — Res Futura Data House (@Polityka_wSieci) August 20, 2026 AI slop za publiczne pieniądze? Ministerstwo Sportu odcina się od raportu Na materiał wideo spadły tak potężne gromy, że głos w temacie zabrał nawet premier Donald Tusk. – Niektóre pomysły fajne – zaznaczył szef rządu. – Jak wiecie, to jest spot przygotowany przez Polską Organizację Turystyczną. Nie jestem jego reżyserem i scenarzystą, bo gdybym był, to bym pewnie może trochę inaczej ten scenariusz zbudował. Ale jak wiecie państwo, mamy pełnomocnika rządu do spraw promocji marki Polski i pani profesor Mróz-Gorgoń ciężko pracuje, żebyśmy ruszyli z kampanią, już zintegrowaną ze wszystkimi dziedzinami życia i myślę, że wszyscy będą bardzo zadowoleni z efektów tej pracy, ale jeszcze chwilę czasu potrzebujemy. Odwołanie się do Barbary Mróz-Gorgoń było jednak mocno niefortunne ze strony premiera. Sygnowany przez pełnomocniczkę rządu raport „Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska” prezentuje się bowiem niczym najbardziej ordynarny AI slop, co wykrył Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego. – To jest raport, który był raportem właśnie w trakcie prowadzonych badań. Służył jako element przejściowy, nic więcej. Nie powinien się znaleźć w przestrzeni publicznej, to prawda – przyznała Mróz-Gorgoń na antenie Polsatu. – Na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się „work in progress”. Sztuczna inteligencja potrafi płatać figle, potrafi halucynować, natomiast to, co jest najważniejsze, to merytoryka. Badania były prowadzone rzetelnie, wnioski z tych badań są tam zawarte i są bardzo konkretne i one się bronią. Czy “Markę Polska” ma nam wygenerować sztuczna inteligencja? Czy Ministerstwo Sportu i Turystyki zapłaciło 200 000 złotych w ramach zadania publicznego za raport wygenerowany przez AI? Czy mogę prosić Panią Minister prof. @b_mroz_gorgon o odniesienie się do tych pytań… pic.twitter.com/lM2AY88oAh — Sebastian Meitz (@MeitzPL) August 20, 2026 Usprawiedliwienia rządowej pełnomocniczki nie za bardzo się jednak spinają. Kuriozalny i bełkotliwy raport, zgodnie z którym Polacy rozmawiają po mandaryńsku, chleb żytni wyróżnia się „tradycyjną chlebowością”, a Katowice leżą na północy kraju, został oficjalnie oznaczony jako: Projekt zrealizowany w ramach zadania publicznego „Marka Polska – podstrategia turystyczna”, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Podpisali się pod nim konkretni naukowcy, z dr Mróz-Gorgoń na czele. Bez jakichkolwiek adnotacji, że jest to „element przejściowy” czy „work in progress”. Tymczasem na 2 stronie raportu. Kto kłamie: Ministerstwo czy autorzy raportu? Autorzy wymyślili sobie numer Umowy z Ministerstwem? pic.twitter.com/4RauzFZyxD — Crackowski (@CrackPOL) August 20, 2026 Wiceminister sportu Piotr Borys w ostrych słowach odciął się od kompromitującego dokumentu. Resort opublikował też oświadczenie w tej sprawie. – To chucpa polityczna PiS, który żyje w nieprawdzie i fake newsie. Ministerstwo nie zamawiało tego raportu – stwierdził polityk w rozmowie z Karoliną Bielińską. – Nie poszła na to ani złotówka, to nie było przedmiotem naszego zamówienia. […] Popełniono niesamowity błąd oczywiście, który już sprostowano. Myślę, że to jest po prostu dla wszystkich, którzy posługują się sztuczną inteligencją, taka przestroga. Ten sam Piotr Borys przed rokiem był jednak raportem zachwycony. W Akademii Leona Koźmińskiego odbyła się prezentacja raportu „Polaków Portret Własny”, przygotowanego Think Tank Marka Polska. To wyjątkowe wydarzenie poświęcone premierze badań dotyczących DNA Marki Polska. To pierwsze tak kompleksowe badanie, które pokazuje, kim jesteśmy… pic.twitter.com/jb7KdCJTPM — Piotr Borys (@piotr_borys) November 26, 2025 Pełnomocniczka rządu snuje wielkie plany. „Markę Polski oprzemy na trzech filarach” Generalnie – trudne są to dni dla Ministerstwa Sportu i Turystyki. Wielkie aspiracje i szeroko zakrojone plany dotyczące promowania Polski na arenie międzynarodowej na ten moment przeobraziły się w potężny skandal i zrozumiałe pytania o przepalanie publicznych pieniędzy przez ministerstwo. Barbara Mróz-Gorgoń nie traci jednak pogody ducha. – Budujemy markę wspólnie, w końcu marka jest jednym z emocjonalnych silników gospodarki. Natomiast w kontekście finansowania projektu, Ministerstwo Sportu i Turystyki wyłoniło w konkursie Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy w Polsce i zawarło z nim umowę na realizację podstrategii turystycznej Marka Polska. Wykonawca złożył sprawozdanie, a ministerstwo przyjęło rozliczenie. Raport, o którym piszą komentujący na X, nie był częścią tego sprawozdania ani nie był osobno rozliczany – zapewnia profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu w rozmowie z Polską Agencją Prasową. – Na razie mogę zdradzić tylko tyle, że markę Polski oprzemy na trzech filarach – polskim talencie, polskiej pracowitości i polskiej jakości. Kraj tańszy zawsze można wymienić na jeszcze tańszy. Ale kraju talentu, wysokiej jakości i wysokich kompetencji, jakim jest Polska – nie da się przebić. Słowo „dymisja” naturalnie nie przechodzi pełnomocniczce rządu przez gardło. I to w istocie jest posunięcie godne szyldu „Polaków portret własny”. fot. NewsPix.pl ZOBACZ RÓWNIEŻ Legia liderem Ekstraklasy || Czarna eLka Spotkanie na szczycie. Działacze PZPN odwiedzili Ministerstwo Sportu Arsenal, City, Liverpool czy ktoś inny? Startuje Premier League! Artykuł Trudne dni Ministerstwa Sportu i Turystyki. Nieudany spot, kuriozalny raport pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Trudne dni Ministerstwa Sportu i Turystyki. Nieudany spot, kuriozalny raport pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Planujesz zakup mieszkania lub budowę domu? Porównaj najtańsze kredyty hipoteczne i spełnij marzenie o własnym kącie. Sprawdź ofertę i znajdź najlepsze warunki dla siebie. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Kampania promocyjna Polski pod hasłem *Poland. More than you expected*, realizowana przez Ministerstwo Sportu i Turystyki przy wsparciu Polskiej Organizacji Turystycznej, miała stać się flagowym projektem wizerunkowym kraju w 2026 roku. Budżet 7 milionów złotych, gwiazdy światowej klasy – Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg, Anja Rubik oraz Nikodem Rozbicki wcielający się w rolę Fryderyka Chopina – i ambitne cele: prezentacja Polski jako nowoczesnego, bezpiecznego i różnorodnego kraju. Jednak już po premierze spotu wybuchła fala krytyki, zarówno ze strony ekspertów, jak i internautów. Materiał, który miał przyciągnąć turystów z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Hiszpanii i Włoch, skoncentrował się głównie na celebrytach, pomijając realia Polski – nawet Warszawa, która miała być głównym motywem, została zredukowana do marginalnej roli. Eksperci zwracają uwagę na tragiczne wykonanie techniczne: kolorystykę, montaż, narrację i wykorzystanie sztucznej inteligencji, które zamiast wzmocnić wizerunek, go zniszczyły. Kampania, która miała być przełomowa, stała się symbolem chaotycznego zarządzania i braku spójności wizji. W tle pojawiają się pytania o efektywność wydatków publicznych oraz kompetencje osób odpowiedzialnych za realizację projektu. Historycznie, Polska często borykała się z problemem prezentacji swojego wizerunku zagranicą – od nieudanych kampanii w latach 90., przez kontrowersje wokół promocji turystycznej w 2010 roku, aż po ostatnie próby w 2023 roku, które również spotkały się z mieszanymi reakcjami. Tym razem jednak, z udziałem gwiazd światowej klasy i milionowym budżetem, oczekiwania były znacznie wyższe, a efekt diametralnie odbiega od zamierzeń.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
4F Koszulka treningowa replika dziecięca 4F x Polska Siatkówka - szara 98/104
Nieudana kampania turystyczna z udziałem Roberta Lewandowskiego i innych gwiazd nie tylko rzuca cień na wizerunek Ministerstwa Sportu i Turystyki, ale także podważa skuteczność wydatków publicznych na promocję kraju. Krytyka ekspertów i internautów wskazuje na głębokie problemy w strategii komunikacyjnej – od braku spójności wizualnej po ignorowanie lokalnych atutów na rzecz celebrytów. W dłuższej perspektywie może to osłabić zaufanie do polskich inicjatyw promocyjnych, zarówno wśród turystów, jak i partnerów zagranicznych. Ponadto, wykorzystanie sztucznej inteligencji w sposób nieprofesjonalny może zaszkodzić wizerunkowi Polski jako kraju innowacyjnego i nowoczesnego. Rynek turystyczny, który w ostatnich latach dynamicznie się rozwijał, może odczuć skutki tej klęski, zwłaszcza jeśli podobne projekty będą kontynuowane bez odpowiedniej oceny i korekt. Warto również zwrócić uwagę na reakcje mediów społecznościowych, gdzie kampania stała się memem, co dodatkowo utrudnia odbudowę wizerunku. Ministerstwo, które stawia na sport jako narzędzie promocji, musi teraz szybko zareagować, aby nie stracić całkowicie zaufania zarówno krajowych, jak i międzynarodowych odbiorców.
Komentarz Redakcji
Kiedy gwiazdy światowej klasy nie są w stanie ukryć braku spójnej wizji, a sztuczna inteligencja służy tylko do pogorszenia jakości, kampania turystyczna staje się symbolem chaosu zarządczego. Ministerstwo Sportu i Turystyki nie tylko marnuje pieniądze, ale także pokazuje, że nawet z milionowym budżetem i gwiazdami nie da się stworzyć przekonującej narracji. To nie tylko porażka marketingowa, ale także sygnał dla rynku, że Polska nadal walczy o profesjonalizm w komunikacji międzynarodowej.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.