Reforma podatkowa 2026: Jak Sejm zmienił PIT i co czeka na Senat
"Rewolucja w podatkach niemal przesądzona. Jest decyzja Sejmu. Sejm uchwalił w czwartek ustawę, która podnosi próg podatkowy w PIT ze 120 tys. zł do 130 tys. zł, wprowadza drugi próg w wysokości 150 tys. zł oraz nową, 24-procentową stawkę dla dochodów między 130 a 150 tys. zł. Ustawa trafi teraz do Senatu.."
Polecane przez InfoHub
Rozwijaj swój biznes bez przeszkód! Sprawdź elastyczne finansowanie i kredyty dopasowane do potrzeb Twojej firmy.
Sejm w czwartek, 22 października 2026 roku, podjął decyzję o rewolucyjnej zmianie zasad opodatkowania dochodów w Polsce, która ma bezpośredni wpływ na portfele ponad 3,5 miliona podatników. Uchwalona ustawa podnosi próg podatkowy w PIT z dotychczasowych 120 tysięcy złotych do 130 tysięcy złotych, wprowadzając jednocześnie nową, pośrednią stawkę 24 procent dla dochodów w przedziale 130–150 tysięcy złotych. Dotychczasowy system, w którym przekroczenie progu 120 tysięcy złotych skutkowało natychmiastowym wzrostem stawki do 32 procent, zostaje zastąpiony stopniowym podwyższaniem opodatkowania. Zmiany są realizacją zapowiedzi premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego, którzy w sierpniu 2026 roku ogłaszali te plany jako część strategii poprawy warunków życia dla klasy średniej. Jednak projekt napotyka na krytykę ze strony prezydenta Karola Nawrockiego, który w sierpniu ubiegłego roku złożył własny projekt ustawy, zakładający podniesienie progu podatkowego do 140 tysięcy złotych oraz zwolnienie z PIT dla rodziców z co najmniej dwojgiem dzieci do tego samego limitu. Projekt prezydencki utknął w sejmowej „zamrażarce”, co oznacza, że obecne zmiany nie uwzględniają jego założeń. Decyzja Sejmu oznacza również, że ustawa trafi teraz do Senatu, gdzie może spotkać się z dalszymi modyfikacjami lub oporem, zanim trafi na biurko prezydenta. Warto zauważyć, że zmiany te są częścią szerszej debaty o reformie systemu podatkowego, która toczy się od lat, z uwzględnieniem rosnących płac i dynamicznie zmieniającej się struktury dochodów w Polsce. Według szacunków rządu, grupa podatników, którzy skorzystają z nowych przepisów, będzie rosła o około 0,5 miliona osób rocznie, co wiąże się z oczekiwanym wzrostem gospodarczym i inflacją.
Nowe przepisy podatkowe wprowadzają stopniowanie stawek PIT, co ma na celu zredukowanie „skoku podatkowego” dla osób zarabiających powyżej 120 tysięcy złotych rocznie. Dla wielu to znacząca ulga, szczególnie w kontekście rosnących kosztów życia i inflacji, która w 2026 roku utrzymuje się na poziomie około 5,2 procent. Jednak wprowadzenie dodatkowej stawki 24 procent dla dochodów w przedziale 130–150 tysięcy złotych może być postrzegane jako kompromis, który nie rozwiązuje problemu skomplikowania systemu podatkowego. Krytycy, w tym otoczenie prezydenta Nawrockiego, argumentują, że zmiany nie idą w kierunku zapowiadanych przez opozycję uproszczeń, a wręcz wprowadzają dodatkowe złożoności. W dłuższej perspektywie reforma może wpłynąć na zachęty do pracy i inwestycji, zwłaszcza w sektorze IT, gdzie zatrudnienie rośnie dynamicznie. Według danych GUS, sektor IT zatrudnia obecnie blisko milion osób, a zmiany w PIT mogą wpłynąć na decyzje o podjęciu pracy lub rozwoju własnej działalności gospodarczej. Ponadto, wprowadzenie nowych progów podatkowych może wpłynąć na rynek nieruchomości i konsumpcję, ponieważ większa część dochodów pozostanie w rękach podatników, co może stymulować popyt na towary i usługi. Jednak skutki te będą widoczne dopiero w kolejnych kwartałach 2027 roku, gdy nowa ustawa wejdzie w życie.
Komentarz Redakcji
Sejm zdecydował się na reformę podatkową, która jest zarówno krokiem w kierunku socjalnej sprawiedliwości, jak i kolejnym dowodem na to, jak trudno jest w Polsce wprowadzić spójne i przejrzyste przepisy. Podniesienie progu podatkowego to dobrze, ale wprowadzenie dodatkowej stawki 24 procent to tylko kolejne kompromisowe rozwiązanie, które nie rozwiązuje głębszych problemów systemu. Prezydent Nawrocki ma teraz szansę na weto, ale jego własny projekt, który leżał w sejmowej szufladzie, również nie był idealny. To pokazuje, że debata o podatkach wciąż jest daleka od zakończenia.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.