SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Iga Świątek w kryzysie dyspozycji: Jak zmiana trenera nie wystarczy bez regularności

"W poszukiwaniu utraconej regularności. Świątek przegrała w Szanghaju. Chwiejnie. Tak wyglądała Iga Świątek w turnieju w Szanghaju. Na trzy mecze, które tam rozegrała przed ćwierćfinałem, dwa były bardzo dobre, a jeden uratowany cudem, w ostatniej chwili. Z Elise Mertens, znów prezentowała się na korcie gorzej. I niestety, ale Belgijka potrafiła doskonale te momenty słabości Polki wykorzystać. Grała Mertens swój najlepszy tenis, po prostu. A Idze z kolei było do tego daleko. Spis treści Iga Świątek odpadła z turnieju w Szanghaju Iga wie, co robić. Ale niekoniecznie to robi Elise była nie do zdarcia Iga Świątek - Elise Mertens 6:7 (0), 3:6 Iga Świątek odpadła z turnieju w Szanghaju Czy Iga Świątek zrobiła krok – a nawet kilka – do przodu od wiosny, gdy zmieniła trenera? Na pewno. Francisco Roig zdołał przypomnieć jej w jakimś stopniu jak powinna grać i jaki tenis przynosił jej sukcesy. To dzięki temu wygrała Polka turniej w Kanadzie, za sprawą właśnie tych zmian zaliczyła też kilka innych, niezłych występów. Natomiast jednego Iga do tej pory nie zdołała w pełni wprowadzić do swojej dyspozycji. Regularności. Dobre mecze przeplata Polka znacząco słabszymi. Lepiej radzi sobie z tymi drugimi niż kilka miesięcy temu, bo potrafi pozostać spokojna – to warto zauważyć. Dzięki temu wygrała na przykład z Martą Kostiuk w Kanadzie, gdy sięgała po triumf w całym turnieju. To pozwoliło jej pokonać Donnę Vekić, kiedy sytuacja w starciu z Chorwatką wydawała się beznadziejna – to już w Szanghaju właśnie. Niedługo po starciu z Vekić Iga rozegrała znakomite spotkanie z Ivą Jović, wydawało się, że tamta wygrana nad Donną ją nakręciła. Tyle że teraz przyszło do grania z Elise Mertens. I poziom znów poszedł w dół. To problem o tyle, że Iga w najlepszych okresach swojej kariery była właśnie tą tenisistką, która wahań dyspozycji miała najmniej. Jak wygrywała, to na pewniaka, opcjonalnie nie wychodziły jej pojedyncze mecze, ale w nich decydowało to, że Świątek to Świątek. Teraz tych gorszych meczów jest więcej, często z jej własnej „winy”. I jeśli poziom wyjściowy ogółem jest – a jest – niższy niż kilka lat temu, to i trudniej takie problemy przezwyciężyć. Tym bardziej, gdy po drugiej stronie siatki stoi przeciwniczka dysponowana wprost genialnie. A Elise Mertens, która przecież znana jest z tego, że potrafi grać z największymi, że potrafi z nimi wygrywać, w meczu ze Świątek była właśnie taka – genialna. Iga wie, co robić. Ale niekoniecznie to robi Od początku to Mertens była pewniejsza. W zasadzie zaskakujące było to, jak bardzo. Bo jej gra była ryzykowna, starała się naciskać, dokładać mocy i precyzji w uderzeniach. A niewymuszone błędy jakoś nie wpadały do statystyk, wręcz przeciwnie – jeśli coś rosło, to głównie statystyka wygranych piłek. W dodatku gdy była zagrożona, to dochodził serwis, który niejeden raz ratował ją z opresji. Iga miała z tym większy problem, podanie raczej nie stanowiło w tym starciu jej atutu. Polka często musiała się więc pomęczyć, żeby gema wygrać. Na szczęście to robiła, finalnie utrzymywała własne podanie. I do czasu tak naprawdę nie sposób było powiedzieć, która z nich wygra seta. Bo mimo wszystko, mimo znakomitej dyspozycji Mertens, mecz był całkiem równy. Tyle że na koniec partii Elise wygrała 11 (!) punktów z rzędu. Zaczęło się od 0:15 przy jej podaniu. Tu akurat nikogo jeszcze nie zaskoczyło, że zrobił się z tego gem wygrany do 15 właśnie. Natomiast w tie-breaku Mertens zagrała nagle tak, jakby przejęła na moment tenisową moc od Steffi Graf czy Sereny Williams z najlepszych czasów. Doskonale atakowała, świetnie się broniła i albo na własną rękę zdobywała punkty, albo zmuszała Igę do błędu. I tak siedem razy. W niedawnym, wspominanym już starciu z Vekić Świątek wygrała po raz pierwszy w karierze tie-breaka do zera. W tym meczu po raz pierwszy tak wysoko go przegrała! Niesamowita w tym zasługa Elise, która grała wybitnie, jak mogłaby grać liderka rankingu. Zresztą było w tym tenisie trochę właśnie liderki, czyli Jeleny Rybakiny. Iga natomiast miała swoje problemy. Regularnie powtarzała sobie pod nosem – a często też głośniej – co robi źle i co robić powinna. Widać było, że rozumie, co się dzieje i co nie wychodzi. Tyle że nie była w stanie się do tych własnych uwag zastosować. A problemem była przede wszystkim wspomniana regularność – bo to nie tylko kwestie turniejów, ale tez punktów w poszczególnych meczach. Just an edge above @elise_mertens takes the lead against Swiatek 7-6(0) after a tight opening set! #ChinaOpen https://t.co/497UboBBhU — wta (@WTA) October 9, 2026 Iga miała problem w dłuższych wymianach, bo w końcu któreś zagranie często psuła. Więc próbowała grać szybciej. Wtedy jednak błędy też się mnożyły. Szukanie linii nie pomagało, sama mówiła sobie o „marginesach”, ale w tę linię nadal celowała. No i efekt był taki, że często niepotrzebnie punkty traciła. W tie-breaku – siedem z rzędu. Elise była nie do zdarcia Trzeba przy tym, naprawdę, oddać mnóstwo zasług Elise Mertens. Genialnie była Belgijka dysponowana i w zasadzie ani na moment z tego poziomu nie zeszła. A to wielka sztuka, zagrać takie dwa sety w ćwierćfinale dużego turnieju i z tak renomowaną rywalką jak Iga Świątek. Mertens nie miała momentów zawahania, nawet gdy w danym gemie nie wszystko układało się po jej myśli, to grała swoje. Widać było, że ma rozpisane konkretne założenia taktyczne i – to ta różnica w stosunku do Igi – potrafi je zrealizować. To był wielki tenis. To był dokładny tenis. To był, przede wszystkim, konsekwentny i, no właśnie, regularny tenis. Mertens była w tym spotkaniu wszystkim tym, czym Iga niekoniecznie. Pełna spokoju, opanowania, z umiejętnością wyszukiwania zagrań najlepszych na daną okazję, niekoniecznie najdokładniejszych czy takich, które miałyby skończyć wymianę z miejsca. Ufała sobie, ufała swojej grze. Jasne, łatwiej to robić, gdy od początku czujesz się na korcie świetnie, ale naprawdę – nie mieć momentu zwątpienia, choć jednego, to sztuka. A Elise nawet w ostatnim gemie meczu, gdy serwowała i zaczęła od 0:30, po chwili dołożyła trzy genialne podania z rzędu i dostała piłkę meczową. W niej od początku była jednak w defensywie. Tyle że gdy Iga nie wykorzystała przewagi sytuacyjnej i raz, a potem drugi – bo znów była stroną przeważającą – Elise była w stanie wrócić do wymiany z sytuacji beznadziejnej, właściwie można było zacząć czekać na wyrzucony forehand ze strony Polki, bo to zagranie często po prostu jej nie wpadało. Zgadnijcie, jak skończył się ten mecz. ANOTHER BIG WIN IN BEIJING! @elise_mertens defeats Swiatek in straight sets! #ChinaOpen https://t.co/iypSchMkip — wta (@WTA) October 9, 2026 Dokładnie tak – wyrzuconym forehandem. I to typowy objaw w spotkaniu, w którym Iga nie czuje się komfortowo, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz w tym sezonie się to powtarza. Czasem jest w stanie Polka odnaleźć swoją najlepszą grę (jak z Vekić), czasem to po prostu nie następuje. Z wieloma rywalkami jej dzisiejsza dyspozycja by wystarczyła, mało tego – wielokrotnie w takiej formie ograłaby pewnie i Mertens. W tym meczu jednak Belgijka była fantastyczna. I zasłużenie to spotkanie wygrała. Idze Świątek pozostała analiza i dalsze treningi. Bo objawy tego, że ogółem jest lepiej, widać. Widać też jednak w wielu meczach, że to co najwyżej połowa drogi do powrotu w okolice światowej czołówki. Sporo kroków pozostało jeszcze do zrobienia. Takie mecze to udowadniają. Iga Świątek – Elise Mertens 6:7 (0), 3:6 ZOBACZ RÓWNIEŻ Hubert Hurkacz lepszy od Novaka Djokovicia! Maja Chwalińska zagra mecz pokazowy w Polsce. Rywalem Czeszka Novak Djoković znów zwycięski! 102. tytuł w karierze Serba Fot. Newspix   Artykuł W poszukiwaniu utraconej regularności. Świątek przegrała w Szanghaju pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł W poszukiwaniu utraconej regularności. Świątek przegrała w Szanghaju pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Nie daj zjeść oszczędności inflacji! Sprawdź najwyżej oprocentowane lokaty i konta oszczędnościowe na rynku.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Iga Świątek, polska tenistka, która w latach 2023–2025 dominowała światowym tenisem kobiecym, od początku sezonu 2026 boryka się z problemem utraconej regularności. Po przegranej w Szanghaju z Elise Mertens, Świątek ponownie pokazała, że mimo poprawy technicznej i taktycznej pod okiem nowego trenera Francisca Roiga, nie udało jej się odzyskać tej stabilności, która była jej znakiem rozpoznawczym. Roig, który zastąpił dotychczasowego mentora, wprowadził zmiany w grze Polki, co zaowocowało zwycięstwami w Kanadzie i kilku innych turniejach, jednak wciąż brakuje jej tej niezawodności, która pozwalała jej na stałe dominować w najważniejszych meczach. Aktualne tło sytuacyjne wskazuje, że Świątek potrafi wygrywać, ale jej słabsze występy stają się coraz bardziej widoczne i trudne do skompensowania. Warto zauważyć, że Mertens, znana z umiejętności gry z najlepszymi zawodniczkami świata, w tym z Świątek, wykorzystała te momenty słabości Polki, prezentując swój najlepszy tenis. Problem regularności dotyka nie tylko Świątek, ale jest też tematem dyskusji wśród ekspertów, którzy analizują, czy zmiana trenera wystarczy, gdy zawodniczka nie potrafi utrzymać wysokiego poziomu przez cały sezon. W kontekście obecnej sytuacji, Świątek musi nie tylko grać lepiej, ale też radzić sobie z presją i oczekiwaniami, które sama sobie stawia. Jej ostatnie występy pokazują, że mimo postępów, droga do pełnej dyspozycji jest jeszcze daleka.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Zestaw hantelek fitness na stojaku Sapphire SG-215 12 kg

114,80 zł Zniżka: -42%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Przegrana w Szanghaju dla Igi Świątek nie jest tylko kolejnym meczowym porażką, ale sygnałem, że jej walka o odzyskanie dawnej formy jest daleka od zakończenia. Regularność, która była jej największą zaletą, teraz staje się największym wyzwaniem. Zmiana trenera przyniosła pewne efekty, ale nie wystarczy, aby zagwarantować stabilność na najwyższym poziomie. To wydarzenie ma istotne konsekwencje dla jej pozycji w rankingu WTA oraz dla psychiki zawodniczki, która musi teraz zmierzyć się z faktem, że jej rywalki, takie jak Mertens, potrafią wykorzystywać nawet najmniejsze wahania. W dłuższej perspektywie, brak regularności może wpłynąć na jej motywację i gotowość do podejmowania kolejnych wyzwań. Dla polskiego tenisa jest to również sygnał, że konieczne są dalsze inwestycje w rozwój młodych talentów, aby utrzymać wysoki poziom reprezentacji. Świątek pozostaje jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek w historii polskiego tenisa, ale jej obecna forma pokazuje, że droga do pełnego powrotu do formy jest jeszcze długa i wymaga nie tylko pracy fizycznej, ale też psychologicznej.

Komentarz Redakcji

Świątek nie gra już z tą pewnością, która była jej znakiem rozpoznawczym. Zmiana trenera to tylko część rozwiązania, gdy zawodniczka sama nie potrafi utrzymać wysokiego poziomu. Mertens wykorzystała jej słabości z zimną krwią – to nie tylko kwestia techniki, ale i mentalności. Czy Świątek zdąży odzyskać dawne tempo przed kolejnymi turniejami? Wątpliwe.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne z tej kategorii

SPORT

Iga Świątek w śmiertelnej walce o WTA Finals: 61 punktów i ostatnia szansa

SPORT

Hurkacz pokonał Djokovicia w Szanghaju – co oznacza dla rankingu i przyszłości polskiego tenisa

SPORT

Polska kobieca piłka nożna: Wygrana w barażu może nie wystarczyć do awansu na Mundial 2027

SPORT

Ondrej Lingr w reprezentacji Czech: Jak Ekstraklasa otwiera drzwi do kadry i dlaczego MLS przestała być opcją

⚡ Ostatnio dodane w serwisie

KULTURA

Komisarz Alex 26: Odcinek 326 Wolna miłość – tajemnica śmierci karierowicza w sercu Łodzi

WIADOMOŚCI

Daniel Martyniuk przyznaje: kilkukrotnie byłem w areszcie

TECHNOLOGIE

Forever Ago: Jak piękna historia tonie w banalnej rozgrywce – recenzja i analiza

SPORT

Iga Świątek w śmiertelnej walce o WTA Finals: 61 punktów i ostatnia szansa

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!