SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Polska kobieca piłka nożna: Wygrana w barażu może nie wystarczyć do awansu na Mundial 2027

"Polki walczą o mundial. Wygrana może nie dać awansu bezpośredniego. Reprezentacja Polski kobiet pod wodzą Niny Patalon wkracza w decydującą fazę walki o mundial. Przed nami baraże, w których paradoksalnie pierwsze rywalki – Belgijki – mogą okazać się trudniejsze do pokonania niż ewentualne finałowe przeciwniczki – Irlandki. To drużyny nieco wyżej notowane od nas. Jednak nie dzieli nas przepaść i wygranie ścieżki barażowej jest trudne, ale możliwe. Problem w tym, że wysoka wygrana we wszystkich meczach może… nie wystarczyć do awansu bezpośredniego! Polki w barażach o udział w finałach mistrzostw świata kobiet w 2027 roku Polki ruszają do decydującej fazy walki o pierwszy w historii awans do finałów mistrzostw świata. Finały kobiecego mundialu odbędą się w czerwcu i lipcu przyszłego roku w Brazylii z udziałem 32 drużyn. W porównaniu z męskimi rozgrywkami, Europa ma tu mniej miejsc w turnieju o mistrzostwo świata. Kwalifikuje się tylko jedenaście zespołów ze strefy UEFA, a dodatkowo jeden zagra w barażach interkontynentalnych. W kończącej się edycji format eliminacji został wywrócony do góry nogami. Powinno to zainteresować nawet fanów wyłącznie męskiego futbolu. Dlaczego? Otóż kolejne kwalifikacje do męskich mistrzostw będą się u nas odbywały według zasad zbliżonych do tych, według których grają kobiety. Otóż finalistów mistrzostw świata z Europy wyłoniono w formule Ligi Narodów. Nie było w ogóle grup eliminacyjnych z drużynami z kompletnie różnych poziomów, jakie znamy z tradycyjnych rozgrywek. 16 najlepszych krajów rywalizowało w Dywizji A, a 16 kolejnych – w Dywizji B. Najsłabsi mierzyli się ze sobą w Dywizji C. W kobiecej piłce takie rozdzielenie zespołów prezentujących różny poziom jest jeszcze ważniejsze niż w męskiej, gdyż najlepsze od najsłabszych dzieli wprost przepaść. Hiszpanki eliminacje do mundialu w 2023 roku skończyły z bilansem bramek 53:0. Mało? Angielki zanotowały bilans… 80:0. Co czwartą z tych osiemdziesięciu bramek zaaplikowały w jednym tylko meczu z Łotwą w Doncaster. Do bramki trafiło wtedy dziesięć piłkarek Lwic Albionu! Bośnia i Rumunia? Żaden problem! Polki miały to szczęście, że w 2025 roku awansowały do Dywizji A. Gra w drugiej lidze z Rumunią i Bośnią rok temu okazała się dla nich niewielkim wyzwaniem. Nie przegrały w Dywizji B żadnego meczu, notując bilans bramkowy 16:2. Widzi Pan to, Panie Janie? W grupie nie mieliśmy co prawda Szwecji, jak nasza dorosła kadra, ale Polki spisały się zdecydowanie lepiej niż Polacy w bardzo podobnej grupie. Polki awansowały w 2025 roku do Dywizji A dzięki wygraniu Dywizji B Awans miał swoje wady i zalety. Czterej zwycięzcy rozgrywanych w tym roku grup Dywizji A awansowali bezpośrednio na mundial. Udało się to Dunkom, Francuzkom, Niemkom i Hiszpankom, które o włos wyprzedziły Angielki. Polki zdobyły w elicie tylko jeden punkt i spadły do Dywizji B. Na szczęście jednak w barażach o mistrzostwa świata grają wszystkie zespoły z najwyższej dywizji. Drużyny z drugich i trzecich miejsc w Dywizji A zagrają w pierwszej rundzie baraży z zespołami z Dywizji C, a więc z totalnymi outsiderkami kobiecego futbolu. Szkoda, że nie udało nam się wskoczyć o jedno miejsce wyżej.  Zespoły z czwartych miejsc w Dywizji A (jak Polska) zmierzą się z drużynami ze środka tabeli Dywizji B. W finałach baraży osiem zwyciężczyń pierwszej ze ścieżek zagra z wygranymi drugiej o awans na mundial. W pierwszej części eliminacji Polki spadły w 2026 roku do Dywizji B, ale zagrają w barażach o awans na mundial Najmocniejszy rywal w półfinale, najsłabszy w finale Niestety Polki trafiły najgorzej jak mogły: na najwyżej sklasyfikowane Belgijki. Opinie przed meczem z tymi rywalkami zebrał Jakub Radomski. Co ciekawe, to właśnie te rywalki pozbawiły nas szansy awansu na poprzedni mundial. Choć to Biało-Czerwone urwały punkt najlepszym w grupie Norweżkom, to w bezpośrednich starciach z Belgijkami zremisowały 1:1, a na wyjeździe przegrały aż 0:4. Nie ma co jednak narzekać, bo ten sam los sprawił, że w finale trafimy na zwyciężczynie dwumeczu Irlandii z Kazachstanem. Trzeba wiedzieć, że zamiast Irlandek mogliśmy trafić na Angielki, Szwedki czy Holenderki, a więc na ścisłą światową czołówkę. Swoją drogą, podział miejsc w finałach mundialu nie jest sprawiedliwy. Z Europy zabraknie miejsca dla jednej z drużyn, które są w świecie klasyfikowane w okolicach dwudziestego miejsca. Tymczasem z Afryki awans wywalczyło Malawi, które zajmuje… 119. pozycję w światowym rankingu, między Luksemburgiem a Mołdawią. Dwumecz Irlandek z Kazachstanem będzie zwykłą formalnością. Większość bukmacherów nie przyjmowała nawet zakładów na to starcie, a jeżeli nawet się na to decydowali, to kurs na zwycięstwo Kazaszek u siebie mocno przekraczał trzydzieści. W trakcie pisania tego tekstu, Irlandia prowadzi do przerwy 5:0. Nasze rywalki – Belgijki, w europejskim rankingu zajmują jedenaste miejsce. My zajmujemy dopiero dziewiętnastą lokatę, a Irlandki są dwunaste. Nie jesteśmy faworytami pierwszej rundy baraży, ale gdyby udało się nam dotrzeć do finału z Irlandią, zadanie w nim powinno być minimalnie łatwiejsze. Problem w tym, że z Dziewczynami w Zielonym, jak nazywane są nasze ewentualne rywalki, graliśmy w Dywizji A kończących się eliminacji i przegraliśmy oba spotkania. Były to jednak porażki niewielkie, jednobramkowe, a w obu postawiliśmy się naszym rywalkom. Nie bylibyśmy zatem w finale z Irlandią na straconej pozycji. Najpierw jednak trzeba poradzić sobie z paradoksalnie mocniejszym rywalem, czyli z Belgią. 12% szans na mundial Pierwszy mecz odbędzie się w piątek o 20:15 na dziesięciotysięcznym stadionie w Leuven. Rewanż we wtorek na czterokrotnie większym obiekcie w Gdańsku. Jeśli nie na boisku, to może okażemy się lepsi od rywalek chociaż pod względem frekwencji? Opierając się na rankingu, można wnioskować, że Polska ma około 32% szans na wyeliminowanie Belgii. To będzie zadanie bardzo trudne, ale nie niewykonalne. Z pewnością trzeba uniknąć wysokiej porażki w pierwszym meczu. Jednak bukmacherzy wyceniają Ewę Pajor i spółkę nieco wyżej, choć nie jako faworytki przeciwko Belgii. Za nasz awans płacą 2,25. W finale przeciwko Irlandii Polki miałyby około 35% szans. Łączne szanse na wygranie naszej ścieżki barażowej to zatem: Irlandia: 52% Belgia:36% Polska: 12% To jednak nie koniec. Wielu zapomina bowiem o absurdalnym kruczku regulaminowym. Otóż ścieżek barażowych jest osiem, a pozostałych dla Europy miejsc jest siedem. Zatem jeden ze zwycięzców baraży… nie otrzyma prawa awansu bezpośrednio do finałów. Kto będzie tym pechowcem? Czy ten zespół, który zanotuje w finałach play-offów najgorszy bilans? Nie. Będzie to ten zwycięzca, który był najniżej klasyfikowany w fazie grupowej eliminacji. Możemy wygrać wszystko, a i tak nie wywalczyć bezpośredniego awansu na mundial! Biorąc pod uwagę, że zajmujemy dziesiąte miejsce wśród uczestników baraży, jeżeli nie dojdzie w nich do większej niespodzianki, to… nie awansujemy na mundial, choćbyśmy wygrali wszystkie mecze po 5:0. Cała nadzieja w Szwajcarkach, które zapewne zagrają w finale play-offów z Austrią. Wtedy to one byłyby „ostatnimi” pechowymi zwyciężczyniami baraży, które musiałyby jeszcze zagrać w play-offach interkontynentalnych! Ale nawet gdyby okazało się, że muszą w nich zagrać Polki, nie narzekalibyśmy. W barażach interkontynentalnych zagrają bowiem (w nawiasie miejsce w rankingu FIFA): Tajwan (40.) Uzbekistan (51.) RPA (57.) Papua-Nowa Gwinea (58.) Ghana (60.) Ekwador (61.) Dwa najlepsze zespoły z tego grona (wyłonione w tak pokręconym formacie, jakiego jeszcze nie widzieliście) zmierzą się o bilet na mundial z czterema zespołami, wśród których powinny się znaleźć: Wenezuela (41.) Kostaryka (42.) Haiti (47.) i zespół z Europy. Najlepsza trójka z tego grona zagra na mundialu. Biorąc pod uwagę, że Polki w światowym rankingu zajmują 29. miejsce, a w razie pokonania Belgii i Irlandii znajdą się w nim jeszcze wyżej, nie powinny mieć problemu z wywalczeniem awansu z ewentualnych baraży interkontynentalnych. Najtrudniejsze zadanie to jednak dotrzeć choćby do tej fazy. Nie jest zatem różowo, ale awans Polek byłby bardzo dużą niespodzianką. Pierwszy w historii udział w mundialu byłby jednak dla polskiej piłki kobiecej wydarzeniem zdecydowanie przebijającym udział w finałach ostatnich mistrzostw Europy i to, jak dobrze nasze zawodniczki pokazały się na zeszłorocznym turnieju w Szwajcarii. Tam Belgijki zanotowały taki sam bilans jak my, a Irlandki w ogóle nie zagrały. Pozostaje mieć nadzieję, że Nina Patalon i Ewa Pajor znów dokonają cudu. ZOBACZ RÓWNIEŻ Prezes Śląska szokuje. „30-40 milionów złotych od miasta to niedużo” Nie chcę w reprezentacji Polski ani Simmsa, ani Rodado [KOMENTARZ] Wraca liga. Kto ma najłatwiejszy terminarz? Legia w końcu zagra z mocnymi Fot. Newspix.pl Artykuł Polki walczą o mundial. Wygrana może nie dać awansu bezpośredniego pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Polki walczą o mundial. Wygrana może nie dać awansu bezpośredniego pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Konta oszczędnościowe oferują atrakcyjne oprocentowanie i brak opłat za prowadzenie, co pozwala maksymalizować zgromadzone środki. Dostęp do środków jest szybki i wygodny dzięki przeledom internetowym oraz możliwościom wypłat w bankomatach. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Reprezentacja Polski kobiet pod kierownictwem Niny Patalon znajduje się w krytycznym momencie kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2027 w Brazylii. System eliminacji do tego turnieju wprowadził radykalne zmiany w porównaniu do poprzednich edycji, szczególnie w kontekście liczby miejsc dla drużyn europejskich. Tym razem tylko jedenaście zespołów z UEFA uzyska awans bezpośredni, a dodatkowo jeden musi przejść przez baraże interkontynentalne. To oznacza, że nawet zwycięstwo we wszystkich meczach barażowych nie gwarantuje awansu bezpośredniego, co wprowadza dodatkowy element niepewności. W przypadku Polki, które rywalizują w grupie z Belgijkami i Irlandkami, sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Belgijki, choć notowane nieco wyżej, mogą okazać się trudniejszym przeciwnikiem niż ewentualne finałowe rywalki – Irlandki. Dodatkowo, format Ligi Narodów, który zastąpił tradycyjne grupy eliminacyjne, sprawia, że różnice poziomu między najlepszymi a słabszymi zespołami są jeszcze bardziej widoczne. W poprzednich kwalifikacjach, jak w przypadku Hiszpanek czy Angielek, bilanse bramek były wręcz absurdalne, co pokazuje, jak duże są dysproporcje w europejskiej piłce kobiecej. Wprowadzenie tych zmian ma na celu zwiększenie konkurencyjności i spójności rozgrywek, jednak dla drużyn walczących o awans, takich jak Polki, oznacza to dodatkowe wyzwanie strategiczne i taktyczne. Warto również zauważyć, że podobne zasady zostaną wprowadzone w przyszłych eliminacjach do Mistrzostw Świata mężczyzn, co może wpłynąć na przyszłe strategie zarówno klubowe, jak i reprezentacyjne.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Technologia i sport

37,93 zł Zniżka: -89%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Obecna sytuacja w kwalifikacjach do Mistrzostw Świata 2027 dla drużyny Polski kobiet podkreśla, jak bardzo zmienił się system eliminacji w piłce nożnej kobiecej. Dla społeczeństwa oznacza to większe zaangażowanie i emocje wokół baraży, które stają się kluczowym momentem decydującym o awansie. Dla samej drużyny jest to jednak wyzwanie, które wymaga nie tylko wysokiej gry, ale również strategicznego myślenia i adaptacji do nowych zasad. W dłuższej perspektywie może to również wpłynąć na rozwój piłki kobiecej w Polsce, zwiększając zainteresowanie i wsparcie dla reprezentacji. Zmiany w systemie eliminacji mogą również wpłynąć na rozwój męskich rozgrywek, które będą się odbywać według podobnych zasad, co może przynieść zarówno korzyści, jak i nowe wyzwania dla polskich klubów i reprezentacji. Dla kibiców oznacza to większą niepewność i emocje, ale również szansę na obserwację wysokiego poziomu piłki nożnej w walce o każdy punkt. Warto również zauważyć, że sukces Polki w barażach może przynieść dodatkowy impuls dla rozwoju kobiecej piłki nożnej w kraju, inspirując młode talenty do dalszego rozwoju.

Komentarz Redakcji

Absurd systemu kwalifikacji do Mundialu 2027 pokazuje, jak daleko posunęła się polityka sportowa w piłce nożnej. Drużyny walczą nie tylko o zwycięstwo, ale o przetrwanie w labiryncie zasad, gdzie nawet pełna dominacja na boisku nie gwarantuje awansu. To nie tylko wyzwanie dla zawodniczek, ale także dla kibiców, którzy muszą liczyć się z dodatkową dawką niepewności. Czy to dobry kierunek rozwoju? Wątpliwe, zwłaszcza gdy podobne zasady wkrótce dotkną także mężczyzn.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne z tej kategorii

SPORT

Sebastian Rojek w Pogoni Szczecin do 2029: Jak klub ratuje talent i zmienia grę w Ekstraklasie

SPORT

Polska kadra w dnie: TOP10 kompromitacji za kadencji Kuleszy i ich tragiczne skutki

SPORT

Arteta zarabia 20 mln funtów rocznie – najwyższe wynagrodzenie w Premier League

SPORT

Moder w Feyenoordzie: Van Bronckhorst mówi jasno – „Nie ma opcji rozstania”

⚡ Ostatnio dodane w serwisie

WIADOMOŚCI

Budka ostrzega: PiS gotowy na bezwzględną walkę o władzę

SPORT

Sebastian Rojek w Pogoni Szczecin do 2029: Jak klub ratuje talent i zmienia grę w Ekstraklasie

SPORT

Polska kadra w dnie: TOP10 kompromitacji za kadencji Kuleszy i ich tragiczne skutki

WIADOMOŚCI

Wypadek pod Łęczycą: Ciężarówka pod pociągiem ŁKA – kolejny dramat na niestrzeżonych przejazdach

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!