Copa del Rey, najstarszy hiszpański puchar, słynie z dramatycznych odwróceń losów, ale jedynie Real Madryt w 1975 roku podniósł się po czterogolowej przegranej w dwumeczu. Atletico Madryt pod wodzą Diego Simeone od 2011 roku buduje reputację defensywnego mistrza, rzadko przegrywając z dużymi różnicami. Barcelona, po latach dominacji pod Pepem Guardiola, w ostatnich sezonach zmaga się z brakiem stałego napastnika po odejściu Lewandowskiego. Kontuzja Lewandowskiego w tym meczu dodatkowo podkreśliła brak klinicznego finałowca. W hiszpańskim futbolu sukces w Pucharze Króla często otwiera drzwi do europejskich rozgrywek, co podnosi stawkę każdego półfinału. Dla Atletico to kolejny dowód na skuteczność taktyki Simeone, a dla Barcelony sygnał, że era łatwych trofeów dobiegła końca.
W rewanżu półfinałowym Copa del ReyBarcelona przegrała 3:0 z Atletico Madryt, nie udając się do historycznej remontady po 0:4 w pierwszym meczu. Mimo dominacji w posiadaniu (72 %) i 21 strzałów, gospodarze nie potrafili przełamać solidnej obrony Musso i nie znaleźli klinicznego strzelca po kontuzji Lewandowskiego. Marc Bernal otworzył wynik w 29. minucie, a Raphinha podwyższył prowadzenie tuż przed przerwą, po czym Bernal ponownie strzelił w 72. minucie. Atletico, pod wodzą Diego Simeone, po raz pierwszy od sezonu 2012/13 awansuje do finału Pucharu Króla. Zwycięstwo zapewniło drużynie atletycznej szansę na spotkanie z baskijskim rywalem w finale, a Barcelona pozostaje bez trofeum w tym sezonie.
Komentarz Redakcji
Barcelona pokazała, że ma więcej krzeseł niż bramek w krytycznym momencie.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.