Apple wywiera presję na UE: Siri z AI czeka w Polsce pół roku
"Apple gra na czas z Unią. Tyle poczekamy na mądrzejszą Siri. Apple gra na czas z Unią. Tyle poczekamy na mądrzejszą Siri."
Polecane przez InfoHub
Konta oszczędnościowe oferują atrakcyjne oprocentowanie i brak opłat za prowadzenie, co pozwala maksymalizować zgromadzone środki. Dostęp do środków jest szybki i wygodny dzięki przeledom internetowym oraz możliwościom wypłat w bankomatach. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Apple od lat stosuje strategię segmentacji rynkowej, wprowadzając innowacje najpierw na rynku amerykańskim, a dopiero później w Europie. Tym razem jednak opóźnienia nabierają szczególnego wymiaru politycznego. Nowa, oparta na sztucznej inteligencji wersja Siri, dostępna od października 2024 roku w USA, wciąż nie doczekała się pełnego wdrożenia w Unii Europejskiej. Według doniesień Bloomberga, ulepszona asystentka głosowa bazuje na modelach AI, które muszą przejść rygorystyczną walidację zgodności z unijnymi przepisami o ochronie danych i etyce sztucznej inteligencji. Apple, świadome swojej pozycji monopolistycznej, celowo opóźnia wdrożenie, aby wywrzeć presję na Komisję Europejską. Wcześniej podobna taktyka została zastosowana przy wprowadzaniu pakietu Apple Intelligence – w USA pojawił się pod koniec 2024 roku, a w UE dopiero w kwietniu 2025 roku. Europejczycy, zwłaszcza w Polsce, gdzie rynek smartfonów jest jednym z najbardziej konkurencyjnych w UE, czekają na pełną funkcjonalność Siri z AI co najmniej do końca 2026 roku. Tymczasem w USA użytkownicy korzystają z zaawansowanych funkcji, takich jak kontekstowe odpowiedzi czy integracja z aplikacjami trzecich producentów, co podnosi wartość ekosystemu Apple. W Polsce i innych krajach UE Siri nadal działa na starszych algorytmach, co jest szczególnie frustrujące w kontekście rosnącej konkurencji ze strony Google Assistant i Alexa, które dynamicznie rozwijają swoje funkcje AI.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Teltech ładowarka sieciowa GaN USB / Typ-C 65W białyTCH-05
Opóźnienia w dostępie do ulepszonej Siri w Unii Europejskiej mają dalekosiężne konsekwencje. Po pierwsze, utrudniają konkurencyjność europejskich rozwiązań w obszarze sztucznej inteligencji, które muszą dostosować się do bardziej restrykcyjnych regulacji niż amerykańskie firmy. Po drugie, podkopują zaufanie konsumentów do Apple jako marki, która traktuje europejskich użytkowników jako rynek drugorzędny. W dłuższej perspektywie może to przyspieszyć migrację klientów ku alternatywnym ekosystemom, takim jak Android z Google AI czy systemy otwarte. Ponadto, strategia Apple może zostać zakwestionowana przez unijne organy antymonopolowe, które już wcześniej krytykowały praktyki firmy w zakresie kontroli nad App Store. Warto również zauważyć, że opóźnienia te mogą wpłynąć na tempo adaptacji nowych technologii w sektorze publicznym, gdzie Siri jest wykorzystywana w rozwiązaniach dla osób niepełnosprawnych. Europejscy innowatorzy, którzy liczyli na szybki dostęp do nowych narzędzi AI, mogą zostać wyprzedzeni przez konkurencję z USA i Azji, co osłabi pozycję technologiczną Unii.
Komentarz Redakcji
Apple udowadnia, że potęga technologiczna nie idzie w parze z szacunkiem dla regulacji. Opóźnienia w dostępie do AI dla europejskich użytkowników to nie tylko kwestia biznesowa, ale strategiczny ruch, by osłabić wpływy unijnych przepisów. Jeśli Komisja Europejska nie zareaguje zdecydowanie, rynek będzie miał kolejny dowód, że innowacje w UE zawsze przychodzą z opóźnieniem. To nie tylko kwestia Siri – to sygnał dla całego ekosystemu technologicznego.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.