Kulesza przyznaje: Reprezentacja Polski w kryzysie – co ukrywa zgrupowanie i dlaczego Liga Narodów może być ostatnią szansą
"Cezary Kulesza ocenił zgrupowanie kadry. „Liczyłem na więcej”. Powiedzieć, że wokół PZPN-u i oczywiście samego prezesa się pali – to jak nic nie powiedzieć. Sprawa mobbingu Kamila Wójcika, którą zajmuje się prokuratura, sekretarz generalny nagrywa Cezarego Kuleszę w stanie wyraźnej nietrzeźwości. Po drodze kolejne mniejsze wpadki, jak podmienienie przez tego samego Kuleszę dziecka, które miało wyprowadzić Roberta Lewandowskiego na Stadion Narodowy. W rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty na pytanie o fatalny wizerunek polskiej federacji jej prezes odpowiada krótkim pytaniem: – To znaczy? Cezary Kulesza jak zwykle skutecznie udaje, że o niczym nie wie i nie ma świadomości na temat złej sytuacji, więc pozostaje nam skupić się na tym, co mówił na temat pierwszej reprezentacji. A tu potwierdził, że na podsumowanie pracy Jana Urbana przyjdzie czas po zakończeniu zmagań w Lidze Narodów, czyli po listopadowym zgrupowaniu. – Zobaczymy, na którym miejscu w tabeli skończymy, ile będziemy mieli punktów, jak to będzie wyglądało. W listopadzie zaczynamy od Rumunii, oni też będą chcieli zdobyć u siebie pierwsze punkty, później czeka nas Szwecja u siebie – mówi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Cezary Kulesza zabrał głos na temat reprezentacji. „Liczyłem na więcej” Prezes związku przyznał, że nie jest zadowolony z tego, jak przebiegło ostatnie zgrupowanie. Liczył, że kadrze prowadzonej przez Jana Urbana uda się w czterech meczach zdobyć więcej punktów. Ocenił, że drugie połowy nie należały do najlepszych. – Tak jak każdy, liczyłem na więcej punktów. Oczekiwania było duże, można było osiągnąć lepsze wyniki w obu spotkaniach z Bośnią i Hercegowiną. Mieliśmy swoje sytuacje. Trzeba je wykorzystywać, bo później się mszczą. Widzimy, że końcówki meczów nie należą do dobrych w wykonaniu naszej reprezentacji. Słabiej wyglądamy w drugich połowach. Pewnie dlatego, że wcześniej nie wykorzystujemy swoich szans. Wkładamy więcej energii, żeby zdobyć bramkę do przerwy i później czegoś nam brakuje. Na przykład Sebastian Szymański miał dwie sytuacje z Bośnią – w Warszawie i u nich. Ze Szwecją też miał podobną szansę. To po prostu musi wpaść, takie gole trzeba strzelać. Kulesza jasno zaznaczył, że na listopadowym zgrupowaniu oczekuje zwycięstwa z Rumunią oraz powalczenia ze Szwecją. – Wszyscy oczekujemy zwycięstw. Dziś trudno podsumować mi reprezentację. Mamy cztery mecze i cztery punkty. Nie chce się pocieszać, ale niemiecka kadra ma pięć punktów po czterech spotkaniach w swojej grupie. Skuteczność zawodzi. I konsekwencja w obronie. Tracimy gole tak samo. – Każdemu trenerowi zależy na tym, by osiągać jak najlepsze wyniki. Mam nadzieję, że selekcjoner zapunktuje w dwóch ostatnich meczach i je wygra. Z Rumunami obowiązkiem jest wygrać. Dobrze byłoby w końcu powalczyć ze Szwecją i pokazać, że potrafimy grać w piłkę. Podejmujemy ich u siebie i do czegoś to zobowiązuje. Będziemy oceniać pracę trenera, dziś możemy tylko gdybać. Tak jak już mówiłem – w klubie i w reprezentacji wyniki są najważniejsze. A tak prezes PZPN odpowiedział na pytanie o potencjalny powrót Jerzego Brzęczka do roli selekcjonera pierwszej reprezentacji: – Nie są to moje wypowiedzi, a jedynie spekulacje. Nie zabronię innym tak mówić. Jak to ma Cezary Kulesza w zwyczaju, wielu rzeczy wprost nie powiedział, jednak z jego słów można całkiem wiele wyczytać. I raczej nie są to specjalnie dobre informacje dla Jana Urbana. ZOBACZ RÓWNIEŻ Sztab reprezentacji zlekceważył dolegliwości? Konieczna operacja TOP10 kompromitacji! Lista wstydu polskiej kadry za kadencji Kuleszy Nie chcę w reprezentacji Polski ani Simmsa, ani Rodado [KOMENTARZ] Fot. Newspix Artykuł Cezary Kulesza ocenił zgrupowanie kadry. „Liczyłem na więcej” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Cezary Kulesza ocenił zgrupowanie kadry. „Liczyłem na więcej” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Konta oszczędnościowe oferują atrakcyjne oprocentowanie i brak opłat za prowadzenie, co pozwala maksymalizować zgromadzone środki. Dostęp do środków jest szybki i wygodny dzięki przeledom internetowym oraz możliwościom wypłat w bankomatach. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Polska piłka nożna od lat boryka się z problemami strukturalnymi, które przekraczają ramy sportowe i przenikają do sfery społecznej oraz medialnej. Aktualny kryzys PZPN-u, skupiony wokół Cezarego Kuleszy, prezesu związku od 2021 roku, jest jednak szczególnie bolesny ze względu na jego publiczną postawę wobec skandali, takich jak mobbing Kamila Wójcika czy nagrania z jego nietrzeźwym zachowaniem. Te wydarzenia, które odbiły się szerokim echem w mediach, dodatkowo podkopują zaufanie do federacji, zwłaszcza że Kulesza konsekwentnie unika odpowiedzialności, udając brak świadomości problemów. W tym kontekście ostatnie zgrupowanie reprezentacji mężczyzn pod wodzą Jana Urbana stało się kolejnym punktem obserwacji – tym razem nie tylko ze względu na wyniki sportowe, ale także jako barometr zarządzania kryzysowego w polskim futbolu. Liga Narodów, której finałowa część rozpoczyna się właśnie w listopadzie, może okazać się ostatnią szansą na odzyskanie wiarygodności, zarówno na boisku, jak i w zarządzaniu. W tle tych wydarzeń widoczne są także problemy kadrowe – słabe drugie połowy meczów, niezrealizowane szanse bramkowe i brak spójności taktycznej, co w połączeniu z medialnymi skandalami tworzy obraz federacji na skraju przepaści.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Zestaw hantelek fitness na stojaku Sapphire SG-215 12 kg
Przyznanie Cezarego Kuleszy, że liczył na więcej podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji, jest sygnałem nie tylko zawodów sportowych, ale przede wszystkim kryzysu zarządzania w PZPN-ie. Słabe wyniki kadry Urbana, połączone z medialnymi skandalami i brakiem odpowiedzialności prezesa, mogą prowadzić do dalszego spadku zainteresowania piłką nożną w Polsce, zwłaszcza wśród młodych widzów. Liga Narodów staje się teraz kluczowym wskaźnikiem – jeśli reprezentacja nie poprawi swoich wyników, może to przyspieszyć dyskusje o zmianie strategii kadrowej, a nawet o wymianie trenera. Dodatkowo, słabe występy w drugiej połowie meczów wskazują na problemy taktyczne i fizyczne, które wymagają pilnej interwencji. W dłuższej perspektywie, jeśli PZPN nie podjęcie działań naprawczych, ryzyko marginalizacji polskiej piłki nożnej w europejskim kontekście będzie rosło, co może mieć poważne konsekwencje dla rozwoju młodzieżowych szkółek i infrastruktury sportowej.
Komentarz Redakcji
Kulesza udaje, że nie wie, co się dzieje wokół niego, podczas gdy PZPN tonie w skandalach. Jego przyznanie, że liczył na więcej, to nie tylko słabość sportowa, ale przede wszystkim brak wizji zarządczej. Liga Narodów to już nie tylko mecz, to ostatnia szansa, by nie stracić resztek autorytetu polskiej piłki nożnej na dobre.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.