Iga Świątek odpadła w trzeciej rundzie Wimbledonu po porażce z Alexandrą Ealą, popełniając 44 niewymuszone błędy. Były trener Michał Kaznowski, który pracował z zawodniczką w latach 2011‑2016, ocenił, że Polka zmagała się bardziej z własnymi demonami niż z rywalką. Według niego brakowało jej głębokiej koncentracji, a frustracje przejawiały się w rzucaniu rakietą i długich okresach nieobecności w wymianach. Kaznowski podkreślił, że nawet obecny trener, Carlos Roig, nie zdołał przywrócić jej pewności siebie na korcie. Analiza ta wpisuje się w szerszy kontekst dyskusji o presji psychicznej w profesjonalnym tenisie.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Męskie buty sportowe sneakersy z ekoskóry o zamszowym wykończeniu– czarne V1 - Rozmiar: 43
Po przegranej Iga spadła w rankingu na szóste miejsce, tracąc ponad cztery tysiące punktów wobec liderki Aryny Sabalenki. Sezon, który miał przynieść kolejne tytuły, zakończył się dotąd jedynie zwycięstwem w United Cup i jednym półfinałem. Eksperci wskazują, że najważniejszym wyzwaniem będzie przywrócenie mentalnej odporności przed US Open, gdzie korty twarde mogą sprzyjać jej silnemu topspinowi. Jeśli uda się przełamać bariery psychiczne, Świątek ma szansę wrócić na szczyt, ale brak stabilności może wpłynąć na jej pozycję w kolejnych turniejach.
Komentarz Redakcji
Wygląda na to, że najtrudniejszy przeciwnik Igi to nie rywal na korcie, lecz własne demony. Może czas na terapię zamiast kolejnych sesji treningowych?
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.