Od lat Windows korzysta z różnych technologii do tworzenia interfejsu użytkownika, w tym WPF (Windows Presentation Foundation), która pozwala na elastyczny design, ale kosztem wydajności. W Windowsie 11 wiele elementów UI nadal działa na tej przestarzałej warstwie, co wpływa na spowolnienia i zwiększone zużycie zasobów. Microsoft teraz testuje przejście do natywnego UI, opartego na WinUI i Fluent Design, co ma usprawnić działanie systemu. Taki ruch to odpowiedź na narastające skargi użytkowników na zawieszające się menu, opóźnienia w działaniu paska zadań czy nieefektywne zużycie RAM-u. Przejście nie będzie łatwe – wiele wbudowanych aplikacji trzeba będzie przerobić. To jednak kluczowy krok w modernizacji systemu.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
4F Plecak miejski (20 L) z kieszenią na laptop - granatowy Uniwersalny
Zmiana na natywny interfejs może znacząco poprawić responsywność Windowsa 11, szczególnie na urządzeniach z niższymi specyfikacjami. Oczekiwane są mniejsze zużycie pamięci RAM, szybsze uruchamianie aplikacji systemowych i stabilniejsza praca UI. Długofalowo może to przygotować grunt pod głębszą integrację z AI i nowymi form-factorami, jak foldable czy cloudowy Windows. Decyzja Microsoftu pokazuje, że firma słyszy krytykę – ale też, że dotychczasowe podejście do UI było błędne. Jeśli przejście zostanie dobrze przeprowadzone, może to być przełom od lat.
Komentarz Redakcji
Ciekawe, ile jeszcze lat potrzeba, by Microsoft zrozumiał, że piękny interfejs nie ma znaczenia, jeśli nie działa. Lepiej późno niż wcale.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.