Kontrowersyjna bramka w kobiecej Lidze Mistrzów: Flara, protesty i przepisy UEFA
"Straciły bramkę po wrzuceniu flary. „Mecz powinien być przerwany”. Niecodzienna sytuacja miała miejsce w meczu kobiecej Ligi Mistrzów. Zawodniczki Manchesteru City złapały kontakt, choć na murawie znajdowała się flara. Przedstawicielki Bayernu Monachium, które były gospodyniami tego spotkania, nie kryły oburzenia. Choćby dyrektorka klubu ds. piłki kobiecej w przerwie mówiła na gorąco, że mecz powinien zostać przerwany. The Athletic wyjaśnił, co na to mówią przepisy. Niecodzienna sytuacja w kobiecej LM Jesienna przerwa reprezentacyjna w piłce kobiecej będzie miała miejsce dopiero po zakończeniu zgrupowań wśród mężczyzn. Kiedy piłkarze ładują jeszcze baterie, wśród pań rozpoczęła się rywalizacja w fazie ligowej Ligi Mistrzyń. Rozgrywki zainaugurowały mecze Interu Mediolan ze szwedzkim Hacken oraz Bayernu z Manchesterem City. Włoszki pokonały przed swoją publicznością tegoroczne triumfatorki pierwszej w historii edycji Europa Cup, czyli żeńskiego odpowiednika Ligi Europy. Niemki zaś zremisowały w Monachium z mistrzyniami Anglii 2:2. Półfinalistki poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń (odpadły z późniejszymi triumfatorkami, Barceloną) już po pół godziny prowadziły 2:0. Zaczęło się od trafienia Giulii Gwinn, a kilkanaście minut później piłkę do własnej bramki wpakowała Kerstin Casparij. Tuż przed przerwą Angielki złapały jednak kontakt i to w dość niecodziennych okolicznościach. Zdaniem gospodyń zamiast bramki Bethany Mead powinno dojść do przerwania meczu z powodu flary, która pojawiła się na boisku. To właśnie ze strony, na której się znajdowała, piłkę wrzucono na pole karne. Beth Mead finds the net as a flare lights up the pitch Watch the UEFA Women’s Champions League live on @DisneyPlusUK pic.twitter.com/QZHvqgIqwW — ESPN UK (@ESPNUK) September 22, 2026 Po złapaniu kontaktu przez piłkarki City hiszpańska arbiter Olatz Rivera Olmedo wzięła flarę i usunęła ją z placu gry. W tym czasie zawodniczki Die Roten składały protesty w kierunku 29-letniej sędzi. Niedługo potem niezadowolenie wyrażała także dyrektorka Bayernu ds. piłki nożnej kobiet, Bianca Rech. W przerwie meczu na antenie ZDF, czyli nadawcy rozgrywek w Niemczech, była piłkarka monachijskiego klubu mówiła: – Moim zdaniem mecz powinien zostać przerwany. Pirotechnika znajdowała się na boisku już od kilku sekund. Piłkarki to zauważyły i mogły się w tamtym momencie wyłączyć, ponieważ mecz powinien zostać przerwany – powiedziała 45-letnia działaczka. Co mówią przepisy? Rivera Olmedo prawdopodobnie nie przerwała zawodów, ponieważ przepisy UEFA dotyczące bezpieczeństwa mówią jedynie o możliwości przerwania gry do momentu wypalenia się środków pirotechnicznych. Ustęp 2 art. 6 stanowi, że po pojawieniu się na murawie materiałów pirotechnicznych uczestnicy meczu (piłkarze i sędziowie) „muszą się od nich odsunąć”. Więcej o postępowaniu sędziego w przypadku takiego zdarzenia mówi przepis 5 Międzynarodowej Rady Piłkarskiej, czyli organu, który odpowiada za ustalanie przepisów gry w piłkę nożną. IFAB mówi, że sędzia powinien „natychmiast” przerwać mecz, jeśli stwierdzi, że flara przeszkadza w grze. Zakłócanie gry definiowane jest jako wylądowanie materiału pirotechnicznego w pobliżu miejsca rozgrywania akcji, co zmuszałoby zawodnika do jego ominięcia. W definicji mowa jeszcze o zasłanianiu przez dym widoczności piłkarzom lub sędziom. Przepis 5 mówi również, że gra może być wznowiona dopiero po usunięciu materiału przez stewardów i zaniknięciu dymu. Wtedy akcja jest kontynuowana od miejsca, w którym została przerwana. The referee had to remove a flare that was thrown onto the pitch during the UWCL match up between Man City and Bayern Munich pic.twitter.com/V8YWuNtUSM — The Women’s Game (@WomensGameMIB) September 22, 2026 Przepis ten zawiera jednak zdanie, że materiał pirotechniczny nie jest traktowany jako przeszkoda, jeżeli wylądował daleko od piłki i nie stwarzał zagrożenia dla uczestnika meczu lub nie przeszkadzał w konstruowaniu akcji. W powtórkach wyraźnie widać, że mknąca prawym sektorem Casparij, po dograniu której piłka znalazła się w szesnastce Bayernu, niespecjalnie przejmowała się obecnością flary na murawie. Kobiece drużyny Bayernu oraz Manchesteru City spotkały się ze sobą po raz pierwszy w historii. Mistrzynie Anglii do kobiecej Ligi Mistrzów wróciły po roku przerwy. Największy sukces w tych rozgrywkach osiągnęły w 2018 roku, gdy dotarły do półfinału. Także dla piłkarek Bayernu półfinał Ligi Mistrzyń to najlepszy wynik w tym turnieju. O finał ocierały się trzykrotnie – wcześniej w 2019 oraz 2021 roku. Następny mecz w Lidze Mistrzyń oba zespoły czeka już za tydzień. Bayern zagra na wyjeździe z Benfiką, a zawodniczki City dzień później podejmą Real Madryt. ZOBACZ RÓWNIEŻ Patalon walczy. „Nie podobało się, że byłam pierwszą kobietą” Dwie dwucyfrówki na MŚ w Polsce! Ta drużyna straciła aż 26 goli Są dumą Kim Dzong Una. Korea Północna wygra mundial w Polsce? fot. Newspix Artykuł Straciły bramkę po wrzuceniu flary. „Mecz powinien być przerwany” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Straciły bramkę po wrzuceniu flary. „Mecz powinien być przerwany” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Kredyty konsolidacyjne pozwalają połączyć kilka zobowiązań w jedną, niższą ratę, co może ułatwić zarządzanie budżetem domowym – warto sprawdzić dostępne opcje i porównać warunki. Możesz zyskać przejrzystość finansową oraz potencjalne oszczędności na odsetkach, klikając „Sprawdź ofertę”. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
W sezonie 2026/2027 kobieca Liga Mistrzów staje się areną nie tylko sportowych emocji, ale także dyskusji nad przepisami i bezpieczeństwem zawodniczek. Podczas meczu Bayernu Monachium z Manchesterem City, który odbył się 22 września 2026, doszło do niecodziennego zdarzenia. Po wejściu flary na boisko, zawodniczki City zdobyły bramkę w sytuacji, gdy widoczność na murawie była znacznie utrudniona. Flary są standardowo używane w piłce nożnej do celów medycznych lub bezpieczeństwa, jednak ich obecność na boisku może stanowić zagrożenie dla zawodniczek, zwłaszcza w przypadku utrudnienia widoczności lub niebezpieczeństwa poparzenia. Przepisy UEFA przewidują przerwanie gry w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa, jednak arbitrażystka Olatz Rivera Olmedo nie podjęła takiej decyzji, co wywołało falę protestów. Wcześniejsze przypadki użycia flar w meczach piłkarskich, zarówno męskich, jak i żeńskich, często prowadziły do przerwania gry, szczególnie gdy wpływały na widoczność lub bezpieczeństwo zawodników. W kobiecej Lidze Mistrzów, gdzie tempo gry i fizyczność są często porównywane do męskich rozgrywek, kwestia bezpieczeństwa staje się jeszcze bardziej istotna. Dyskusja nad tym, czy arbitrażystki powinny mieć większą swobodę w przerwaniu gry w przypadku zagrożenia, nabiera szczególnego znaczenia w kontekście rosnącej popularności i profesjonalizacji kobiecej piłki nożnej. W sezonie 2026 obserwuje się również wzrost zainteresowania technologiami wspomagającymi arbitraż, takimi jak systemy wideo (VAR), które mogą pomóc w lepszym monitorowaniu sytuacji na boisku i podejmowaniu trafniejszych decyzji.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekka sportowa kurtka męska z polarową podszewką – granatowa V2
Zdarzenie w Monachium podkreśla rosnącą potrzebę jasnych i spójnych przepisów dotyczących bezpieczeństwa zawodniczek w piłce nożnej. Kontrowersyjna bramka może wpłynąć na dalszą dyskusję w UEFA nad wprowadzeniem dodatkowych protokołów dla arbitraży w przypadku użycia flar lub innych przedmiotów, które mogą zagrażać bezpieczeństwu. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do większej roli technologii w arbitrażu, co z kolei wpłynie na zaufanie do decyzji sędziowskich. Dla kobiecej piłki nożnej, która rozwija się dynamicznie, kwestie bezpieczeństwa i uczciwości są kluczowe dla dalszego rozwoju i przyciągnięcia sponsorów oraz widzów. Wydarzenie to może również wpłynąć na świadomość społeczności piłkarskiej na temat konieczności przestrzegania zasad bezpieczeństwa, zarówno przez organizatorów, jak i zawodniczki. W kontekście rosnącej krytyki wobec arbitraży w kobiecej Lidze Mistrzów, sytuacja ta może stać się punktem zwrotnym w dyskusji nad profesjonalizacją i standaryzacją procedur.
Komentarz Redakcji
Kontrowersyjna bramka w Monachium ujawniła lukę w przepisach UEFA dotyczących bezpieczeństwa zawodniczek. Arbitrażystka miała przed sobą dylemat: przerwać mecz i ryzykować zarzuty o nadmierną interwencję, czy pozwolić na kontynuację gry, ryzykując protesty i wątpliwości co do uczciwości. To nie tylko kwestia sportowa, ale także sygnał, że kobieca piłka nożna wymaga bardziej elastycznych i bezpiecznych procedur. Czas na UEFA, aby podjęła decyzję i dostosowała przepisy do rzeczywistych potrzeb zawodniczek.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.