Motor Lublin w kryzysie: Misiura przyznaje – jeden triumf w dziewięciu meczach to katastrofa
"Misiura po remisie z Górnikiem. „Jedno zwycięstwo w dziewięciu meczach jest nie do zaakceptowania”. Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Mariusz Misiura po spotkaniu nie ukrywał, że jego drużynie brakowało jakości w ofensywie, ale jednocześnie docenił poprawę w grze obronnej. Szkoleniowiec Motoru odniósł się również do sytuacji Ivo Rodriguesa, który od kilku tygodni gra z blokadą, a także otwarcie skomentował brak powołania Karola Czubaka do reprezentacji Polski. Misiura szanuje punkt Mecz z Górnikiem nie obfitował w sytuacje bramkowe. Motor miał problemy z przedostaniem się pod bramkę rywala, ale sam również nie pozwolił Zabrzanom na stworzenie wielu dogodnych okazji. Misiura podkreślał, że taki przebieg spotkania był częściowo zgodny z założeniami przedmeczowymi. Trener Motoru chciał przede wszystkim ograniczyć możliwości ofensywne Górnika i uniknąć sytuacji, w których jego zespół otworzyłby się zbyt mocno. – Chciałem, żebyśmy byli dobrze zorganizowani z tyłu, żebyśmy byli broniący przy stałych fragmentach gry i wierzyłem, że z szybkich ataków więcej wyciągniemy – tłumaczył. Tym razem się nie udało, bo Motor miał zaledwie kilka groźniejszych akcji. Misiura zwrócił jednak uwagę na drugą stronę tego spotkania. Jego zespół po raz drugi w lidze zachował czyste konto, a poprawa gry defensywnej jest dla niego jednym z najważniejszych pozytywów ostatnich tygodni. – Patrząc na to, ile ta drużyna traciła w zeszłym sezonie i ile straciła w tym sezonie, widzę duże efekty w tym, że nie dopuszczamy przeciwnika do stuprocentowych sytuacji – mówił. „Kontrolowanie meczu bez stwarzania sytuacji ciężko nazwać kontrolą” Jedno z pytań dotyczyło tego, czy to Górnik kontrolował spotkanie. Misiura nie zgodził się z takim postawieniem sprawy. – Dla mnie kontrolowanie meczu to stwarzanie co chwilę stuprocentowych sytuacji, strzelenie jednej, drugiej, trzeciej bramki, wygranie meczu. Wtedy mogę wrócić do domu i powiedzieć, że kontrolowałem mecz – stwierdził. Jego zdaniem można kontrolować spotkanie zarówno z piłką, jak i bez niej. Motor nie potrafił natomiast odpowiednio wykorzystać momentów po odbiorze piłki i przeprowadzić większej liczby szybkich ataków. Misiura zaznaczył przy tym, że jego drużyna mierzyła się z zespołem, który w ostatnich meczach potrafił osiągać dobre wyniki z mocnymi rywalami. Dlatego trener Motoru nie zamierza deprecjonować zdobytego punktu. – Szanuję ten punkt, tym bardziej że zagraliśmy na zero z tyłu – podkreślał. Po dziewięciu kolejkach Motor ma na koncie tylko jedno zwycięstwo. Sam Misiura przyznał, że niezależnie od terminarza i przebiegu poszczególnych spotkań jest to wynik, którego nie można zaakceptować. Trener zaznaczył, że właśnie takie podejście dominuje obecnie w szatni. Zawodnicy mają być świadomi, że dotychczasowy dorobek jest zdecydowanie poniżej oczekiwań. – Obojętnie z kim graliśmy i jak ten terminarz wyglądał, nie mamy prawa wygrać tylko jednego spotkania. Jesteśmy tego świadomi, jesteśmy niezadowoleni i mamy zamiar to zmienić – zapowiedział. Jednocześnie Misiura po raz kolejny nie chciał dokonywać pełnej oceny swojej pracy po pierwszym fragmencie sezonu. Jego zdaniem bardziej miarodajne będzie podsumowanie rundy, kiedy wszystkie zespoły będą miały za sobą podobny zestaw spotkań. Motor zmieni strukturę. Chce pomieścić Czubaka, Rodrigueza i Lopesa Trzytygodniowa przerwa reprezentacyjna ma być dla Motoru okresem intensywnej pracy. Misiura zapowiedział między innymi zmianę struktury pressingu oraz modyfikacje w organizacji ataku. Celem jest lepsze wykorzystanie potencjału ofensywnego zawodników, których ma do dyspozycji. – Będziemy pracowali nad zmianą struktury w pressingu, tak żeby spróbować zmieścić w pierwszej jedenastce Karola, Ivo i Roniego – zdradził. Motor ma również wykorzystać przerwę do pracy nad strukturą wysokiej obrony i ataku. Misiura uważa, że sprowadzenie Rony’ego Lopesa daje zespołowi dodatkowe możliwości w kreowaniu sytuacji. Nie będzie to jednak wyłącznie czas treningów. Zawodnicy dostaną łącznie sześć dni wolnego, a pozostała część przerwy zostanie przeznaczona na pracę. Motor planuje również zamkniętą grę kontrolną, która ma posłużyć przede wszystkim do przećwiczenia konkretnych założeń. Ivo Rodrigues grał na blokadzie. „Jego ciało powiedziało, że więcej się nie da” Jednym z najważniejszych tematów konferencji była sytuacja Ivo Rodriguesa. Portugalczyk został zmieniony już w 34. minucie. Misiura wyjaśnił, że zawodnik od trzech tygodni występuje z blokadą i po prostu doszedł do momentu, w którym organizm nie pozwolił mu kontynuować gry. – Ivo Rodrigues od trzech tygodni gra na blokadach, ryzykuje w swoim wieku zdrowie dla dobra drużyny, dla dobra klubu. Dzisiaj po prostu w trzecim tygodniu jego ciało powiedziało, że więcej się nie da – powiedział trener. Szkoleniowiec podziękował zawodnikowi za poświęcenie i podkreślił, że Rodrigues nie chciał zostawić zespołu w trudnym momencie. Teraz Portugalczyk ma dostać czas na odpoczynek i rehabilitację. Misiura wierzy, że trzy tygodnie przerwy wystarczą, aby zawodnik był gotowy na spotkanie z Radomiakiem. – Ivo jest twardy. Jeżeli trzeba będzie, dostanie kilka dni więcej odpoczynku albo będzie pracował z fizjoterapeutami. Jest dla nas kluczową postacią i wierzę, że będzie dostępny i w dobrej formie na Radomiaka – zaznaczył. Misiura nie zgadza się z decyzją w sprawie Czubaka Trener Motoru po raz kolejny został również zapytany o brak powołania Karola Czubaka do reprezentacji Polski. W tym przypadku nie owijał w bawełnę, podobnie jak wcześniej przed kamerami Canal+. Najpierw podkreślił szacunek do Jana Urbana, którego uważa za świetnego szkoleniowca. Jednocześnie zaznaczył, że nie oznacza to zgody ze wszystkimi jego decyzjami. – Na pewno nie zgodzę się z tym brakiem powołania – powiedział Misiura. Szkoleniowiec uważa, że Czubak zasłużył na zainteresowanie ze strony selekcjonera. Przypomniał również sytuację Wiktora Nowaka, którego prowadził wcześniej, a który mimo dobrych występów w Ekstraklasie długo nie otrzymywał powołania. Dopiero po transferze do Slavii Praga znalazł się w reprezentacji. Misiura zaznaczył przy tym, że każdy selekcjoner ma prawo do własnych wyborów. W przypadku Czubaka szkoleniowiec Motoru liczy natomiast na dalszy rozwój napastnika. Podkreślił, że klub pracuje nad dodawaniem mu kolejnych narzędzi i jest przekonany, że zawodnik może jeszcze poprawić swoje liczby. Czubak ma już sześć goli na koncie we wszystkich rozgrywkach, co Misiura ocenia jako bardzo dobry początek sezonu. Kibice wyrazili swoje emocje. Misiura: „Nie ma osoby, która to akceptuje” Kibice Motoru dali wyraz swojemu niezadowoleniu. Wywiesili transparent skierowany do trenera. Po meczu piłkarze usłyszeli gwizdy. Misiura przyznał, że widział transparent i rozumie emocje związane z wynikami. – Kibice mają prawo wypowiadać się i powiedzieć o swoich emocjach. Proszę uwierzyć, że ja sam dużo więcej od siebie wymagam – powiedział. Trener zapewnił jednocześnie, że w szatni nikt nie akceptuje obecnej sytuacji. – Nie ma osoby w drużynie, która akceptuje to miejsce, w którym dzisiaj jesteśmy – zapewnił. ZOBACZ RÓWNIEŻ Złapał Misiura Gasparika, a Gasparik za łeb trzyma Misiura ocenił brak powołania dla Czubaka. Wbił szpilkę Urbanowi Mariusz Misiura: Nie biczujmy Siemieńca fot. Newspix Artykuł Misiura po remisie z Górnikiem. „Jedno zwycięstwo w dziewięciu meczach jest nie do zaakceptowania” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Misiura po remisie z Górnikiem. „Jedno zwycięstwo w dziewięciu meczach jest nie do zaakceptowania” pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Warto sprawdzić bankowe pożyczki online – szybka decyzja i przelew na konto w ciągu kilku minut, a przyjazny proces aplikacji umożliwia uzyskanie potrzebnych środków bez wychodzenia z domu. Możesz zyskać atrakcyjne oprocentowanie i elastyczne warunki spłaty, dopasowane do Twoich możliwości finansowych. Sprawdź ofertę i przekonaj się, jak proste może być finansowanie Twoich planów. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Motor Lublin, mimo stabilizacji w defensywie, boryka się z poważnym kryzysem ofensywnym, który odbijając się na wynikach, stawia trenera Mariusza Misiurę przed dylematem taktycznym i psychologicznym. W sezonie 2026, po słabym starcie, zespół z Lubelszczyzny walczy o utrzymanie, a remisy bez bramek, jak ostatni z Górnikiem Zabrze, stają się normą. Misiura, znany ze swojej surowości i wysokich wymagań, przyznaje, że obecny poziom gry nie jest akceptowalny, zwłaszcza w kontekście rosnących oczekiwań kibiców i wymagań ligowych. W tle sytuacji pojawiają się problemy kadrowe – kontuzje kluczowych zawodników, jak Ivo Rodrigues, oraz brak powołania do reprezentacji Polski Karola Czubaka, który w Motorze jest jednym z liderów. Tymczasem, konkurencja w Ekstraklasie jest coraz bardziej zacięta, a drużyny takie jak Górnik Zabrze, mimo słabszych wyników w ostatnich latach, potrafią tworzyć zagrożenia w kontrze. Dla Misiury kluczowe staje się nie tylko poprawa gry ofensywnej, ale także utrzymanie dyscypliny defensywnej, która ostatnio przynosi efekty w postaci zachowywania czystych kont. Jednak bez zwycięstw, nawet stabilizacja defensywna nie wystarczy, by zaspokoić ambicje klubu i jego fanów.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
4F Koszulka treningowa replika dziecięca 4F x Polska Siatkówka - szara 98/104
Remis z Górnikiem Zabrze potwierdza, że Motor Lublin znajduje się w fazie przejściowej, gdzie stabilizacja defensywna nie rekompensuje braku skuteczności w ataku. Dla klubu oznacza to ryzyko spadku do niższej ligi, jeśli trend ten nie zmieni się w najbliższych tygodniach. Misiura, mimo że docenia poprawę w obronie, musi teraz skupić się na odbudowie gry ofensywnej, co wiąże się z koniecznością wprowadzenia zmian w składzie lub taktyce. Brak zwycięstw w dziewięciu meczach to sygnał alarmowy, który może przyspieszyć decyzje transferowe przed zimowym okienkiem. Dla kibiców Motoru Lublin jest to czas niepewności, gdzie każdy mecz staje się walką o przetrwanie, a presja na trenera i zarząd klubu rośnie. W dłuższej perspektywie, sytuacja ta może wpłynąć na zainteresowanie sponsorów, którzy coraz bardziej zwracają uwagę na wyniki sportowe jako kluczowy wskaźnik stabilności finansowej klubu.
Komentarz Redakcji
Misiura ma rację – jeden triumf w dziewięciu meczach to nie tylko słabe wyniki, ale sygnał, że klub traci kontrolę nad własnym losem. Motor Lublin potrzebuje nie tylko lepszej gry ofensywnej, ale także jasnego planu, który przekona kibiców, że sytuacja jest pod kontrolą. W przeciwnym razie, zimowe okienko transferowe może okazać się ostatnią szansą na ratunek.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.