Rynek pamięci operacyjnych i masowych przechodzi kolejną fazę wzrostu cen. Zarówno pamięci DRAM, stosowane w komputerach i smartfonach, jak i NAND, używane w dyskach SSD, drożeją od kilku miesięcy. Wzrosty wynikają z ograniczonej podaży, rosnącego popytu ze strony producentów sprzętu oraz wyższych kosztów produkcji. Choć branża oczekiwała stabilizacji w 2024 roku, realia są inne – ceny póki co nie spadają.
Wzrost cen RAM-u i pamięci NAND wpływa na końcowe koszty urządzeń elektronicznych – od laptopów po telefony. Konsumentom pozostaje albo czekać na ewentualne taniej niż, albo kupować teraz po wyższych stawkach. Fakt, że tempo wzrostu cen zwalnia, może oznaczać, że szczyt rynku został osiągnięty lub jest blisko. To dobra wiadomość dla przyszłych zakupów, choć nie ratuje sytuacji dziś.
Komentarz Redakcji
Ceny rosną, ale przynajmniej nie pędzą jak na amfetaminie – może to początek końca kryzysu? Tylko że my już dawno sprzedaliśmy nerwy na allegro.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.