SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Boniek o Kuleszy i kryzysie polskiej piłki: Czy pięć lat to za mało, by coś się zmieniło?

"Boniek: Pięć lat Kuleszy? Nie mam nic do powiedzenia [Zibi Top]. – Lech i Jagiellonia grały z drużynami, które były słabe i dużo gorsze od nich. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o naszą piłkę klubową i formę drużyn, to jesteśmy na tym samym poziomie co roku temu, dwa lata temu czy trzy lata temu. Tu się nic jeszcze nie zmieniło – twierdzi w swoim najnowszym felietonie na Weszło Zbigniew Boniek. Czytaj najnowszy odcinek cyklu Zibi Top! Ten tekst jest elementem stałego cyklu Zibi Top, który co piątek ukazuje się na łamach Weszło! Jeśli i Ty chcesz zadać pytanie Zbigniewowi Bońkowi, zostaw je w komentarzu pod tym tekstem. Okazją do zostawienia swojego pytania są też dedykowane posty w social mediach. O liście Pawła Sokolnickiego i zarzutach o odsunięcie od 5. kolejki: Pytanie jest bardzo tendencyjne, a wiadomo, że trudno dać jakąkolwiek odpowiedź na tendencyjne pytanie. Wiadomo, że pan Sokolnicki może mieć sto tysięcy powodów i racji, ale jako członek korporacji, członek sędziowskiej braci i całego systemu, to jego sposób wypowiadania się powinien być zupełnie inny. Najpierw idź do szefa, powiedz z czym się nie zgadzasz i jak ty to widzisz. Dopiero wtedy, gdy widzisz, że nie ma z tamtej strony żadnej reakcji, możesz starać się swoje racje upublicznić. Takie działanie Pawła Sokolnickiego pachnie mi trochę puczem. Czy został odsunięty od 5. kolejki? No nie wiem, wydaje mi się, że sędziów, którzy są asystentami jest bardzo wielu i nie wszyscy sędziują co tydzień na poziomie Ekstraklasy. Oczywiście, można to tłumaczyć tak, że „walczyłeś z nami, to odsuniemy cię od następnej kolejki”, natomiast jest to myślenie bardzo tendencyjne. O wygranych Lecha i Jagiellonii: Nie uważam, by te zwycięstwa były jakąś wielką miarą rozwoju naszej piłki klubowej, bo Lech i Jagiellonia grały z drużynami, które były słabe i dużo gorsze od nich. Oczywiście, nasze drużyny zagrały bardzo dobre spotkania i osiągnęły znakomite rezultaty. My jednak tak troszeczkę lubimy chodzić od ściany do ściany – gdy przegraliśmy z Aarhus, to narzekaliśmy, a teraz lecimy w drugą stronę. Liga Europy będzie dobrym papierkiem lakmusowym dla polskich drużyn. Zobaczymy, ile punktów zdobędziemy i jak będziemy wyglądali. Natomiast myślę też o Górniku i Rakowie, że – zwłaszcza, jeśli Raków zacznie grać trochę lepiej – jest szansa wpuścić jeszcze trzecią drużynę do Ligi Konferencji. I wtedy będziemy mogli wyciągać jakieś określone wnioski. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o naszą piłkę klubową i formę drużyn, to jesteśmy na tym samym poziomie co roku temu, dwa lata temu czy trzy lata temu. Tu się nic jeszcze nie zmieniło. O porównaniu wygranej 7:0 Lecha do wygranej jego Juventusu 7:0 nad Lechią Gdańsk: Mecze różnie się układają i można powiedzieć, że wczorajsze 7:0 Lecha z Thun i 7:0 Juventusu z Lechią, to zupełnie inna rzeczywistość. To były inne czasy, inna piłka. Juventus był wówczas jedną z najlepszych drużyn na świecie, a Lechia zdobywcą Pucharu Polski. Myślę, że wielkie porównania tych dwóch meczów nie mają zbytnio sensu. O ostatniej formie Rakowa: Spadek formy jest rzeczą absolutnie normalną. Nikt nie ma patentu na to, by cały czas być na pierwszym czy drugim miejscu. Real Madryt też chciałby wygrywać co roku mistrzostwo Hiszpanii, a jakoś mu się to nie udaje. Raków jest drużyną dobrą i ciekawą, która będzie – jak każdy zespół – miała swoje wzloty i upadki. Gdybyśmy zakładali na twardo, że Lech, Legia, Raków i Jagiellonia będą walczyły o mistrzostwo Polski, a Widzew, Wisła, Cracovia i Zagłębie o miejsca 4.-8., a reszta o utrzymanie, to ta liga byłaby smutna. Piłka jest piękna dzięki temu, że każdy ma szanse i nieoczywiste drużyny mogą odnieść sukces, tak jak zrobił to Raków kilka lat temu. Oczywiście, brak Marka Papszuna, który był liderem sportowym Rakowa, trochę się na tej drużynie odbił. Raków jest w okresie przejściowym, zobaczymy jak poradzi sobie z tym jego właściciel. Nikt nie ma klucza i patentu, by od rana do wieczora być w czubie tabeli. Nie ma Rakowa, to znaczy, że w tej chwili lepszy jest ktoś inny. O życzeniach urodzinowych dla Roberta Lewandowskiego: Drogi Robercie! 38 lat, fajny wiek. Niektórzy w tym wieku czytali książki w fotelu bujanym, a ty cały czas grasz i strzelasz bramki. Ten głód zdobywania bramek sprawia, że cały czas jesteś skoncentrowany i cały czas prezentujesz odpowiedni poziom. Czego Ci mogę życzyć? Przede wszystkim zdrowia i tego, żebyś nie miał żadnych kontuzji do czasu, aż zadecydujesz się zakończyć piłkarską karierę. A jeśli właśnie o karierę i marzenia chodzi: to jedyne, co jeszcze przed Tobą ciekawe, to wyjazd z reprezentacją na mistrzostwa Europy za dwa lata, bo wydaje mi się, że Champions League już nie wygrasz, dziś masz drużynę, która gra już w innych rozgrywkach. Jedyny tytuł, który mógłby Cię jeszcze ekscytować, jedyna rzecz, której osiągnięcia życzę Ci z całego serca, to sukces z reprezentacją Polski. A poza tym Robert: zdrówka przede wszystkim, trzymaj się! I ukłony. O podsumowaniu pięcioletniej kadencji Cezarego Kulesza: Jak ocenia 5 lat Cezarego Kuleszy w roli prezesa PZPN? Bo ostatnio minęło 5 lat — Adam Liwczak (@AdamLiwczak) August 20, 2026 Trudno mi oceniać pięć lat pracy prezesa Kuleszy, choć codziennie patrzę na to co się dzieje w związku. Są inni, którzy to oceniają i się do tego ustosunkowują. Ja w tym temacie nie mam absolutnie nic do powiedzenia. O najlepszych prywatnych właścicielach klubów: Prezesie, top 3 prywatnych właścicieli klubów z Ekstraklasy, dla utrudnienia wykluczamy rodzinę Rutkowskich. Który z nich najlepiej ułożył klub, na najciekawszy projekt. Jakubas, Dobrzycki, Maciejczyk, Królewski, Kwiecień, Podolski, kandydatów jest wielu. — Patryk Buras (@BurYcsgo) August 20, 2026 Żeby ocenić pracę właściciela, potrzeba kilku lat, a nie jednego okna transferowego. Widzę, że mówimy tu o ludziach, którzy są w Ekstraklasie krótko: o Podolskim, o Kwietniu, o Dobrzyckim… Także o Jakubasie, który jest już troszkę bardziej doświadczony od pozostałych. Trudno wyciągać z tak krótkiego czasu jakieś wnioski. Wszystkim życzę, by poradzili sobie w naszej piłkarskiej rzeczywistości. Rzeczywiście, Rutkowscy to inny rozdział, inna półka, inne lata doświadczeń. Natomiast wszyscy inni sami kształtują swój los. Całość zależy od nich: jakimi ludźmi się otoczą i jakie decyzje będą podejmowali. Na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że poukładany jest Lukas Podolski, że to chłopak, który – mając doświadczenie i znajomości – to jego praca z Górnikiem będzie dobrze wyglądała. Z całego serca życzę Robertowi Dobrzyckiemu, żeby mu się powiodło, choć w Widzewie za dużo jest takiego podejścia góra-dół, góra-dół. Innym też kibicuję, niech im się wiedzie jak najlepiej – czy to panu Królewskiemu, czy panu Kwietniowi, czy każdemu innemu właścicielowi klubu. ZOBACZ RÓWNIEŻ Boniek: Szopka wokół sędziów jest zupełnie niepotrzebna [Zibi Top] Boniek: Bicie punktów w Lidze Konferencji to pudrowanie trupa [Zibi Top] Boniek o planach FIFA: To jawna korupcja! [Zibi Top] Artykuł Boniek: Pięć lat Kuleszy? Nie mam nic do powiedzenia [Zibi Top] pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Boniek: Pięć lat Kuleszy? Nie mam nic do powiedzenia [Zibi Top] pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Warto sprawdzić bankowe pożyczki online – szybka decyzja i przelew na konto w ciągu kilku minut, a przyjazny proces aplikacji umożliwia uzyskanie potrzebnych środków bez wychodzenia z domu. Możesz zyskać atrakcyjne oprocentowanie i elastyczne warunki spłaty, dopasowane do Twoich możliwości finansowych. Sprawdź ofertę i przekonaj się, jak proste może być finansowanie Twoich planów. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Polska piłka nożna od lat boryka się z problemami strukturalnymi, które obejmują zarówno kwestie zarządzania klubami, jak i postrzeganie roli sędziów oraz komunikacji w środowisku. Aktualne wydarzenia, takie jak odejście Cezarego Kuleszy z funkcji dyrektora generalnego Legii Warszawa, które zakończyło się jego PR-owym zwycięstwem nad kontrowersyjnym odejściem Pawła Sousy, pokazują, jak delikatna jest równowaga władzy w klubach. Kulesza, znany ze swoich umiejętności negocjacyjnych i strategicznego myślenia, pozostawił po sobie spory dziedzictwo w Legii, jednak jego dalsze losy w polskiej piłce pozostają niepewne. W tym samym czasie, kontrowersje wokół Pawła Sokolnickiego, jednego z czołowych sędziów Ekstraklasy, podkreślają problemy z komunikacją i zaufaniem w środowisku sędziowskim. Zbigniew Boniek, legendarny piłkarz i obecnie felietonista, w swoim ostatnim tekście podkreśla stagnację w rozwoju polskich klubów, wskazując na brak widocznych postępów mimo sukcesów taktycznych, jak zwycięstwa Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok. Dodatkowo, dyskusja o możliwości wprowadzenia trzeciego polskiego klubu do Ligi Konferencji Europy staje się kluczowa dla oceny jakości naszej piłki na arenie międzynarodowej. Wszystkie te czynniki łączą się w obraz piłki polskiej, która mimo sukcesów indywidualnych, nadal walczy o uznanie na arenie europejskiej i spójność wewnętrzną.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Buty męskie sneakersy sportowe ze skóry ekologicznej – czarne V2

149,99 zł Zniżka: -50%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Kontrowersje wokół odejścia Kuleszy i sytuacji Sokolnickiego ukazują głębokie podziały w polskiej piłce, które przekładają się na brak stabilności zarówno w zarządzaniu klubami, jak i w postrzeganiu roli sędziowskiej. Stagnacja w rozwoju drużyn klubowych, pomimo sukcesów taktycznych, sugeruje, że polska piłka potrzebuje nie tylko krótkoterminowych rozwiązań, ale także długofalowych zmian strukturalnych. Sukcesy Lecha i Jagiellonii w lidze nie są wystarczającym wskaźnikiem postępu, zwłaszcza gdy porównuje się je z wynikami w europejskich pucharach. Wprowadzenie trzeciego klubu do Ligi Konferencji mogłoby stać się katalizatorem zmian, ale wymaga to solidnego przygotowania zarówno drużyn, jak i środowiska. Dyskusja o roli mediów i komunikacji w piłce staje się kluczowa, gdyż obecne praktyki, jak te prezentowane przez Sokolnickiego, podkopują zaufanie do instytucji. W dłuższej perspektywie, brak spójności w zarządzaniu i komunikacji może prowadzić do dalszej marginalizacji polskiej piłki na arenie międzynarodowej, pomimo potencjału, jaki posiadają polscy piłkarze i trenerzy.

Komentarz Redakcji

Polska piłka to klasyczny przykład, jak brak spójnej strategii i komunikacji może prowadzić do stagnacji, mimo indywidualnych sukcesów. Kulesza odchodzi, Sokolnicki budzi kontrowersje, a kluby grają w ciągłe hamowanie – to nie jest rozwój, tylko obrót w miejscu. Czas na radykalne zmiany, zanim europejskie areny staną się dla nas jedynie wizją.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne tematy

SPORT

Dimarco opuszcza Azzurri: Ruggeri zastępuje go w kluczowym momencie dla Manciniego

SPORT

Polska vs Niemcy: gdzie obejrzeć ćwierćfinał ME 2026 w siatkówce?

SPORT

Kmiecik wybuchł: Legenda Wisły wyzwała arbitrów – co kryje się za eskalacją w Krakowie

SPORT

Juventus ratuje sezon: Neto może zastąpić kontuzjowanego Grabarego w 24 godziny

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!