Po pandemii w 2020 r. rynek kredytów hipotecznych w Polsce rozkwitł dzięki niskim stopom procentowym i dużemu popytowi na mieszkania. Szczyt w 2021 r. przyniósł rekordową liczbę umów, a banki agresywnie konkurowały o klientów. W kolejnych latach inflacja i podwyżki stóp NBP podniosły koszt obsługi zmiennoprocentowych kredytów, co zaczęło obciążać pożyczkobiorców. W 2024 r. pojawiły się pierwsze sygnały o rosnącej liczbie niewypłacalnych kredytobiorców i wycofywaniu kredytów z portfeli. W 2025 r. mimo rekordowego wolumenu, zmienność stóp doprowadziła do utraty części kredytów, co wywołało niepewność w sektorze bankowym. Długoterminowo rynek będzie zależał od stabilności polityki monetarnej i dostępności tanich źródeł finansowania.
W 2025 r. banki podpisały najwięcej umów o kredyt hipoteczny od szczytu w 2021 r., a łączna wartość finansowania przekroczyła 100 mld zł – po raz pierwszy w historii. Raport AMRON‑SARFiN określa ten rok jako „dobry”, mimo że jednocześnie z portfeli banków zniknęło około 90 tys. hipotek. Zjawisko to wiąże się z rosnącą liczbą kredytów o zmiennej stopie, które po podwyżkach stóp procentowych stały się nieopłacalne dla klientów. W rezultacie banki musiały wycofywać lub restrukturyzować część zobowiązań, co wpłynęło na ich bilanse i płynność. Eksperci ostrzegają, że dalsze podwyżki mogą nasilić odpływ kredytów z rynku. Sektor budowlany odczuwa presję, a potencjalni nabywcy domów stają się bardziej ostrożni. W perspektywie krótkoterminowej rynek hipoteczny może wejść w fazę stabilizacji lub spadku.
Komentarz Redakcji
Ktoś chyba pomylił się w kalkulacji oprocentowania.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.