Polskie przedsiębiorstwa wciąż bardzo ostrożnie inwestują w pojazdy elektryczne dla swoich flot firmowych. Zgodnie z raportem EY i Eurelectric, elektryki stanowią zaledwie 12% polskich firmowych aut – wynik jedny z najniższych w Unii Europejskiej. W krajach takich jak Szwecja, Holandia czy Niemcy odsetek ten przekracza 30–50 proc. Wbrew trendom globalnym i presji unijnych, Polska pozostaje w tyle, co może zagrozić realizacji celów klimatycznych i konkurencyjności naszej gospodarki.
Niska penetracja aut elektrycznych w flotach firmowych w Polsce odbija się na emisjach CO₂ i modernizacji transportu. Brak wsparcia rządowego, wysokie koszty zakupu i niedostateczna infrastruktura ładowania to główne bariery. Tymczasem w krajach zachodniej Europy firmy szybko przechodzą na zeroemisyjny transport, korzystając z ulg i efektów skali. Polska ryzykuje izolację technologiczną i utratę atrakcyjności dla inwestorów ESG.
Komentarz Redakcji
Świat jedzie na prąd, a my wciąż szukamy gniazdka. W Polsce floty firmowe woli jeździć spalinami – bo tak wygodniej, taniej... i mniej odpowiedzialnie. Postęp? Może za rządów kolejnych.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.