Michał Kaput, 28-letni pomocnik, miał być jednym z ostatnich wzmocnień Śląska Wrocław w obecnym okienku transferowym. Jego dotychczasowy klub, Radomiak Radom, miał wyrazić zgodę na jego odejście, co sugerowało bliskość finalizacji transakcji. Sytuacja uległa jednak drastycznej zmianie po informacji o konieczności operacji kręgosłupa u innego zawodnika Radomiaka, Roberto Alvesa. Kontuzja Alvesa, wynikająca między innymi z gry na sztucznej nawierzchni, spowodowała recalculację priorytetów w Radomiu, które postanowiły zatrzymać wszystkich dostępnych zawodników. Oznacza to, że Kaput, mimo wcześniejszych ustaleń, pozostanie w Radomiu co najmniej do końca sezonu, co jest znaczącym ciosem dla Śląska, poszukującego wzmocnień w środku pola.
Śląsk Wrocław planował wzmocnić środek pola przed zamknięciem okienka transferowego pozyskaniem Michała Kaputa z Radomiaka. Niespodziewany zwrot akcji nastąpił z powodu kontuzji kolegi Kaputa z drużyny, Roberto Alvesa, który musiał przejść operację przepukliny kręgosłupa. Alves będzie pauzował od ośmiu do dwunastu tygodni, co spowodowało, że Radomiak wycofał zgodę na odejście Kaputa, tym samym blokując jego transfer. Choć okienko transferowe jest już zamknięte, Śląsk nadal rozważa pozyskanie wolnego zawodnika na pozycję środkowego pomocnika. Klub z Wrocławia w ostatnim czasie wzmocnił się już innymi graczami, w tym Timotejem Jamborem i Lamine Ba.
Komentarz Redakcji
Czasem jeden niefortunny uraz potrafi pokrzyżować plany aż dwóm klubom i jednemu piłkarzowi.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.