Malick Fofana: Jak Lyon stracił gwiazdę, a polskie kluby stały się areną transferowej wojny
"Rywale Lecha i Jagiellonii „pobili się” o transfer. Wcześniej mógł iść do Arsenalu. Lech oraz Jagiellonia w fazie ligowej Ligi Europy zagrają zarówno z Crystal Palace, jak i Sunderlandem. Zwycięzcy Ligi Konferencji przyjadą do Białegostoku, a Czarne Koty do Poznania. W ostatnich godzinach letniego okienka tegoroczni reprezentanci Anglii na arenie międzynarodowej rywalizowali o gwiazdę klubu Ligue 1. Duże zainteresowanie nim wyrażał także Arsenal. Mógł iść do mistrza Anglii Przegrany dwumecz z Fenerbahce o fazę ligową Ligi Mistrzów oznaczał, że Lyon będzie musiał sprzedać swojego najbardziej wartościowego zawodnika – Malicka Fofanę. Już wcześniej za ponad 30 baniek opchnął do Leverkusen Afonso Moreirę. Największe gwiazdy zespołu trzeba było sprzedać, by nieco poprawić złą sytuację finansową klubu. W maju br. „The Telegraph” informował, że strata za drugą połowę ub. roku wynosi 180 mln euro. Winą za taką kondycję finansową OL obarczano Johna Textora, który latem 2025 roku oddał klub w ręce Michele Kang. Malick Fofana #UCL pic.twitter.com/wfE2Wa391V — UEFA Champions League (@ChampionsLeague) September 1, 2026 Już po spadku Lyonu do Ligi Europy 21-latek był bliski transferu do Arsenalu. Miałby tam załatać dziurę po Gabrielu Martinellim, którego sprzedano do Al-Hilal. Belg najpewniej byłby jednak tylko zmiennikiem Christosa Tzolisa, który zaliczył udane wejście do nowego zespołu. „The Athletic” informowało, że 31 sierpnia wychowanek Gentu rozmawiał nawet z Mikelem Artetą. Dzień później przenosiny do Londynu stały się jeszcze bardziej realne, lecz nie do północnej części, a południowej. Porozumienie z Lyonem osiągnęło bowiem Crystal Palace. Walka pucharowych rywali Polaków Orły chciały sprzątnąć lewego skrzydłowego sprzed nosa Sunderlandowi. Wcześniej Czarne Koty zaoferowały OL 30 milionów euro oraz bonusy. Identyczną propozycję złożyło Palace i również została ona zaakceptowana. Na Selhurst Park Fofana ponownie spotkałby Pierre’a Sage’a. Nowy szkoleniowiec Palace prowadził już go przez rok w Lyonie. Pod jego wodzą rozegrał 48 meczów. Więcej grał tylko w Gencie u Heina Vanhaezebroucka – 64 razy. To u Sage’a Belg strzelił najwięcej goli – 11 spośród 28 trafień, które zanotował w seniorskiej karierze. Malick Fofana is becoming a star for Lyon pic.twitter.com/3aecls6L9C — Ligue 1 English (@Ligue1_ENG) October 21, 2024 Jeszcze zanim pojawiła się oferta ze strony Palace, Fofana dostał od Lyonu zgodę na wyjazd do Sunderlandu w celu przeprowadzenia testów medycznych. Po odbyciu badań miał podpisać pięcioletnią umowę. Według Davida Ornsteina z „The Athletic” rozważał obie propozycje, lecz skłonił się ku tej ze Stadium of Light. Sunderland nie musiał nic dorzucać do podstawowej kwoty transferu, natomiast pojawiły się konkrety co do bonusów. Lyon poinformował, że w przyszłości może jeszcze otrzymać pięć baniek, a także dostanie 12,5% od przyszłej sprzedaży Belga. Wychowanek Gentu niemal ustanowił transferowy rekord Sunderlandu. Drożej klub znad rzeki Wear sprowadził tylko przed rokiem Habiba Diarrę. Ówczesny beniaminek Premier League zapłacił Strasbourgowi 31 mln euro (dane za portalem Transfermarkt). Niezależnie, czy wybrałby Sunderland, czy jednak Palace, rywalizować będzie w Lidze Europy. Oba kluby zmierzą się tam m.in. z Lechem i Jagiellonią. Z mistrzem Polski podopieczni Regisa Le Brisa zagrają na wyjeździe, natomiast Jagę podejmą. W przypadku Crystal Palace jest na odwrót. It was always Sunderland. Belgium winger Malick Fofana joins from Olympique Lyonnais on a long-term contract! pic.twitter.com/1VGPDAhBBA — Sunderland AFC (@SunderlandAFC) September 1, 2026 Sunderland do europejskich pucharów zakwalifikował się jako beniaminek. Był to pierwszy taki przypadek w Premier League od 2019 roku. Klub z północy Anglii zajął siódme miejsce, co było ich najlepszym wynikiem od 25 lat. Wtedy także rozgrywki Premier League skończyli na siódmej lokacie. Sunderland dopiero drugi raz w historii zagra na arenie międzynarodowej. Wcześniej wystąpił na niej w 1973 roku dzięki zdobyciu FA Cup. W pierwszej rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów przeszedł węgierski Vasas, ale w kolejnej nie dał już rady Sportingowi. Z Kolejorzem piłkarze Le Brisa zagrają w trzeciej kolejce – 22 października o 21:00 czasu polskiego. Drużyna Adriana Siemieńca na Stadium of Light zagra zaś w piątej kolejce – 26 listopada o 21:00 naszego czasu. ZOBACZ RÓWNIEŻ Intensywny deadline day. Cztery transfery rywala Polaków z LE Nie Gakpo, a inny skrzydłowy. Manchester City pohandlował z sąsiadem Liverpoolu Wielki transfer City. Ponad 140 milionów za wicemistrza świata fot. Newspix Artykuł Rywale Lecha i Jagiellonii „pobili się” o transfer. Wcześniej mógł iść do Arsenalu pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Rywale Lecha i Jagiellonii „pobili się” o transfer. Wcześniej mógł iść do Arsenalu pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Planujesz zakup mieszkania lub budowę domu? Porównaj najtańsze kredyty hipoteczne i spełnij marzenie o własnym kącie.
W ostatnich dniach letniego okienka transferowego 2026 roku Lyon, walczący z kryzysem finansowym, znalazł się w centrum burzliwych negocjacji dotyczących transferu Malicka Fofanę, jednego z najbardziej utalentowanych zawodników klubu. Po nieudanej kampanii w Lidze Mistrzów, gdzie Lyon odpadł po dwumeczu z Fenerbahçe, klub zmuszony był do sprzedaży swoich najcenniejszych zawodników, aby poprawić swoją sytuację ekonomiczną. Według doniesień *The Telegraph*, straty klubu za drugą połowę 2025 roku wyniosły aż 180 milionów euro, co skłoniło zarząd do podjęcia drastycznych decyzji. Fofana, 21-letni wychowanek Gentu, stał się przedmiotem zainteresowania nie tylko klubów angielskich, ale także polskich rywali w Lidze Europy – Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok. Jego transfer miał być kluczowym posiłkiem dla obu drużyn, które w fazie ligowej zmierzą się z Crystal Palace i Sunderlandem. Warto zauważyć, że Fofana już grał pod wodzą nowego trenera Palace, Pierre’a Sage’a, w Lyonie, co dodatkowo zwiększało jego atrakcyjność dla południowego Londynu. W tle tych negocjacji kryje się także historia klubu OL, który od lat zmaga się z problemami finansowymi, a zmiany na stanowisku prezesa – od Johna Textora do Michele Kang – nie przyniosły oczekiwanych efektów. Transfer Fofanę stał się więc nie tylko kwestią sportową, ale i ekonomiczną, pokazując, jak kluby z niższych lig europejskich stają się poligonem doświadczalnym dla ambitniejszych zespołów.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekkie męskie sneakersy zamszowe w stylu sportowym – granatowe V2 - Rozmiar: 44
Transfer Malicka Fofanę do Crystal Palace, mimo początkowych spekulacji o jego transferze do Arsenalu, może okazać się kluczowym posunięciem dla klubu z Premier League, który szuka stabilizacji po odejściu takich zawodników jak Gabriel Martinelli. Dla Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok, które w najbliższych tygodniach zmierzą się z Palace w Lidze Europy, ten transfer oznacza dodatkowe wzmocnienie rywala, co może wpłynąć na taktykę przygotowań do tych spotkań. W dłuższej perspektywie sytuacja Lyonu pokazuje, jak kluby z Ligue 1, mimo posiadania utalentowanych zawodników, często zmuszone są do ich sprzedaży z powodu trudności finansowych. To zjawisko może przyspieszać migrację talentów do silniejszych lig, gdzie warunki ekonomiczne i sportowe są bardziej atrakcyjne. Dodatkowo, transfer Fofanę do klubu z niższej części tabeli Premier League może stać się sygnałem dla innych młodych zawodników, że nawet bez gry w topowych klubach, mogą osiągać znaczące sukcesy w lidze angielskiej. Dla polskiej Ekstraklasy ten transfer może również być lekcją, jak ważne jest inwestowanie w rozwój własnych zawodników, aby nie zależeć od transferów z zagranicy.
Komentarz Redakcji
Kiedy kluby z Ligue 1 muszą sprzedać swoich zawodników, by utrzymać się na powierzchni, a polskie kluby walczą o nich jak o ostatnie chlebki, jasne jest jedno – piłka nożna stała się biznesem, w którym sport jest tylko pretekstem. Fofana trafił do Palace, ale jego historia pokazuje, jak łatwo młody talent może stać się ofiarą systemu, w którym wartość zawodnika mierzy się w milionach, a nie w jego umiejętnościach. To nie tylko transfer, to metafora całego przemysłu futbolowego.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.