Ruch Chorzów pobił własny rekord frekwencji, notując 53 314 widzów na meczu pierwszej ligi przeciwko Wisły Kraków. To największa widownia na meczu ligowym w Polsce od 1975 roku i drugi najlepszy wynik w historii polskiej drugiej ligi. Imprezę wzmocniła mobilizacja kibiców Wisły, których nie wpuszczono na inne mecze, co zwiększyło frekwencję o ok. 20 tys. osób. Polskie środowisko piłkarskie rzadko osiąga takie liczby, zwłaszcza poza Ekstraklasą.
Rekord Ruchu plasuje klub na 12. miejscu w Europie pod względem frekwencji w drugiej lidze w XXI wieku – wyprzedzają go tylko niemieckie, hiszpańskie i włoskie zespoły. W Anglii, mimo że Championship jest uznawana za najsilniejszą drugą ligę świata, żaden mecz nie przyciągnął tylu ludzi – rekord to 52 301 (Newcastle). Fenomen pokazuje, że emocje i kultura kibicowska w Polsce potrafią generować większe tłumy niż w krajach z większym budżetem. Brak dostępności Stadionu Śląskiego w maju z powodu koncertów może jednak osłabić momentum.
Komentarz Redakcji
Kto by pomyślał, że klub z pierwszej ligi, wspierany przez kibiców drużyny z Krakowa, pokona frekwencją angielskie giganty? W Polsce nie ma pieniędzy, ale są emocje – i to na najwyższym poziomie.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.