SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Legia wypożyczyła zawodnika, który od pół roku nie gra – co się stało z Petarem Stojanovićem?

"Oficjalnie: Legia wypożyczyła niewypał. Od ponad pół roku nie gra. Po podwójnym spadku opuścił Półwysep Apeniński na rzecz Legii. Tam przez pewien czas widmo spadku również zaczęło zaglądać mu w oczy. Po przejęciu zespołu przez Marka Papszuna zniknął, czego powodem były kwestie zdrowotne. Po zakończeniu sezonu na własne życzenie tylko pogorszył sprawę i teraz jest w trakcie rehabilitacji. Niebawem ma wrócić na boisko, ale zrobi to już w nowych barwach. Wrócił bowiem do klubu, z którego wypłynął na szerokie wody. Wybrał Legię po podwójnym spadku Po wygaśnięciu kontraktu Petar Stojanović opuścił Półwysep Apeniński, na który przeniósł się cztery lata wcześniej z Dinama Zagrzeb. W swoim ostatnim sezonie we Włoszech zanotował dwa spadki, choć tylko w jeden miał realny wkład. Na finiszu letniego okienka do Serie B wypożyczyło go Empoli, gdzie na początku sezonu 24/25 zaliczył raptem dwie minuty w Serie A. Wylądował w Salernitanie, która potem po barażach spadła z Sampdorią zleciała do Serie C. W rewanżu zresztą nie zagrał, bo wyleciał z czerwoną kartką za chwycenie za gardło rywala. Zbliżający się wtedy do trzydziestki Słoweniec (skończył ją 7 października ub. roku) po podwójnym spadku przeniósł się do Legii. Podpisał z nią aż trzyletni kontrakt. W rundzie jesiennej, którą Legia skończyła w strefie spadkowej, zaliczył 25 występów na 34 możliwe. W wyjściowej jedenastce znalazł się 13 razy, a na boisku spędził blisko 1200 minut. Zaliczył po asyście i trafieniu w Ekstraklasie. Gol ten dał prowadzenie z Rakowem, ale po chwili Legia je straciła, gdyż po jego zagraniu ręką sędzia odgwizdał karnego – mimo tego, że był popychany przez rywala. Kontrowersja! Ivi Lopez wykorzystuje rzut karny i mamy remis, ale czy decyzja sędziego była słuszna? Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/54KRMEj7C2 pic.twitter.com/61rRoAX09Z — CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 20, 2025 Wraca do macierzystego klubu Po przejęciu zespołu przez Marka Papszuna Słoweniec poszedł w odstawkę. W debiucie Papszuna na ławce Legii znalazł się w podstawowym składzie, ale potem nie zaliczył już choćby minuty. W pozostałych 15 meczach sezonu tylko dwa razy był obecny na ławce. W kadrze meczowej nie było go od początku marca. W kwietniu Papszun wyjawił, że nieobecność prawego obrońcy spowodowana jest kontuzją ścięgna. – Petar Stojanović wrócił z kontuzją ze zgrupowania kadry narodowej. Zresztą już tam pojechał z urazem. Chciał bardzo zagrać w reprezentacji, ponieważ w klubie nie dostawał szans, również w powodów fizyczno-zdrowotnych. Niestety, nie dał rady być dziś z nami. Musi się rehabilitować – mówił szkoleniowiec Legii na antenie Canal+Sport przed ligowym spotkaniem z Pogonią Szczecin. Mimo problemów zdrowotnych po zakończeniu sezonu znów pojechał na kadrę. Tam pogłębił uraz do tego stopnia, że konieczna okazała się operacja. Po zabiegu miała go czekać kilkumiesięczna rehabilitacja. Słoweńskie media informowały, że przez tak długą przerwę w grze może wysypać się jego powrót do NK Maribor. Jeszcze jako nastolatek trafił do tego klubu i stamtąd w wieku 20 lat wypłynął na szerokie wody. Niedyspozycyjność 72-krotnego reprezentanta kraju nie zniechęciła jednak lidera ligi słoweńskiej. Legia ogłosiła wypożyczenie go na rok. Petar Stojanović wypożyczony do NK Maribor. Obrońca do końca sezonu 2026/27 będzie występować w słoweńskim klubie na zasadzie wypożyczenia. pic.twitter.com/8Z9ku135XY — Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) September 2, 2026 Zaznał tam smaku Ligi Mistrzów W seniorskim zespole Mariboru Stojanović zanotował 64 występy. Zadebiutował w nim wiosną 2012 roku w wieku 16 lat. Niecałe cztery lata później opuścił Maribor za dwa miliony euro. Wówczas drożej sprzedanym przez NK graczem był tylko Josip Ilicić. Z Mariborem Stojanović sięgnął po cztery mistrzostwa i dwa puchary kraju, ale przede wszystkim w 2014 roku awansował z nim do Ligi Mistrzów. Klub do Champions League wrócił po 15 latach przerwy. W fazie grupowej zaliczył po 90 minut w obu meczach z Chelsea i Sportingiem, a także grał z Schalke. – Przybycie Peka oznacza nadejście dodatkowej jakości i tożsamości. Ponieważ jest w końcowej fazie rekonwalescencji, nie może od razu dołączyć do drużyny, ale spodziewamy się, że będzie dostępny po przerwie reprezentacyjnej. Przychodzi z Legii na wypożyczenie, jednak wszystkie trzy strony chcą osiągnąć porozumienie na dłuższy okres – skomentował transfer dyrektor sportowy Mariboru, Zlatko Zahović. Največji ulov krvodajalske akcije… Za dodatno kvaliteto in identiteto, s št. 30 spet – Petar Peki Stojanović! Nekatere vezi so pač premočne, da bi jih pretrgal čas. Prihaja na posojo iz @LegiaWarszawa do konca sezone 2026/27. https://t.co/3zgT9eyXo2#MiSkupajEnoSmo pic.twitter.com/nCYLxh4Vhz — NK Maribor (@nkmaribor) September 2, 2026 Po powrocie do Purpurowych spotka w szatni m.in. syna dyrektora sportowego, Lukę, który 5,5 roku spędził w Polsce. Piłkarzem Mariboru jest też Dario Vizinger, który w sezonie 23/24 spadł z Wartą Poznań z Ekstraklasy. Będzie również grał z Mihą Blazić, który w sezonie 23/24 reprezentował Lecha, czy też Jeanem Michaelem Seri, który na koncie ma choćby ponad 100 występów w Ligue 1 i sezon w Premier League. p ZOBACZ RÓWNIEŻ Motor odpalił dzięki Dezielowi. Legia żegna się z Pucharem Polski Sędziowie pomogli Legii w Lublinie? „Mielibyśmy skandal” Papszun po klęsce z Motorem. „Nie jesteśmy jeszcze na takim poziomie” fot. 400mm.pl Artykuł Oficjalnie: Legia wypożyczyła niewypał. Od ponad pół roku nie gra pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Oficjalnie: Legia wypożyczyła niewypał. Od ponad pół roku nie gra pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Nie daj zjeść oszczędności inflacji! Sprawdź najwyżej oprocentowane lokaty i konta oszczędnościowe na rynku.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

Analiza

Petar Stojanović, do niedawna kluczowy zawodnik Legii, staje się symbolem chaosu transferowego i adaptacyjnych problemów w polskiej Ekstraklasie. Jego historia rozpoczyna się od dynamicznego transferu z Półwyspu Apenińskiego, gdzie po podwójnych spadkach z Empoli i Salernitany trafił do stołecznego klubu na trzyletni kontrakt. W Legii początkowo prezentował solidne statystyki – 25 występów w rundzie jesiennej sezonu 2025/26, asysta i gol, który jednak okazał się kontrowersyjny z powodu spornych okoliczności. Jednak wraz z przejęciem klubu przez Marka Papszuna, sytuacja zawodnika uległa radykalnej zmianie. Kwestie zdrowotne i brak miejsca w nowej strukturze zespołu skłoniły go do dłuższej przerwy, a następnie do wypożyczenia – tym razem w nieokreślone miejsce, gdzie od ponad sześciu miesięcy nie notuje żadnego występu. W tle jego losów widoczne są typowe dla współczesnego futbolu problemy: nadmierna rotacja kadry, presja wynikowa i brak spójnej strategii transferowej, która często prowadzi do marnowania potencjału zawodników. Stojanović, mimo talentu, stał się ofiarą tych mechanizmów, co rzuca cień na zarządzanie transferami w Legii oraz na ogólną stabilność polskich klubów w dobie dynamicznych zmian na rynku.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Lekkie zamszowe męskie sneakersy w stylu sportowym – oliwkowe V1 - Rozmiar: 44

109,99 zł Zniżka: -63%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Wypożyczenie Stojanovića do nieokreślonego klubu jest kolejnym dowodem na to, że Legia, pomimo ambicji i inwestycji, nadal boryka się z problemem efektywnego wykorzystania transferów. Dla zawodnika oznacza to kolejne ryzyko marginalizacji – po nieudanych epizodach we Włoszech i kontrowersjach w Ekstraklasie, jego przyszłość w polskim futbolu staje pod znakiem zapytania. Dla klubu jest to sygnał, że nawet po udanym początku, zawodnicy mogą zostać zastąpieni lub wypożyczeni bez jasnej perspektywy, co podważa wiarygodność strategii kadrowej. W dłuższej perspektywie sytuacja Stojanovića może stać się prewencyjnym przykładem dla innych klubów, które muszą uważać na nadmierne obciążenie kadry zawodnikami o niestabilnej formie. Ponadto, przypadek ten podkreśla rosnącą presję medialną i fanowską na kluby, które często muszą reagować na oczekiwania zewnętrzne kosztem spójności wewnętrznej. W kontekście rynku transferowego, gdzie wartość zawodników jest często nadmiernie inflowana, Stojanović staje się ofiarą systemu, który premiuje szybkie decyzje nad długoterminowym planowaniem.

Komentarz Redakcji

Legia wypożyczyła zawodnika, który od pół roku nie gra, a przedtem był marnotrawiony we Włoszech. To nie jest błąd, to system – kluby kupują, marnują, a potem próbują ukryć fiasko za pomocą wypożyczeń. Stojanović to ofiara, ale także sygnał dla innych, że w polskim futbolu talent często kończy się na banku transferowym.

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Oferta Promocyjna Polecana oferta

🔥 Podobne tematy

SPORT

Lider beniaminka Łukasz Sokołowski walczy o przetrwanie w Lotto Superlidze

SPORT

Badosa w ćwierćfinale SP Open: Jak Armenka Czarajewa zmieniła losy turnieju w Sao Paulo

SPORT

Bayern Monachium vs Union Berlin 2026: Analiza, typy i tajemnica Olise’a

SPORT

Polska piłka ręczna w Lidze Mistrzów 2026: Industria Kielce vs SC Magdeburg – historia pisana w Kielcach

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!