70-latek zastrzelił psy za „zdziczenie” – teraz sąd
"Myśliwy zastrzelił swoje psy, bo "zdziczały". Teraz żałuje. ."
Polecane przez InfoHub
Kredyt konsolidacyjny pozwala połączyć wszystkie zobowiązania w jedną, łatwiejszą do spłaty ratę, często z niższym oprocentowaniem. Dzięki jednemu harmonogramowi płatności zyskujesz przejrzystość i kontrolę nad budżetem domowym. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
W Człuchowie 70-letni myśliwy, Mirosław S., został oskarżony o zabójstwo dwóch owczarków podhalańskich. Mężczyzna przyznał, że zastrzelił zwierzęta, ponieważ – jego zdaniem – zdziczały i stały się niebezpieczne. Truchła psów wyrzucił następnie do jeziora, co ujawniła późniejsza sekcja zwłok. Prawo polskie pozwala na użycie broni w stanach zagrożenia, ale nie upoważnia do samowolnych egzekucji zwierząt domowych.
Sprawa wywołała falę oburzenia w środowisku animalistycznym. Ekspertowie zwracają uwagę, że „zdziczenie” psa nie usprawiedliwia użycia broni palnej, zwłaszcza bez konsultacji z weterynarzem lub organami. Prokuratura zakwalifikowała czyn jako znęcanie się nad zwierzętami, co grozi do 3 lat więzienia. Sąd będzie badał, czy mężczyzna działał w stanie zagrożenia, czy raczej z premedytacją.
Komentarz Redakcji
Gdyby psy były wilkami, zostałby bohaterem. Skoro były jego, to są oskarżonym. Prawo nie rozróżnia emocji – ale powinno rozróżniać bezprawie.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.