Liga Mistrzów to najbardziej prestiżowy turniej piłkarski na świecie. W tym sezonie udział biorą najlepsze zespoły Europy, w tym Tottenham i Atletico Madryt. Antonin Kinsky, 22-letni bramkarz Tottenhamu, zaliczył jeden z najgorszych debiutów w historii Ligi Mistrzów. Jego błędy pozwoliły Atletico Madrytowi objąć prowadzenie w meczu. To nie pierwszy raz, kiedy Kinsky popełniał błędy w ważnych meczach. W przeszłości był krytykowany za swoje występy w lidze angielskiej. Teraz jego błędy kosztują Tottenhama miejsce w Lidze Mistrzów.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
4F Crop top treningowy na jedno ramię 4F | Anna Lewandowska - niebieski XL
Antonin Kinsky zaliczył jeden z najgorszych debiutów w historii Ligi Mistrzów. Bramkarz Tottenhamu w ciągu kwadransa zawalił dwa gole w meczu z Atletico Madryt, po czym został ściągnięty przez trenera Igora Tudora. Nowy szkoleniowiec Kogutów zaskoczył, gdy na pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów wystawił w bramce Antonina Kinsky'ego kosztem dotychczasowego numeru jeden, Guglielmo Vicario. Zwłaszcza, że dla 22-letniego Czecha był to debiut na poziomie Champions League. Antonin Kinsky z koszmarnym debiutem w LM Igor Tudor szybko jednak swojej decyzji pożałował. Już w 6. minucie Kinsky podał piłkę prosto pod nogę rywala, dzięki czemu Atletico błyskawicznie objęło prowadzenie. Julian Alvarez wyłożył piłkę Marcosowi Llorente, a ten spokojnym uderzeniem umieścił ją w bramce. Po chwili było 2:0, gdy jako ostatni obrońca poślizgnął się Micky van de Ven, a do bramki piłkę wpakował Antoine Griezmann. Nie minęły jednak dwie minuty, a jeszcze gorszy błąd znów popełnił Kinsky. Czech po prostu skiksował, dzięki czemu Alvarez z najbliższej odległości strzelał do pustej bramki.
Komentarz Redakcji
To debiut, który nie powinien być powtarzany!
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.