"Dyrektor Widzewa o transferach. „Odbiliśmy się od Polaków”"
Polecane przez InfoHub
Skorzystaj z szybkich pożyczek bankowych dostępnych w pełni online, bez wizyty w placówce. Decyduj o wysokości i terminie spłaty w prostym formularzu internetowym. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Widzew, choć latem dokonał wielu kosztownych wzmocnień, zimą znów jest bardzo aktywny na rynku transferowym. Dyrektor sportowy łódzkiego klubu, Dariusz Adamczuk, przyznał, że plany na trwające okienko było początkowo nieco skromniejsze, ale zmieniono koncepcję, gdy na horyzoncie pojawiła się wizja wygrania Pucharu Polski. Kibice Widzewa z pewnością mają powody, by doceniać inwestycje Roberta Dobrzyckiego w transfery. Część obserwatorów Ekstraklasy zastanawia się jednak, czy wydanie tak znacznych kwot w tak krótkim czasie nie jest pochopną decyzją.
Dyrektor sportowy Widzewa, Dariusz Adamczuk, przyznał, że klub odbił się od Polaków w trakcie transferowego okienka. Adamczuk wyjaśnił, że początkowa koncepcja zakładała, że zimą do drużyny dołączy mniejsza liczba piłkarzy, ale działania na rynku przyspieszyły, gdy pojawiła się realna możliwość awansu do europejskich pucharów. Efektem obecnej strategii jest stawianie na zawodników doświadczonych, mających w założeniu podnieść jakość drużyny natychmiast.
Komentarz Redakcji
To nie jest dobrze, że Widzew odbił się od Polaków. Powinien on dążyć do budowania silnej kadry złożonej z piłkarzy z Polski.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.