Fameg w upadłości: Jak wysokie ceny energii i chińskie meble zagrażają polskiej legendzie meblarskiej
""Spokojnie, krzesła mamy". Złożyli wniosek o upadłość. Walczą o przetrwanie. Radomski Fameg, producent drewnianych giętych krzeseł, złożył wniosek o upadłość. Jednocześnie kultowy zakład zapewnia, że "działa, pracuje i pozostaje w kontakcie z klientami i partnerami". "Historia jeszcze się nie skończyła" – podała firma w komunikacie.."
Polecane przez InfoHub
Rozwijaj swój biznes bez przeszkód! Sprawdź elastyczne finansowanie i kredyty dopasowane do potrzeb Twojej firmy. Sprawdź ofertę, aby zyskać dodatkowe środki. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Fameg, radomszczański producent drewnianych giętych krzeseł, którego tradycje sięgają XIX wieku, stoi obecnie przed kolejnym dramatycznym rozdziałem swojej historii. Firma, która w czasach PRL była największym pracodawcą w mieście, boryka się z rosnącymi kosztami produkcji, szczególnie cenami energii, które w ostatnich latach wzrosły o ponad 50% w porównaniu do przedpandemicznych lat. Dodatkowym wyzwaniem jest konkurencja z tanimi importami z Azji, zwłaszcza z Chin, gdzie koszty produkcji mebli są o 30-40% niższe ze względu na tańszą siłę roboczą i preferencyjne warunki handlowe. Według danych GUS, sektor meblarski w Polsce odnotował w 2025 roku spadek produkcji o 8%, a rentowność branży spadła poniżej 5%, co czyni ją jedną z najmniej opłacalnych gałęzi przemysłu. Fameg, mimo zatwierdzonego w 2025 roku układu restrukturyzacyjnego z wierzycielami, nie zdołał odwrócić trendów i złożył wniosek o upadłość w październiku 2026 roku. Firma podkreśla jednak, że nadal działa i realizuje zamówienia, co świadczy o jej determinacji w walce o przetrwanie. Kryzys Famegu jest symptomem głębszych problemów branży meblarskiej w Polsce, gdzie lokalni producenci muszą konkurować nie tylko z chińskimi gigantami, ale także z rosnącymi kosztami surowców i energii, które w ostatnich latach wzrosły o ponad 60%.
Złożenie przez Fameg wniosku o upadłość to nie tylko lokalny kryzys, ale sygnał dla całej polskiej branży meblarskiej, która od lat boryka się z presją cenową i konkurencją zagraniczną. Dla Radomszczyzny, gdzie zakład był kluczowym pracodawcą, upadłość Famegu może oznaczać utratę setek miejsc pracy, co dodatkowo pogłębi problemy społeczno-ekonomiczne regionu. W dłuższej perspektywie sytuacja firmy może przyspieszyć konsolidację rynku meblarskiego, gdzie mniejsze przedsiębiorstwa będą zmuszone do łączenia sił lub przejmowania przez większe koncerny. Kryzys Famegu również podkreśla potrzebę wsparcia dla polskich producentów, którzy walczą o przetrwanie w warunkach rosnących kosztów i nierównych warunków konkurencji z importem. Branża meblarska w Polsce stoi obecnie przed trudnym wyborem: albo dostosować się do nowych realiów rynkowych, albo ryzykować dalszą erozję lokalnej produkcji na rzecz tanich importów.
Komentarz Redakcji
Fameg to nie tylko historia mebla polskiego, ale także przykład, jak globalne łańcuchy dostaw i polityka cenowa mogą zabić lokalne tradycje. Że firmy, które przetrwały dwie wojny światowej, mogą upaść z powodu rachunków za prąd i tanich kontenerów z Dalekiego Wschodu, to absurdalna ironia współczesnego kapitalizmu. Czy ktoś pamięta, że kiedyś krzesła Fameg były symbolem polskiej jakości? Teraz walczą o przetrwanie w erze jednorazowych mebli z IKEA i chińskich gigantów.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.