UE zdjęła sankcje z Usmanowa i Fridmana – Sybiha: Rosja cieszy się bezkarnością
"Rosjanie wykreśleni z listy sankcji. Andrij Sybiha oburzony. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha ocenił we wtorek, że usunięcie rosyjskich oligarchów Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana z unijnej listy sankcyjnej jest "haniebne i nieuzasadnione". Polityk wezwał państwa UE do niezwłocznego nałożenia na nich krajowych obostrzeń.."
Polecane przez InfoHub
Planujesz zakup mieszkania lub budowę domu? Porównaj najtańsze kredyty hipoteczne i spełnij marzenie o własnym kącie.
Decyzja Unii Europejskiej o usunięciu z listy sankcyjnej dwóch rosyjskich oligarchów – Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana – stanowi kolejny rozdźwięk w polityce restrykcyjnej wobec Moskwy. Oligarchowie ci, choć formalnie nie są uznawani za najbliższych współpracowników Władimira Putina, od lat kontrolują kluczowe sektory gospodarki rosyjskiej, w tym przemysł ciężki i telekomunikację. Usmanow, właściciel m.in. luksusowego jachtu Dilbar, został objęty sankcjami w 2022 roku po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, a jego aktywa zostały zamrożone przez UE. Fridman, współwłaściciel grupy Alfa, również znalazł się na czarnej liście za powiązania z reżimem kremlowskim. Decyzja o ich usunięciu z listy sankcyjnej została podjęta po intensywnych negocjacjach, w których kluczową rolę odegrały Francja (popierająca Usmanowa) oraz Słowacja (dążąca do uwolnienia obu oligarchów). W zamian za ich wykreślenie, UE przedłużyła sankcje wobec pozostałych 3 tysięcy osób i podmiotów do 2029 roku, co ma uniemożliwić lobbing kolejnych wyjątków. Tło polityczne tej decyzji jest złożone – od wewnętrznych podziałów w UE po presję ekonomiczną, jaką wywierają na Unię rosyjscy oligarchowie, którzy często dysponują aktywami w Europie Zachodniej. Warto zauważyć, że podobne kroki już podejmowano – w 2024 roku z listy sankcyjnej usunięto siostrę Usmanowa, Gulbachor Ismaiłową, po interwencji rządu Węgier. Tym razem jednak decyzja spotkała się z ostrym sprzeciwem ze strony Ukrainy, która zarzuca UE osłabianie stanowiska wobec agresora.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Męskie jeansowe szorty z podwiniętymi nogawkami – szare V3 - Rozmiar: S
Usunięcie Usmanowa i Fridmana z listy sankcyjnej UE ma dalekosiężne konsekwencje geopolityczne i ekonomiczne. Po pierwsze, sygnalizuje to rosyjskiemu reżimowi, że sankcje nie są już tak skuteczne, jak w początkowej fazie wojny, co może zachęcić Kreml do dalszych prowokacji na Ukrainie. Po drugie, decyzja ta pogłębia podziały wewnątrz Unii – niektóre kraje, takie jak Francja czy Słowacja, są gotowe na kompromisy, podczas gdy inne, jak Polska czy Ukraina, domagają się konsekwentnego podejścia. W perspektywie ekonomicznej, oligarchowie ci mogą odzyskać dostęp do europejskich rynków, co wzmocni ich pozycję finansową i umożliwi im dalsze finansowanie rosyjskiej machiny wojennej. Dodatkowo, przedłużenie sankcji do 2029 roku nie rozwiązuje problemu ich lobbowania – wystarczy, że jedno państwo UE zdecyduje się na ich zdjęcie, a reszta będzie musiała się z tym pogodzić. Ostatecznie, decyzja ta może osłabić efektywność sankcji jako narzędzia odstraszającego, co w dłuższej perspektywie może skłonić Putina do jeszcze bardziej agresywnej polityki.
Komentarz Redakcji
Decyzja UE o usunięciu sankcji z Usmanowa i Fridmana to nie tylko kwestia ekonomii, ale przede wszystkim sygnał dla Putina, że Zachód traci determinację. Oligarchowie ci, choć nie są najbliższymi współpracownikami kremlu, od lat finansują rosyjski system. Ich uwolnienie to nie tylko korzyść dla nich, ale także dla reżimu, który teraz może liczyć na dalsze osłabienie jedności europejskiej. To kolejny dowód, że sankcje jako narzędzie polityczne wymagają nie tylko konsekwencji, ale i jedności – a tej w UE brakuje.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.