Niektóre marki wprowadziły tzw. mokry pasek rozrządu, mający łączyć zalety łańcucha i tradycyjnego paska. Rozwiązanie to miało być cichsze, tańsze i bardziej niezawodne, ale działa w warunkach ekstremalnych – w kąpieli olejowej. Gumowy pasek, narażony na długotrwałe działanie oleju silnikowego, ulega degradacji. Jego mikrouszczelki i powłoka zaczynają się kruszyć, co prowadzi do uwolnienia drobnych cząstek do obiegu oleju.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Męskie spodnie joggery dresowe na gumce z przeszyciami – miętowe V3 - Rozmiar: XXL
Cząstki rozpadającego się paska zatykają delikatne kanały olejowe, siatkę pompy i filtr, co może doprowadzić do niedotlenienia silnika. W skrajnych przypadkach kończy się to zatarciem jednostki napędowej i kosztowną wymianą. Problemy pojawiają się szczególnie w starszych modelach Volkswagena, Audiego, ale też w innych konstrukcjach z silnikami TSI, TFSI czy Skyactiv-G. Wiele aut trafia do serwisów z objawami, które początkowo są trudne do zdiagnozowania.
Komentarz Redakcji
Inżynierowie wymyślili coś lepszego niż łańcuch – zniszczenie silnika z góry zaplanowane. Kto oszczędza na pasku, płaci potem całe fortuny za silnik.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.