SPORT
Źródło: weszlo.com | Dodano:

Raków Częstochowa pokrzywdzony: Jak VAR i ręka po rożnym decydują o losach Ekstraklasy

"Raków został pokrzywdzony. „Dlaczego nie ma interwencji VAR?”. Kolejna porażka Rakowa Częstochowa stała się faktem. W zaległym meczu trzeciej kolejki Ekstraklasy podopieczni Tomasz Kaczmarka przegrali u siebie z Zagłębiem Lubin 2:3, tracąc decydującą bramkę w 13. minucie (!) doliczonego czasu gry. Pierwsze trafienie gości nie powinno zostać jednak w ogóle uznane – sędzia Daniel Stefański popełnił wówczas nie jeden, a dwa błędy, o czym przekonywał w Canal+ Sport Adam Lyczmański. Tych nie naprawił w tej sytuacji VAR, na którym zasiadali Łukasz Szczech i Piotr Rzucidło. Za Rakowem fatalny początek sezonu. Nie zdołał dostać się do fazy ligowej Ligi Konferencji i to odpadając z zespołem, który często się w eliminacjach ośmieszał i od wielu lat nie mógł awansować do fazy ligowej jakichkolwiek pucharów. W międzyczasie  Częstochowianie przegrywali wszystko jak leci w Ekstraklasie. Porażka 2:5 w szóstej kolejce z Jagiellonią Białystok przesądziła o zwolnieniu trenera Dawida Kroczka. Medaliki miały wówczas na koncie okrągłe zero punktów. Sytuacji nie zdołał zmienić asystent Kroczka, Dawid Szulczek, który poprowadził drużynę w dwóch kolejnych spotkaniach, które także zakończyły się porażkami. Bilans wynosił 0-0-6 (mecz zaległy). Przed spotkaniem ósmej kolejki, w której Raków miał zmierzyć się z Motorem Lublin, nowym trenerem Medalików został Tomasz Kaczmarek. Pod wodzą dotychczasowego trenera Radomiaka Częstochowianie zdołali wygrać już przy pierwszej okazji. Pokrzywdzony Raków. Ewidentna ręka po rożnym, którego nie powinno być Następnie przyszła pora na nadrobienie zaległości z pierwszych tygodni sezonu i meczu trzeciej kolejki, w którym Raków miał podjąć Zagłębie Lubin. Do 70. minuty spotkania dominowali gospodarze, którzy prowadzili jednak zaledwie jedną bramką. Wówczas do głosu zaczęli dochodzić goście. Strzelili pierwszego gola, a na sam koniec zdołali wyrwać zwycięstwo. Sęk w tym, że pierwsze trafienie Miedziowych nie powinno zostać uznane – Roman Jakuba zagrał piłkę ręką, a chwilę później do siatki wpakował ją Michał Nalepa. Mimo ewidentnego przewinienia gol nie został anulowany, co potwierdza Adam Lyczmański, ekspert Canal+ Sport. – Mamy ten rzut rożny i sytuację z bramką. Piłka odbija się dwukrotnie od ręki zawodnika Zagłębia. Nie widzę tutaj zagrania głową, piłka spada na dłoń zawodnika Zagłębia, po czym odbija się gdzieś na wysokości bicepsa, troszkę poniżej pachy. Dubeltowa ręka, no i znowu wracamy do pytania, dlaczego nie ma interwencji VAR, zasiadało tam dwóch sędziów głównych – mówił ekspert. Ale to nie wszystko – w ogóle nie powinno być rzutu rożnego, z którego padła bramka Zagłębia. Chwilę przed tym, zanim piłka opuściła boisko, Aleks Ławniczak faulował Tomasza Pieńkę. Trudno wyobrazić sobie bardziej oczywisty faul, a mimo to sędzia wskazał na narożnik. – Przed rzutem rożnym faul na zawodniku Rakowa i to jest taki faul na mocną żółtą kartkę, bo jest to nierozważny atak łokciem. Słuszne pretensje zawodników z Częstochowy, bo Tomasz Pieńko został poszkodowany i ten faul powinien był być odgwizdany, a niestety, nie był – stwierdził Adam Lyczmański. Adam Lyczmański nie ma wątpliwości, sędziowie w Częstochowie dwukrotnie pokrzywdzili Raków w dwóch następujących po sobie sytuacjach pic.twitter.com/DPgH2eMGyT — CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 16, 2026 Po ośmiu kolejkach Raków zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z trzema punktami na koncie. ZOBACZ RÓWNIEŻ Raków się skompromitował. Przegrać z takim Zagłębiem to wstyd! Kaczmarek: Zawsze akceptuję decyzje sędziów Leszek Ojrzyński może odejść! „Jeśli przegra dwa mecze…” Fot. Newspix Artykuł Raków został pokrzywdzony. „Dlaczego nie ma interwencji VAR?” pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Raków został pokrzywdzony. „Dlaczego nie ma interwencji VAR?” pochodzi z serwisu weszlo.com.."

Analiza

W sezonie 2026/2027 Ekstraklasa staje przed kolejnymi wyzwaniami technicznymi i etycznymi, a jednym z najbardziej dyskusyjnych tematów pozostaje rola sędziów wideo (VAR) oraz interpretacja zasad gry. W ostatnich tygodniach szczególną uwagę przyciągnął mecz Rakowa Częstochowa z Zagłębiem Lubin, gdzie ewidentna ręka zawodnika gości w akcji rożnej nie została skorygowana przez arbitra głównego ani przez asystentów VAR-a. Według ekspertów, jak Adam Lyczmański z Canal+ Sport, błąd ten mógł zmienić losy spotkania i wpłynąć na dalszą pozycję Rakowa w tabeli. Sytuacja ta wpisuje się w szerszy trend narastających kontrowersji wokół arbitrażu w polskiej piłce nożnej, gdzie często dochodzi do niejednoznacznych decyzji, pomimo dostępności technologii VAR. Warto zauważyć, że podobne przypadki zdarzały się już wcześniej w sezonie, co wskazuje na systematyczne problemy z wdrażaniem nowoczesnych rozwiązań w praktyce. Dodatkowo, w tle tej dyskusji pojawia się kwestia presji medialnej i oczekiwań fanów, którzy coraz częściej domagają się przejrzystości i rzetelności w arbitrażu. Warto również wspomnieć o ostatnich zmianach w regulaminie Ekstraklasy, które mają na celu zwiększenie kontroli nad decyzjami sędziowskimi, jednak ich skuteczność pozostaje pod dużą uwagą ekspertów i kibiców.

🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Oferta

Sportowa kurtka męska z efektem ombre i odblaskami - biało-limonkowa V1 - Rozmiar: M

99,99 zł Zniżka: -60%
Sprawdź promocję ➔

Kontekst i Tło

Porażka Rakowa Częstochowa z Zagłębiem Lubin, wynikająca z nieprawidłowo uznanej bramki, ma dalekosiężne konsekwencje dla drużyny, która już od początku sezonu boryka się z problemami taktycznymi i kadrowymi. Zmiana trenera na Tomasz Kaczmarek nie przyniosła oczekiwanych efektów, a kolejne porażki mogą przyspieszyć dalsze zmiany w sztabie szkoleniowym. W szerszej perspektywie, ten przypadek podkreśla słabości systemu VAR w polskiej lidze, gdzie technologia nie zawsze działa sprawnie, a sędziowie główni często nie korzystają z dostępnych narzędzi w pełni. Dla fanów piłki nożnej jest to kolejny dowód na to, że Ekstraklasa musi podnieść standardy arbitrażu, aby utrzymać wiarygodność ligi na arenie międzynarodowej. Dodatkowo, sytuacja ta może wpłynąć na morale zawodników i trenerów, którzy czują się niesprawiedliwie traktowani przez system. W dłuższej perspektywie, brak efektywnego nadzoru nad arbitrażem może prowadzić do utraty zainteresowania kibiców i inwestorów, co stanowi poważne zagrożenie dla rozwoju polskiej piłki nożnej.

Komentarz Redakcji

Kiedy technologia VAR nie działa, a sędziowie ignorują oczywiste błędy, piłka nożna staje się grywalną loterią. Raków Częstochowa jest kolejnym przykładem, jak arbitraż może zadecydować o losach drużyny, pomimo dostępnych narzędzi. Czy ktoś w Ekstraklasie naprawdę myśli o sprawiedliwości, czy tylko o spektaklu?

ℹ️ Nota od wydawcy: Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS. Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Polecane przez InfoHub
Oferta Specjalna

Zmień dostawcę na szybszego! Niezawodny Światłowód i TV w super cenie. Sprawdź najnowsze pakiety multimedialne.

Kliknij i sprawdź polecaną ofertę

🔥 Podobne tematy

SPORT

Jakub Kamiński zadebiutował w Benfice na San Siro – przełom w karierze Polaka

SPORT

Oskar Kubiak: Z trzeciej ligi do Ligi Mistrzów – jak polski talent zmienia europejski futbol

SPORT

Wiktor Dobrzański: Polak na progu historycznego zwycięstwa w Euroformula Open

SPORT

Álex Pozo w ADO Den Haag: Jak hiszpański talent zmienił losy holenderskiego beniaminka

FLASH
🔥 INFODEAL
Nowość! Złap parę z okazją cenową!
🔥 ŁOWCAOKAZJI
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
Łowca Okazji Aktywny Upolowaliśmy nowe promocje!