Serie A w szaleństwie: Zalewski w meczu 4:4, a liga staje się najbardziej dynamiczną w Europie
"Szalony remis w meczu Zalewskiego. Co tam się działo!?. To był odjechany mecz Serie A pomiędzy Atalantą a Frosinone. Wziął w nim udział Nicola Zalewski, który znów zaliczył udane wejście z ławki rezerwowych. Aktywnych było jednak wielu piłkarzy w ofensywie i to po obu stronach. Spotkanie zakończyło się wysokim remisem 4:4. Serie A jest w tym sezonie CHORA Spotkania Serie A są w tym sezonie absolutnie zwariowane. Jeśli ktoś jeszcze powtarza mit o nudnej i taktycznej lidze, to powinien się pieprznąć w łeb i zacząć oglądać mecze. Dopiero kończy się październik, a mieliśmy już: Romę, która w 89. i 93. minucie walnęła dwa gole Atalancie i wygrała 2:1 Inter, który odrobił wynik 0:2 i wygrał 3:2 z Napoli szalony mecz Sassuolo – Juventus (3:2), w którym cztery gole padły w ostatni kwadrans Inter, który przegrywał z Udinese 0:2, a wygrał 5:3 Inter (znów), który przegrywał z Romą 0:2, a zremisował 2:2 mecz Napoli – Roma, w którym było 3:3 mecz Atalanty z Frosinone, w którym było 4:4 Osiem goli! I my zajmiemy się tym ostatnim przypadkiem. Frosinone to ligowa rewelacja prowadzona przez Massimiliano Alviniego. Potrafiła ograć na przykład Como Cesca Fabregasa i znajduje się w tabeli na miejscu pucharowym. Gdyby tak spojrzeć na formę i sytuację kadrową, to… właśnie goście byli faworytem w starciu ze zdziesiątkowaną Atalantą, która na ławce rezerwowych miała aż sześć wolnych miejsc (!). Isak Hien, Franck Kessie, Sead Kolasinac, Odilon Kossounou, Giacomo Raspadori, Gianluca Svalvini, Kamaldeen Sulemana – oni wszyscy nie mogą grać. A i tak Nicola Zalewski jest tylko rezerwowym i to już w siódmym z rzędu meczu Serie A. W dwóch nie zagrał w ogóle, a ostatnio tylko kwadrans i dwukrotnie po pół godziny. Dobrze, że Atalanta występuje w Lidze Konferencji, więc to tam Polak dostaje szanse. A tak wyglądają minuty Nicoli w samej lidze włoskiej: Tym razem wziął udział w widowisku, w którym obie ekipy oddały razem 46 strzałów, a 19 z nich było celnych (!). Z grubej rury zaczęło się już na samym początku. Kiks Edersona sprawił, że Romano Schmid pokonał Marco Carnesecchiego. Zegar wskazywał wtedy 26. sekundę. I mecz się od razu otworzył, bo Atalanta musiała gonić. Jechali raz jedni, raz drudzy. Częściej przebywaliśmy pod bramką Frosinone, ale to nie tak, że goście ograniczyli się do obrony, bo przecież bramkę na remis dostali po kontrze. Popędził z akcją Jonathan Rowe, zagrał na prawo do De Ketelaere, a ten wypatrzył wbiegającego idealnie w pustą strefę Krstovicia. Frosinone było rozproszone w obronie, a gospodarze to wykorzystali. Ale dosłownie za moment dostali kolejnego gonga. Gdzie dwóch się biło o piłkę, tam skorzystał Fares Ghedjemis i dograł do Schmida, który po 16 minutach miał na koncie dublet. Znów nie popisał się Ederson, który był za daleko od pomocnika i pozwolił mu na strzał. Dlatego tenże Ederson czuł się w obowiązku, by podejść do rzutu karnego, gdy ten został odgwizdany za zagranie ręką. I trafił. Działo się mnóstwo. Ederson miał nawet kilka szans. Złożył się do strzału z nożyc po świetnej akcji De Ketelaere skrzydłem. Później… zmarnował jeszcze jedną okazję i to stojąc trzy metry przed bramką. Znów złożył się dość ekwilibrystycznie i przekombinował. A za plecami stał Rowe, który machał rękami i aż się wściekał, irytował, bo pewnie trafiłby na 3:2. Nie mógł uwierzyć, że kolega nie odpuścił tej piłki. Ale i tak zrobił się taki wynik już trzy minuty później po golu Krstovicia. Do przerwy było więc 3:2. In vantaggio all’intervallo We lead at the break @acqua_lete | #AtalantaFrosinone https://t.co/WmHAG0uBQ6 — Atalanta B.C. (@Atalanta_BC) October 25, 2026 A po niej? Myślicie, że piłkarze zwolnili? Skądże. Pięć minut i zrobiło się już 4:3. Ba, kilkanaście sekund po wznowieniu Kwernadze miał świetną szansę na remis, ale przekopał nad bramką. Działy się tam rzeczy niesłychane. Czy oni się kiedyś zatrzymają? Nie sądzimy! Dwa szybkie trafienia i w Bergamo zamiast 3:2 jest już 4:3! #włoskarobota https://t.co/Q591GP7Crz — ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) October 25, 2026 A i to nie był koniec. Frosinone dążyło do wyrównania. Cały czas było mnóstwo miejsca, Atalanta korzystała z przestrzeni po szybkim przejęciu piłki. Swoją szansę miał Krstović i został w ostatniej chwili zablokowany wślizgiem, miał ją też Nicola Zalewski, ale świetnie interweniował Lorenzo Palmisani. Te niewykorzystane okazje zemściły się i Frosinone walnęło gola na 4:4 w 82. minucie. A niewiele brakło do istnego szaleństwa, bo dosłownie minutę później Elmas wybił piłkę z linii i uratował Atalantę! No i jeszcze w ostatniej akcji meczu piłkę odbił sam Carnesecchi. Tu można obejrzeć skrót, choć same gole nie oddają też tych zmarnowanych szans. To było kapitalne widowisko i uczta dla tych, którzy kochają futbol ofensywny bez schematów. Trochę mniejsza dla tych, którzy mogli się łapać za głowę przy rozproszonych formacjach jednych i drugich. Atalanta – Frosinone 4:4 1′ Schmid – 0:1 14′ Krstović – 1:1 17′ Schmid – 1:2 33′ Ederson (karny) – 2:2 45′ Krstović – 3:2 48′ Calo – 3:3 50′ Elmas – 4:3 82′ Terzić – 4:4 Fot. Newspix ZOBACZ RÓWNIEŻ Szokująca końcówka Interu! Zieliński za trzy w ostatniej akcji Allegri zwariował. „Sędziowie przepchnęli ich do Ligi Mistrzów” Lazio na dobę liderem Serie A. Kuriozalny gol nastolatka w końcówce Artykuł Szalony remis w meczu Zalewskiego. Co tam się działo!? pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł Szalony remis w meczu Zalewskiego. Co tam się działo!? pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Konta oszczędnościowe oferują atrakcyjne oprocentowanie i brak opłat za prowadzenie, co pozwala maksymalizować zgromadzone środki. Dostęp do środków jest szybki i wygodny dzięki przeledom internetowym oraz możliwościom wypłat w bankomatach. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Serie A w sezonie 2026/2027 przekracza wszelkie oczekiwania, stając się nie tylko najbardziej widowiskową, ale i najbardziej nieprzewidywalną ligą kontynentu. Poza tradycyjnymi gigantami, takimi jak Juventus czy Inter, na arenie pojawiają się zespoły z niższej półki, które dzięki skutecznej taktyce i odważnym decyzjom menedżerskim, jak w przypadku Frosinone pod wodzą Massimiliano Alvinego, generują spektakularne rezultaty. Klub prowadzony przez byłego obrońcę AC Milanu, znany z agresywnej gry i wysokiego tempa, w tym sezonie zaskakuje nie tylko wynikami, ale i jakością piłki. Frosinone, mimo bycia beniaminkiem, już teraz walczy o miejsce w strefie europejskiej, co dowodzi, że włoska liga staje się coraz bardziej demokratyczna. Nicola Zalewski, polski zawodnik Atalanty, choć głównie rezerwowy, staje się symbolem tej zmiany – jego udział w szalonych meczach, takich jak ostatni z Frosinone, gdzie padło aż osiem goli, pokazuje, że nawet mniej znani piłkarzy mogą wpływać na przebieg spotkań. Serie A, która przez lata była krytykowana za zbyt dużą taktyczność i brak emocji, teraz stawia na szybkość, ataki i nieprzewidywalność, co przyciąga uwagę kibiców i ekspertów z całej Europy. W tym kontekście mecz Atalanty z Frosinone, zakończony wynikiem 4:4, jest tylko kolejnym dowodem na to, że włoska liga staje się nowym standardem dynamiczności w futbolu europejskim.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekkie zamszowe męskie sneakersy w stylu sportowym – oliwkowe V1 - Rozmiar: 40
Mecz Atalanty z Frosinone, zakończony wynikiem 4:4, to nie tylko kolejny przykład szaleństwa Serie A, ale także sygnał dla całej europejskiej piłki nożnej, że tradycyjne hierarchie między klubami ulegają erozji. Frosinone, zespół z niższej półki tabeli, udowadnia, że skuteczna taktyka i dobrze dobrana kadra mogą przeważyć nad tradycyjnymi potęgami. Dla Nicoli Zalewskiego, który coraz częściej wychodzi z ławki rezerwowych, ten mecz może okazać się przełomowy – jego zaangażowanie w ostatnich minutach potwierdza, że nawet rezerwowi mogą mieć wpływ na przebieg spotkań. Serie A, która w ostatnich latach starała się odbudować swoją reputację po latach stagnacji, teraz staje się ligą, którą warto obserwować nie tylko z powodu tradycji, ale także dzięki nowemu, dynamicznemu stylowi gry. To zjawisko może również wpłynąć na transferowy rynek, gdzie kluby będą szukać nie tylko gwiazd, ale także zawodników o wysokim potencjale taktycznym i adaptacyjnym. Dla kibiców, którzy szukają emocji, włoska liga staje się coraz bardziej atrakcyjna, co może przyczynić się do wzrostu zainteresowania transmisjami i sprzedaży biletów.
Komentarz Redakcji
Serie A nie tylko się odradza – ona eksploduje. Mecz, w którym dwie drużyny łącznie oddają 46 strzałów, z czego 19 trafia w bramkę, to nie tylko widowisko, ale także dowód na to, że włoska liga odrzuciła martwe schematy na rzecz gry pełnej ryzyka i emocji. Nicola Zalewski, choć rezerwowy, staje się częścią tej rewolucji – jego obecność na boisku to nie tylko statystyka, ale sygnał, że nawet najmniej oczywiste piłkarze mogą zmienić przebieg spotkania. To nie jest już liga dla taktyków, ale dla tych, którzy wierzą w piłkę nożną jako w sztukę nieprzewidywalności.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.