Bujar Pllana opuszcza Lechię po spadku – nowy wyzwanie w Szwajcarii, gdzie szuka stabilności
"W Lechii grać nie chciał. Wylądował w Szwajcarii. Jak widać, odejście z Lechii Gdańsk po spadku z Ekstraklasy to wcale nie jest taka prosta sztuka. Formalnie piłkarzami klubu z Trójmiasta wciąż są choćby Tomas Bobcek, Rifet Kapić czy Iwan Żelizko. Znajdują się jednak w gronie graczy, którzy szczególnie nie garną się do występów na pierwszoligowych boiskach. Jednemu z tej grupy udało się wyrwać i właśnie podpisał kontrakt z nowym klubem. Bujar Pllana był w pełni zdrowy, jednak nie miar zamiaru występować w Lechii po spadku z Ekstraklasy. W końcu udało mu się dojść do porozumienia z klubem i rozwiązał kontrakt. Po zaledwie kilku dniach został ogłoszony w nowym zespole. Reprezentant Albanii będzie swoją karierę kontynuował w Szwajcarii. Przeniósł się do Grasshopper Zurych, z którym podpisał umowę do końca czerwca 2028 roku. – Bardzo się cieszę, że tutaj jestem. Od samego początku byłem przekonany do tego projektu i już podczas rozmów poczułem zaufanie. Nie mogę się doczekać pierwszego występu przed naszymi kibicami – powiedział już były zawodnik Lechii tuż po podpisaniu kontraktu. ZYRTARE: 24 vjeçari, Bujar Pllana transferohet falas nga Lechia Gdansk te Grasshoppers Ai do luaj në qendermbrojtje me Ismajl Beka ndersa në skuader do ketë edhe Amir Abrashi si kapiten pic.twitter.com/lvQDvnL0Gb — AlbanianScout (@albanianscout) August 12, 2026 Ostatnio występował w Lechii Gdańsk. Swoją karierę będzie kontynuował w Szwajcarii Bujar Pllana szczególnie w pierwszym sezonie po przenosinach do Polski był istotnym elementem defensywy gdańskiego zespołu. W 27 meczach rozegrał 2300 minut, strzelił jednego gola oraz dorzucił trzy asysty. W ostatnich rozgrywkach częściej siadał na ławce rezerwowych, jednak i tak mógł liczyć na swoje szanse. Zagrał w 17 spotkaniach i raz trafił do siatki rywala. W każdym razie po spadku z Ekstraklasy dwukrotny reprezentant Albanii – podobnie jak dość pokaźna grupa innych graczy – nie miał zamiaru występować na drugim poziomie rozgrywkowym. Mimo że formalnie wciąż był zawodnikiem Lechii, to próżno było go szukać w kadrze meczowej. Trener Gdańszczan w publicznych wypowiedziach mówił, że Pllana jest zdrowy, ale nie jest gotowy mentalnie, by pojawić się na boisku. W końcu porozumiał się z Lechią i mógł przenieść się do nowego zespołu. Grasshopper w ostatnim sezonie do samego końca walczyło o uniknięcie spadku ze szwajcarskiej ekstraklasy. Utrzymanie wywalczyło dopiero w wygranym dwumeczu barażowym z Aarau. Po pierwszych trzech kolejkach nowych rozgrywek ma na koncie zaledwie jeden punkt. ZOBACZ RÓWNIEŻ Tak należy działać po spadku. Lechia ma czego zazdrościć Arce Bluzgi z trybun i oddana opaska. Przykry koniec Kapicia w Lechii Cyrk na kółkach w Gdańsku. Do tego doprowadziły rządy Urfera Fot. Newspix Artykuł W Lechii grać nie chciał. Wylądował w Szwajcarii pochodzi z serwisu weszlo.com. Artykuł W Lechii grać nie chciał. Wylądował w Szwajcarii pochodzi z serwisu weszlo.com.."
Polecane przez InfoHub
Zarezerwuj wymarzone wakacje w najniższej cenie! Sprawdź oferty Last Minute i ciesz się słońcem.
Spadek z Ekstraklasy w sezonie 2025/2026 dla Lechii Gdańsk stał się katalizatorem masowych odejść kluczowych zawodników, którzy nie zamierzali kontynuować kariery na drugim poziomie rozgrywkowym. Zjawisko to nie jest nowością w polskiej piłce nożnej – podobne scenariusze obserwowano po spadkach takich klubów jak Legia Warszawa czy Śląsk Wrocław w przeszłości. W przypadku Lechii, sytuacja pogłębiła się z powodu kryzysu finansowego i braku jasnej strategii transferowej, co spowodowało, że wielu zawodników – zarówno Polaków, jak i cudzoziemców – zaczęło poszukiwać alternatyw. Bujar Pllana, dwukrotny reprezentant Albanii, był jednym z tych graczy, którzy od początku deklarowali brak chęci gry w I lidze. Jego decyzja o rozwiązaniu kontraktu z Lechią i transferze do Grasshoppers Zurych wpisuje się w trend migracji piłkarzy z niżej notowanych lig europejskich do stabilniejszych klubów w Szwajcarii, Austrii czy Belgii, gdzie gwarantowane są zarówno wysoki poziom rozgrywek, jak i pewne warunki finansowe. Szwajcarska Superliga, mimo że nie należy do najbardziej prestiżowych, oferuje zawodnikom solidną płacę, europejski futbol i szansę na grę w międzynarodowych pucharach, takich jak Liga Konferencji UEFA. Warto zauważyć, że Grasshoppers Zurych, choć w ostatnich latach walczył o utrzymanie, to wciąż pozostaje klubem o tradycji i ambicjach, co przyciąga graczy poszukujących nowych wyzwań po kryzysowych okresach w karierze. Dodatkowo, transfer Pllany wpisuje się w szerszy kontekst wzrostu zainteresowania piłkarzami z Bałkanów przez szwajcarskie kluby, które często szukają tanich, ale utalentowanych zawodników do wzmocnienia składu.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Sportsheets Wrist Cuffs regulowane mankiety na nadgarstki czarne
Odejście Bujara Pllany z Lechii Gdańsk po spadku z Ekstraklasy ma kilka kluczowych konsekwencji. Po pierwsze, dla samego klubu oznacza to kolejne osłabienie składu, szczególnie w defensywie, gdzie Pllana był istotnym elementem w pierwszym sezonie po transferze z Albanii. Jego brak może dodatkowo utrudnić Lechii walkę o powrót do ekstraklasy, zwłaszcza że klub już teraz boryka się z problemami kadrowymi. Po drugie, transfer do Grasshoppers Zurych może być dla Pllany szansą na odrodzenie kariery – Szwajcaria oferuje stabilne warunki i możliwość gry w europejskich pucharach, co może przyciągnąć innych zawodników z podobnymi ambicjami. Z drugiej strony, sytuacja Lechii podkreśla rosnący problem retencji talentów w polskich klubach – wielu zawodników, zwłaszcza cudzoziemców, nie chce ryzykować kariery w niższych ligach, co może prowadzić do dalszego osłabienia polskiej Ekstraklasy. Na rynku transferowym transfer Pllany może również posłużyć za sygnał dla innych klubów, że Szwajcaria staje się atrakcyjną alternatywą dla piłkarzy z niżej notowanych lig europejskich, co może wpłynąć na dynamikę transferową w najbliższych sezonach.
Komentarz Redakcji
Decyzja Bujara Pllany nie jest zaskoczeniem, ale podkreśla tragikomiczną sytuację polskich klubów, które nie potrafią utrzymać nawet podstawowych zawodników po spadku. Lechia Gdańsk, mimo tradycji, staje się kolejnym przykładem, jak brak strategii i finansowej stabilności prowadzi do masowej ucieczki talentów. Szwajcaria, choć nie jest mekką futbolu, oferuje to, czego polskie kluby nie są w stanie zagwarantować – pewność i europejski poziom. To nie tylko problem Lechii, ale całego systemu, który nie radzi sobie z retencją zawodników.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.