Osman Bukari, gwiazdowy piłkarz Widzewa, musiał wyjechać z Polski do Nigerii, by odnowić wizę, mimo że Gana nie ma placówki dyplomatycznej RP. Problem wynika z faktu, że posiadał tylko 90-dniową wizę Schengen (typ C), która wygasła. Mógł ubiegać się o wizę krajową (typ D) już wcześniej, co pozwoliłoby mu uniknąć dwutygodniowej nieobecności. Procedura wizowa trwa standardowo dwa tygodnie, ale możliwy był wniosek o wizę krajową bez konieczności opuszczania kraju.
Nieobecność Bukariego w kluczowym momencie sezonu wywołała falę krytyki wobec zarządu Widzewa. Klub mógł rozwiązać problem wizowy już zimą, ale postawił na krótkoterminowe rozwiązanie. Teoretycznie Bukari mógł złożyć wniosek o zezwolenie na pobyt czasowy bez opuszczania Polski. Sytuacja ujawnia braki w planowaniu administracyjnym, typowe dla pośpiechu transferowego. Wizy krajowe są standardem dla zawodników z krajów spoza UE – ich brak sugeruje lekceważenie procedur.
Komentarz Redakcji
Piłkarz wart miliony, a klub nie potrafi załatwić mu wizy? To nie awaria systemu, to systemowa bezmyślność. Widzew gra na najwyższym poziomie, ale w biurze panuje amatorszczyzna.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.