System wideoasysty (VAR) został wprowadzony w La Liga w sezonie 2018/2019, mając na celu eliminację oczywistych błędów sędziowskich. Od tego czasu kilkakrotnie wywoływał kontrowersje, m.in. w meczach Realu Madryt i Atletico Madryt. Barcelona od lat walczy o mistrzostwo, a każdy punkt ma kluczowe znaczenie w rywalizacji z Realem i innymi pretendentami. Girona, choć tradycyjnie klub z niższej półki, w ostatnich latach awansował do pierwszej ligi i staje się groźnym rywalem. Błędy VAR wpływają nie tylko na wyniki sportowe, ale także na zaufanie kibiców i sponsorów do organizatorów rozgrywek.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Lekkie zamszowe sneakersy męskie w stylu sportowym – beżowe V3
Hiszpański Komitet Techniczny Sędziów (CTA) oficjalnie przyznał, że w 86. minucie meczu Girona – FC Barcelona doszło do rażącego błędu sędziowskiego, kiedy faul na Julesie Koundé nie został zauważony. VAR nie zainterweniował, a bramka Girony została uznana, mimo że według przepisów powinna była zostać odrzucona i przyznana żółta kartka napastnikowi. CTA stwierdziło, że lekkomyślne nadepnięcie stanowi faul i wymagało natychmiastowego rzutu wolnego. Decyzja kosztowała Barcelonę dwa punkty w walce o tytuł mistrzowski, choć drużyna nadal prowadzi tabelę z jednopunktowym zapasem. Sędzia VAR odpowiedzialny za błąd został już ukarany, a Barcelona przygotowuje się do kolejnego meczu z Villarrealem oraz rewanżu w Pucharze Króla przeciw Atletico.
Komentarz Redakcji
Kiedy sędziowie grają w chowanego, kibice płacą cenę.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.