Po transformacji ustrojowej w latach 90. Polska odnotowała krótkotrwały wzrost liczby urodzeń, jednak już w pierwszej dekadzie XXI wieku trend odwrócił się w dół. W latach 2000‑2010 liczba noworodków utrzymywała się na poziomie około 350‑400 tys., ale od 2011 roku obserwuje się systematyczny spadek. Przyczyną są m.in. niższy wskaźnik małżeństw, opóźnianie decyzji o dziecku, emigracja młodych ludzi oraz rosnące koszty utrzymania. Rząd wprowadzał różne programy wsparcia, takie jak „Rodzina 500+”, które nie zdołały odwrócić tendencji. Obecnie demograficzny „kryzys” zbliża się do najgorszych scenariuszy, co wymusza konieczność nowych, bardziej kompleksowych rozwiązań.
Według najnowszych danych GUS w listopadzie 2025 roku w Polsce urodziło się jedynie 17 tys. dzieci, a łączna liczba urodzeń w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wyniosła 238,7 tys., po raz pierwszy spadając poniżej 240 tys. To wynik gorszy od najpesymistyczniejszych prognoz demograficznych. Tendencja ta potwierdza, że Polska od lat zmaga się z malejącą liczbą urodzeń i rosnącym odsetkiem osób starszych. Spadek dzietności zwiększa ryzyko niedoborów siły roboczej oraz obciąża system emerytalny. Eksperci ostrzegają, że bez skutecznych działań państwa sytuacja może się pogłębiać, prowadząc do poważnych wyzwań społeczno‑gospodarczych.
Komentarz Redakcji
Politycy wciąż mówią o przyszłości, a już nie ma dzieci, by ją wypełnić.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.