Od wtorku obowiązuje pakiet ustawieniowy „Ceny Paliw Niżej”, który obniża podatki od benzyny i oleju napędowego, przekładając się na spadek cen o ponad 1 zł za litr. Zmiany nie objęły jednak gazu LPG, który jest najtańszym paliwem w Polsce i najchętniej stosowanym w starszych, mniej zamożnych gospodarstwach domowych. Autogaz kosztuje obecnie rekordowe 3,50 zł/l, a brak interwencji rządu wywołuje falę niezadowolenia wśród milionów kierowców. Choć LPG generuje mniejsze przychody podatkowe niż benzyna czy ON, to jego rola w redukcji kosztów transportu dla niskich i średnich dochodów jest kluczowa.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
Męskie szorty jeansowe z podwiniętymi nogawkami – granatowe V1 - Rozmiar: S
Brak wsparcia dla LPG oznacza, że najbardziej dotknięci inflacją – posiadacze starszych samochodów, emeryci, osoby z niższymi dochodami – nie odczują ulgi w kosztach dojazdów. To może pogłębić nierówności w dostępie do taniego transportu i zwiększyć presję na rząd o dalsze działania. Branża motoryzacyjna obawia się, że zaniechanie może zniechęcić do modernizacji floty, bo taniej jest jeździć na LPG niż elektrycznie. Sytuacja pokazuje, że polityka energetyczna rządu wciąż nie bierze pod uwagę realiów najuboższych.
Komentarz Redakcji
Czy rząd naprawdę zapomniał o LPG, czy po prostu nie widzi ludzi, którzy jeżdżą starymi autami? Zapomnieć nie mogli – zaplanowali to celowo. Ulgi są dla wybranych, a biedniejsi niech dalej oszczędzają na jedzeniu.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.