Apple płaci miliardy za spowalnianie iPhoneów – jak „batterygate” zmienia rynek smartfonów
"Apple wypłaci odszkodowania za spowalnianie iPhone’ów. Apple musi zmierzyć się z konsekwencjami afery sprzed lat. Użytkownicy wybranych modeli iPhone’ów będą mogli otrzymać rekompensaty.."
Polecane przez InfoHub
Konta oszczędnościowe oferują atrakcyjne oprocentowanie i brak opłat za prowadzenie, co pozwala maksymalizować zgromadzone środki. Dostęp do środków jest szybki i wygodny dzięki przeledom internetowym oraz możliwościom wypłat w bankomatach. Pamiętaj, ostateczne warunki zależą od dostawcy.
Afera związana ze spowalnianiem starszych modeli iPhoneów, znana jako batterygate, wciąż pozostaje jednym z najgłośniejszych skandali w historii Apple. W 2026 roku koncern musiał ponownie stanąć przed sądem w Argentynie, gdzie ugoda przewiduje wypłatę do 500 milionów dolarów rekompensat właścicielom urządzeń, których wydajność została celowo ograniczona. Mechanizm polegał na tym, że Apple przez lata stosowało aktualizacje oprogramowania, które ograniczały moc procesora w starszych modelach, aby przedłużyć żywotność baterii. W praktyce oznaczało to, że iPhone 6, 6s, SE pierwszej generacji oraz 7 i 7 Plus działały wolniej, mimo że ich baterie mogły zostać wymienione. Skandal wybuchł w 2017 roku, gdy inżynier Apple, John Ternus, potwierdził w wywiadzie dla Bloomberga, że firma świadomie spowalniała urządzenia. W odpowiedzi Apple zaprzeczało celowemu spowalnianiu, twierdząc, że zmiany miały na celu optymalizację zużycia baterii. W Europie sprawa również miała swoje konsekwencje – we Włoszech Apple zapłaciło w 2018 roku kary antymonopolne w wysokości 10 milionów euro za praktyki związane z aktualizacjami oprogramowania. Teraz, po latach walk sądowych, koncern musi zapłacić za swoje działania, co staje się kolejnym ciosem dla jego wizerunku jako firmy dbałej o klientów. Ugoda w Argentynie obejmuje rekompensaty do 40 dolarów za każde urządzenie spełniające określone warunki, co może stać się precedensem dla podobnych spraw w innych krajach.
🔥 Złapane przez Łowcę Okazji
SELSEY Zestaw mebli RTV Minatic metalowa rama orzech / czarny
Skandal z batterygate nie tylko kosztuje Apple setki milionów dolarów, ale także podkopuje zaufanie konsumentów do marki. W dłuższej perspektywie może to wpłynąć na decyzje zakupowe, szczególnie wśród użytkowników, którzy coraz częściej zwracają uwagę na etyczność i przejrzystość działań producentów. Apple, mimo że nie przyznał się do winy, musi teraz zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań, co może przyspieszyć zmiany w polityce aktualizacji oprogramowania. Ponadto sprawa ta może zainspirować inne firmy technologiczne do dokładniejszej analizy swoich praktyk związanych z wydajnością urządzeń. W kontekście rynku smartfonów, gdzie konkurencja jest coraz większa, Apple musi również liczyć się z tym, że inne marki mogą wykorzystać ten skandal jako argument marketingowy, podkreślając swoją transparentność i dbałość o użytkowników. Warto również zauważyć, że sprawa ta może wpłynąć na regulacje prawne dotyczące aktualizacji oprogramowania i ochrony konsumentów w przyszłości.
Komentarz Redakcji
Apple, mimo swojej potęgi, okazuje się wrażliwy na presję sądową i społeczną. Skandal z batterygate to nie tylko kwestia pieniędzy, ale także utraty zaufania, które jest najcenniejszym aktywem każdej marki. Teraz, gdy koncern musi płacić za swoje dawne praktyki, warto zastanowić się, czy podobne przypadki nie będą się powtarzać w przyszłości. Transparencja i uczciwość powinny być priorytetem, a nie dodatkowym kosztem.
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy cookies m.in. do analizy ruchu i personalizacji. Kontynuując, zgadzasz się na nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.