Wymagania TPM (Trusted Platform Module) istnieją od lat, ale dopiero Windows 11 uczynił moduł w wersji 2.0 obowiązkowym. Decyzja ta spotkała się z falą krytyki, ponieważ wykluczyła z aktualizacji miliony w pełni sprawnych komputerów. Wprowadzenie klasy wiarygodności PC ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa systemu przed atakami na poziomie firmware'u. Historycznie, giganci technologiczni stosowali podobne zagrywki, by przyspieszyć cykl wymiany sprzętu i napędzić sprzedaż. Dla wielu firm oznacza to konieczność zakupu nowych maszyn zamiast przedłużania cyklu życia obecnych.
Kontekst i Tło
Analitycy ostrzegają, że 2026 roku czeka załamanie rynku komputerów osobistych. Wszystko przez wymóg obsługi klasy wiarygodności PC, znany jako 'przeklęte dwie literki' TPM 2.0. Microsoft planuje zakończyć wsparcie dla Windows 10, zmuszając miliony użytkowników do wymiany sprzętu niespełniającego nowych norm. Decyzja ta uderzy przede wszystkim w mniej zamożnych konsumentów i firmy. Efektem ma być gigantyczny wzrost sprzedaży nowych urządzeń, ale też fala elektrośmieci.
Komentarz Redakcji
Czyżby szykował się najlepszy moment na zakup używanego laptopa z Windows 10?
ℹ️ Nota od wydawcy:
Powyższy nagłówek pochodzi z oficjalnych kanałów RSS.
Sekcje "Analiza" ,"Kontekst" oraz "komentarz" są generowane przez AI w celu przybliżenia tematu.
Bądź na bieżąco! Wszystkie najlepsze promocje w jednym miejscu!!
🍪 Dbamy o Twoją prywatność
Używamy wyłącznie niezbędnych plików cookies (bez śledzenia i marketingu). Kontynuując, akceptujesz nasz
Regulamin oraz
Politykę Prywatności.